Pogoń – Piast, trenerzy o meczu

Inauguracja piłkarskiej wiosny w I lidze, a  ściślej mówiąc pierwszy mecz po przerwie zimowej dla Piasta nie okazał się  udany. Gliwiczanie mogą  mówić o dużym niedosycie. W pierwszej połowie  bowiem to oni przeważali i mogli zdobyć nawet  kilka goli, a tylko raz trafili.  O szczęściu często spotykanym , gdy gra się u siebie  natomiast mogą mówić gospodarze, którzy mieli mniej okazji, ale dwie z nich wykorzystali. W tej sytuacji trenerzy nie za wiele mieli do powiedzenia dziennikarzom.

Marcin Brosz, trener Piasta Gliwice: Najlepszym podsumowaniem meczu byłaby bramka Rudolfa Urbana, ponieważ wydaje mi się, że nie zasłużyliśmy na porażkę. Trzy punkty zostają w Szczecinie. Najważniejsze, że liga już ruszyła, my gramy dalej. Przegraliśmy ważną bitwę, ale jeszcze niejedna przed nami.
Fernando Ceurda nie wyszedł na druga połowę, bo najprawdopodobniej doznał zwichnięcia stawu skokowego. Wojciech Kędziora ma stłuczoną rzepkę, jednak po badaniach okaże się na ile jest ot poważny uraz.  Wojciech Lisowski natomiast zszedł, bo łapały go skurcze p dodał szkoleniowiec Piasta.

Sergiusz Wiechowski, drugi trener Pogoni Szczecin: Przede wszystkim chciałbym podziękować naszej drużynie, za to że w tych trudnych warunkach, postawionych przez Piasta, stanęła na wysokości zadania. Oczywiście, pierwsze pojedynki są zawsze trudne. Bardzo się więc cieszę, że ten pierwszy mecz u siebie udało nam się wygrać. Myślę, że tak będzie dalej i każde kolejne spotkanie  będzie lepszy w naszym wykonaniu.

Foto: pogonszczecin.pl

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze