W ostatniej grze kontrolnej Piast Gliwice zmierzył się z plasującym się tuż za nim w ligowej tabeli Kolejarzem Stróże. Gliwiczanie potwierdzili dobrą dyspozycję przed ligą, ale tylko w I połowie, kiedy to po płynnej grze prowadzili z Kolejarzem 2:0. W drugiej odsłonie niestety podopieczni Marcina Brosza popełniali błędy znane z pierwszej części sezonu, kiedy to zdarzało im się tracić głupie bramki, co bezlitośnie wykorzystali goście, zaaplikowali w przeciągu niespełna kwadrans Piastowi aż trzy gole. Bramki dla gliwiczan w pierwszej połowie strzelali niezawodni Wojciech Kędziora i Tomasz Podgórski. Dla Kolejarza trafiali Janusz Wolański i Maciej Kowalczyk (2).
Marcin Brosz w porównaniu do niedawno rozegranego sparingu z Rakowem w wyjściowej jedenastce dokonał jednej zmiany. W miejsce Urbana asygnował do gry Zganiacza. Ponownie od pierwszej minuty zagrała trójka Hiszpanów. W obronie natomiast ponownie zabrakło miejsca dla Krzyckiego. Czy to będzie jedenastka, która wybiegnie w następną sobotę przeciwko Pogoni Szczecin to się okaże, ale jest to wielce prawdopodobne.
Zanim rozpoczął się ten mecz zawodnicy i kibice minutą ciszy uczcili pamięć zmarłych w zeszłym tygodniu piłkarzy Henryka Bałuszyńskiego, Włodzimierza Smolarka i trenera Sośnicy Gliwice Jana Stanka.
Początek meczu niespodziewanie należał do gości. Zanim bowiem upłynęło 120 sekund Kolejarz wykonywał aż trzy rzuty
rożne. Egzekwował je zawodnik z nr 8. Nie podajemy nazwiska, bo nie było w protokole piłkarza z takim numerem. Potem gliwiczanie przejęli inicjatywę, a goście nastawili się na grę z kontry. Niewykluczone, że tak właśnie będzie wyglądać większość spotkań rozgrywanych wiosną na Okrzei. W 7 min Cicman potwierdził że nabył w zimie sporej dynamiki. Słowak przedarł się prawą stroną, zagrał w pole karne i szkoda, że nikt tego nie zamknął. Był to sygnał do ataku, bo od tej pory gospodarze ostro podkręcili tempo. W 11 min Cicman uderzył potężnie z linii 15 metrów, piłka przeszła tuż nad poprzeczką. W 16 min gospodarze wykonywali pierwszy rzut rożny. Egzekwował go Podgórski, w polu karnym, gdzie byli prawie wszyscy zawodnicy obu drużyn zrobiło się ogromne zamieszanie, a w takim tłoku świetnie czuje się łowca bramek, czyli Wojciech Kędziora, który precyzyjnym strzałem otworzył wynik tego meczu. Gol ten na jakiś czas ustawił mecz, bo kolejną bramkową sytuację kibice zobaczyli w 26 min, kiedy to gościom udało się wyjść z kontrą i zakończyć ją strzałem zmierzającym w światło bramki pilnowanej przez Trelę, ale w porę zablokowanym przez Klepczyńskiego. Zaraz potem Kędziora dostał prezent od zawodnika Kolejarza, ale zbyt długo przymierzał się do oddania strzału, a gdy to uczynił, to był już przed nim obrońca gości. W 42 w polu karnym został sfaulowany Podgórski. Sam poszkodowany ustawił piłkę na 11 metrze i pewnie wymierzył sprawiedliwość.
Drugą połowę Piast rozpoczął tylko z jedną zmianą. Niezbyt wyraźnego Alvaro zastąpił Urban. Zaraz po wznowieniu gry Stróże miało pierwszą okazję, by zmniejszyć rozmiary porażki. Goście wykonywali z około 20 metrów rzut wolny. Zawodnik Kolejarza jednak posłał piłkę 5 metrów ponad bramką. W 50 min Wolański urwał się prawą stroną, znalazł się w sytuacji sam na sam, ale Trela skrócił kąt i wybronił ten strzał. Zaraz potem po szybkiej kontrze golkiper Kolejarza najpierw obronił strzał Cicmana, jeszcze dobijał z 7 metrów Podgórski, znów jednak Sobański stanął na wysokości zadania.
Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. W 53 Wolański trochę przypadkowo, ale strzelili kontaktową bramkę. Nie upłynęło cztery minuty, a już było 2:2. Tym razem na listę strzelców wpisał się Maciej Kowalczyk. W 65 min znów zapachniało golem dla przyjezdnych. Po kontrze Kowalczyk celnie uderzył, Trela zdołał zbić piłkę na róg. Bramkarz Piasta z obrony strzału cieszył się jednak tylko kilkadziesiąt sekund, bo po rogu ten sam Kowalczyk z bliska skutecznie zamknął dośrodkowanie, podwyższając wynik na 3:2 dla gości. Kowalczyk na tym nie zamierzał poprzestać. napastnik Kolejarza dosłownie siał spustoszenie w defensywie gliwiczan. W 77 min Kowalczyk oszukał już Trelę, na szczęście asekurował go Świątek, wybijając piłkę z linii bramkowej.
Ostatnie 10 minut meczu należy traktować już jako zabawę. W miejsce Kędziory bowiem pojawił się Dariusz Pingot. To sympatyk Piasta, który za 1000 zł wylicytował w ramach WOŚP prawo do zagrania przez 10 minut gry w sparingu Piasta. Wejście pana Darka ożywiło trochę znudzoną publiczność. Swój występ na pewno będzie Dariusz długo wspominał, szkoda, że tylko, w przegranym meczu.
Gliwice, ul Okrzei – 10.03.2012, godz. 15:15
Piast Gliwice – Kolejarz Stróże 2:3 (2:0)
Bramki:
1:0 – 16` Wojciech Kędziora
2:0 – 42` Tomasz Podgórski (k)
2:1 – 53` Janusz Wolański
2:2 – 57` Maciej Kowalski
2:3 – 66` Maciej Kowalski
Piast Gliwice: 12. Dariusz Trela – 4. Mateusz Matras (83, 21. Wojciech Lisowski), 14. Adrian Klepczyński (80, 20. Jan Buryán), 3. Fernando Cuerda, 18. Gediminas Paulauskas, 16. Pavol Cicman (84, 9. Radosław Murawski), 6. Mariusz Zganiacz (75, 7. Tomasz Bzdęga), 19. Álvaro Jurado (46, 8. Rudolf Urban), 17. Tomasz Podgórski, 22. Rubén Jurado (67, 10. Adrian Świątek) – 24. Wojciech Kędziora (81, 25. Dariusz Pingo).
Kolejarz Stróże: 1. Dominik Sobański – 17. Adrian Basta (46, 15. Michał Gryźlak), 10. Krzysztof Markowski, 13. Witold Cichy, 21. Dariusz Walęciak, 23. Cheikh Niane (46, 9. Konrad Cebula), 7. Marcin Stefanik, 27. Janusz Wolański (85, 36. Mateusz Kantor), 2. Michał Chrapek, 11. Krzysztof Gajtkowski (78, 18. Kamil Witkowski), 19. Maciej Kowalczyk (85, 6. Michał Rupa). Grał także: 5. Łukasz Bocian.
Żółte kartki: 35` Pavol Cicman, 87`Wojciech Lisowski, – 44` Witold Cichy, 72` Krzysztof Markowski, 88` Łukasz Bocian.





















