W czwartek o godz. 11:00. Piast rozegra czwarty już na hiszpańskiej ziemi sparing. Tym razem gliwiczanie zmierzą się z piątym aktualnie zespołem Segunda Division – Elche Club de Fútbol. Najbliższy przeciwnik Piasta to zespół znany daleko poza granicami Hiszpanii. Ten założony w 1923 roku klub aż 19 sezonów spędził w Primera División, najwyższej hiszpańskiej lidze. Za największy sukces uważa się zajęcie V miejsca w hiszpańskiej ekstraklasie oraz dotarcie do finału Pucharu Króla.
Kadra Elche opiera się na rodowitych zawodnikach. W 26 osobowym składzie pierwszego zespołu znajduje się tylko jeden Francuz i jeden Duńczyk. Trener Jose Jimenez Bordalás to Hiszpan od urodzenia. Najlepszym strzelcem zespołu jest Angel Luis Rodriguez Diaz, który ma w ligowych rozgrywkach 9 trafień na koncie. Niebezpieczny jest też Nicki Bille, który siedmiokrotnie pokonywał bramkarzy ligowych rywali.
Patrząc na wiek poszczególnych graczy można powiedzieć, że w kadrze dominują piłkarze ograni i doświadczeni, ale jest też kilku młodych chłopaków.
Hiszpańska liga jest w pełni sezonu. W ostatniej kolejce Elche uległo Celcie de Vigo 0:2. W sobotę natomiast zagrają z Recreativo Huelva. Sparing z Piastem dla podopiecznych Jose Jimeneza będzie pewnie wartościową jednostką treningową. Analizując statystyki, można powiedzieć, że jest to drużyna grająca do końca . Najwięcej bramek bowiem, aż 27,5% Hiszpanie strzelają w ostatnim kwadransie gry.
Na oficjalnej stronie klubu Elche niestety brak jest informacji o czwartkowym sparingu. Zakładamy jednak, że zagrają w nim zawodnicy z pierwszego składu. Klub bowiem ma zespół rezerw, który gra w lidze regionalnej.
Po grze kontrolnej z Lillestrøm na drobne urazy narzekali Lisowski, Docekal i Bzdęga. Tymi zawodnikami we wtorek zajmował się Andrzej Grajek, masażysta i trener odnowy. Na czwartek powinni być oni już do dyspozycji szkoleniowców. Marcin Brosz miał już okazję przyglądnąć się wszystkim swoim podopiecznym. Przeciwko Elche pewnie wybiegną ci piłkarze co nie zagrali w poniedziałkowym meczu, choć przerwa była na tyle długa, że wszyscy mogli zregenerować siły.
Bardzo dobrze w swoim kraju czują się Hiszpanie aspirujący do gry w Piaście. W ostatnim meczu dobrze zaprezentował się Alvaro Jurado, który ma największą szansę oprócz juz pozyskanej dwójki zostać zawodnikiem gliwickiej drużyny. Czy oni zadecydują o tym, że Piast wygra kolejny mecz, a może gliwiczanie Kędziora i Podgórski znów wpiszą się na listę strzelców.
Rozpoczęcie czwartkowego meczu przewidziano na godz. 11:00.





















