Kolejny mecz na szczycie tabeli był emocjonującym widowiskiem, choć szczególnie dla tych, co kibicują niebiesko-czerwonym przyniósł duży niedosyt. Gliwiczanie do 90 min prowadzili bowiem 1:0 i mieli duże szanse na wywiezienie z Bydgoszczy kompletu punktów. Piękne uderzenie w końcówce spotkania Masłowskiego dało jednak gospodarzom nie tylko punkt, ale i pozwoliło zachować przewagę nad goniącym go Piastem
Marcin Brosz (Piast)
Wydaje mi się, że mecz był prowadzony w bardzo dobrym tempie, Spotkały się dwa zespoły, które nadają rytm tym rozgrywkom i to było widać dziś na boisku. Szkoda, że nie do końca tego spotkania graliśmy w 11. To zrobiło różnicę, co było widać w drugiej połowie. Myślę, że inaczej potoczyło by się to spotkanie, gdyby nie czerwona kartka Krzyckiego, ale trzeba powiedzieć, że jak najbardziej zasłużona. Szkoda że, nie udało nam się wygrać, bo liga byłaby ciekawsza. Doszlibyśmy do czołówki, a tak wciąż musimy wciąż gonić pierwszą trójkę. Bramka dla Zawiszy z 90 min to zasługa całego zespołu gospodarzy.
Janusz Kubot (Zawisza)
Znaliśmy wyniki, a te ułożyły się dobrze dla nas. Wystarczyło ten mecz wygrać, a zakończylibyśmy rundę na pierwszym miejscu. Piast wysoko zawiesili nam dziś poprzeczkę, Gliwiczanie grali bardzo dobrze, ale gdyby Jackiewicz strzelił wcześniej bramkę, mecz by się inaczej ułożył. Drugą połowę zaczęliśmy bardzo nerwowo. Gdybyśmy zachowali więcej spokoju, to wystarczyło by zamknąć jedną z akcji i wyglądałoby to spotkanie zupełnie inaczej. Graliśmy jednak do końca, strzeliliśmy gola i możemy mieć małą satysfakcję z tego remisu.



















