Gmina Gliwice kolejny raz nie zaakceptowała warunków zakupu większościowego pakietu akcji Piast S.A zaproponowanych przez niemieckiego doradcę finansowego Rudigera Bernatka. W liście podpisanym w grudniu ub. r. przez Piotra Wieczorka, zastępcę prezydenta Gliwic, czytamy m.in.: „wstępna cena zaproponowana przez pana (…) jest całkowicie nieadekwatna do aktualnej wartości klubu i bez jej znaczącego podwyższenia nie może być przez nas traktowana jako oferta poważna stanowiąca podstawę do wszczynania jakichkolwiek procedur zmierzających do sprzedaży przez miasto Gliwice akcji klubu”
Rudiger Bernatek, mimo odmowy wystosował w styczniu odpowiedź i ponownie wyraził chęć nabycia akcji i zadeklarował zainwestowanie prawie 22 mln złotych w ciągu najbliższych dwóch lat. Bernatek pisze: „Zaproponowana przeze mnie cena zakupu akcji uwzględnia ekonomiczny stan spółki, a zwłaszcza generowane przez nią straty, co obrazują jej dane bilansowe wskazujące na ujemny wynik finansowy jej działalności. Jest to kluczowy parametr oceny wartości każdej spółki (…) Jeśli gmina Gliwice zdecydowałaby się sprzedać mi akcje za proponowaną cenę, nie będzie już zmuszona do dotować spółki Piast S.A.”
Wydaje się, że temat sprzedaży akcji Niemcowi uciął definitywnie ostatni list podpisany 27 stycznia br. przez wiceprezydenta Wieczorka.
„W odpowiedzi na Pana pismo z dnia 10.01.2012r. dotyczące oferty zakupu akcji spółki Gliwicki Klub Sportowy PIAST S.A. uprzejmie informuję, że podtrzymuję stanowisko miasta Gliwice zawarte w pismach z dnia 01.12.2011r. oraz 21.12.2011r.
Stanowisko władz miasta zostało w tych pismach w sposób jednoznaczny wyrażone.
Zaskakuje mnie także Pana upór. Po raz kolejny przedstawia Pan taką samą ofertę, która cenowo jest zarówno dla nas jak i dla klubu nie satysfakcjonująca, jednocześnie jej niską wysokość tłumaczy Pan argumentami populistycznymi.
Oświadczam, że klub sportowy Piast Gliwice jest dumą miasta i zamierzamy do nadal wspierać.
Z informacji zawartych w Pana pismach oraz z bezpośrednich rozmów wynika, że nabycie akcji Spółki Piast jest przedsięwzięciem tylko biznesowym, którego celem jest szybkie odzyskanie zainwestowanych środków zgodnie z zasadą return on investment, o której Pan pisze czyli szybki zwrot z inwestycji.
Wnikliwie czytając Pana pisma, analizując wypowiedzi w środkach masowego przekazu czy też z bezpośrednich rozmów muszę stwierdzić, że nie posiada Pan dostatecznej wiedzy o obowiązujących w Polsce przepisach prawnych. Ponadto nie posiada Pan dostatecznej wiedzy, kwalifikacji oraz przygotowania i doświadczenia do kierowania i zarządzania takim podmiotem gospodarczym, jakim jest klub piłkarski. Musi Pan przyznać mi rację, że prowadzona przez Pana działalność w zakresie doradztwa podatkowego dla piłkarzy Bundesligi, jest czymś innym niż zarządzanie takim podmiotem jakim jest klub piłkarski. Pana działania wskazują na to, że proponowana transakcja z bardzo niską ceną , jest dla Pana „polem doświadczalnym”, przed „wejściem” na rynek biznesu piłkarskiego.
Cenimy sobie badania, ale niekoniecznie na „żywym” organizmie klubu Piasta Gliwice.
Z naszego punktu widzenia, zwłaszcza po oddaniu do użytku nowoczesnego stadionu, sprzedaż naszego klubu nawet po przeprowadzeniu wymaganej procedury, byłoby w chwili obecnej działaniem niekorzystnym dla miasta a wręcz szkodliwym dla Piasta Gliwice. Ponadto, pragnę Pana poinformować o treści odpowiedzi udzielonej nam przez Polski Związek Piłki Nożnej. Jak informowaliśmy w naszym poprzednim piśmie, skierowaliśmy zapytanie do Prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej, które dotyczyło kwestii dopuszczalności obejmowania akcji bądź pełnienia funkcji kierowniczych w spółce prowadzącej profesjonalny klub piłkarski przez osoby fizyczne posiadające licencję dla menedżerów ds. piłkarzy.
Z odpowiedzi udzielonej przez Dyrektora Departamentu Prawnego PZPN wynika jednoznacznie, iż nie jest możliwe sprawowanie funkcji kierowniczych w klubie piłkarskim przez osobę posiadającą licencję dla Menedżerów ds. Piłkarzy. Istotne wątpliwości budzi także możliwość nabywania przez taką osobę akcji spółki prowadzącej klub piłkarski. W odpowiedzi wskazano, iż wykładnia funkcjonalna stosownych przepisów zdaje się wykluczać także możliwość nabywania akcji spółki piłkarskiej przez menedżera ds. piłkarzy.
Na podstawie uzyskanych informacji finansowych wiem, że zdolność do zaciągania zobowiązań pańskiej firmy kształtuje się na poziomie 20 tys. Euro a przychody za 2011 rok wyniosły ok. 700 tys. Euro, gdy tymczasem przychody Piasta S.A. to ponad 2 mln. Euro. Kapitał Pana firmy – 26 tys. Euro jest zdecydowanie niższy niż kapitał zakładowy Piasta, który wynosi ponad 2 miliony Euro. Powyższe informacje wskazują na to, iż Pana oferta nie jest profesjonalna, proponuję zatem zakończyć wymianę pism, którą trudno nazwać negocjacjami”
Źródło – Nowiny Gliwickie





















