Marcin Pietroń i Szymon Matuszek zostali poinformowani, że nie znajdzie się dla nich miejsce w pierwszym składzie w rundzie wiosennej. Obaj dostali wolną rękę w szukaniu sobie nowych pracodawców. W grę wchodzi wypożyczenie lub transfer definitywny. Zarówno Pietroń jak i Matuszek mają ważne kontrakty. Pietroń w tym sezonie tylko pięciokrotnie wychodził na boisko. Ani razu nie zagrał w pełnym wymiarze czasowym. W Piaście jest od jesieni 2009 roku.
Przez te dwa i pół roku wystąpił w 36 meczach z tego 19 gier zaliczył w poprzednim, względnie udanym dla niego sezonie. Strzelił w nim 3. gole. Pietroń ma ekstraklasową przeszłość i tytuł Mistrza Polski na koncie. Tytuł ten
wywalczył broniąc barw Zagłębia Lubin,
Szymon Matuszek nie ma tak bogatej przeszłości, piłkarskiej, ale ma za sobą występy w hiszpańskich klubach UD Horadada i Realu Madryt CF C. Do Piasta trafił z Jagiellonii Białystok, także jesienią 2009 roku. W „Jadze” grywał dość często, w Piaście już rzadziej. Wiosną poprzedniego sezonu został wypożyczono do Chojniczanki Chojnice. Po powrocie jednak ponownie nie udało mu się na stałe wejść do składu. W tym sezonie 12 razy dostawał szansę gry, z czego tylko dwa mecze rozegrał w pełnym wymiarze czasowym. Jego łączny bilans w Piaście to 22 mecze, ani razu nie wpisał się na listę strzelców. W przypadku Matuszka mocno liczono, że będzie następcą Kamila Glika. Niestety, przynajmniej na razie klub na nim raczej nie zarobi.
Matuszek w drużynie pełnił też rolę tłumacza dla Jurado. Jeśli przyjdą kolejni Hiszpanie , to trener Brosz bez Matuszka może mieć problem z komunikacją z zawodnikami z tamtego rejonu Europy.





















