Podczas wtorkowego meczu kontrolnego pomiędzy Piastem Gliwice i Polonią Bytom szkoleniowiec bytomian bezpardonowo skarcił obrońcę gliwickiej jedenastki. W 28. min rozgrywanego w Kamieniu koło Rybnika sparingu prawy defensor Piasta, Wojciech Lisowski, brutalnie sfaulował od tyłu pomocnika Polonii, Daniela Mąkę. Dariusz Fornalak, trener Polonii, nie wytrzymał i wściekle ruszył z ławki dla rezerwowych w kierunku 20-letniego zawodnika.
– „Poje… cię?! Za chwilę ktoś „wejdzie” w ciebie i zobaczymy, czy będziesz taki kozak!” – grzmiał rozjuszony szkoleniowiec bytomskiej ekipy. Uspokajony przez sztab szkoleniowy przeciwnika oraz sędziego powrócił na swoje miejsce. I natychmiast nakazał swoim zawodnikom: – Panowie, żeby nie było żadnego rewanżu!
Po meczu trener Polonii przyznał, że zareagował nerwowo. – Musimy mieć świadomość tego, że za chwilę mogło dojść do rewanżu. A nie chcieliśmy tego i dobrze, że udało się tego uniknąć. Od tego momentu wszystko przebiegało zgodnie z planem – skomentował Fornalak.
Dariusz Dudek, drugi trener Piasta przyznał mu rację. – Choć Mąka wcześniej prowokował naszego zawodnika, to myślę, że my byśmy zareagowali podobnie. Jest zimno, szkoda zawodników na takim mrozie. Zachowanie Lisowskiego było trochę nieodpowiednie. Ale to się zdarza… Jest to naturalne, bo każdy walczy o miejsce w składzie, nikt nie odstawia nogi. Trenerowi Fornalakowi zagotowała się głowa, ale miał ku temu powody – uznał Dudek.
źródło/ http://www.sport.pl/





















