Jak wygramy, będziemy mocniejsi

Zawodnicy Piasta tej jesieni mają już na liczniku przejechanych kilka tysięcy  kilometrów. Rekordzistą jednak jest Mateusz Matras. Wychowanek Gwarka Ornontowice nie dość, że podróżuje od miasta do miasta  z drużyną, to jeszcze  przemierza całkiem spore odległości z młodzieżową reprezentacją  Polski. Zawodnik jednak nie narzeka – Nie czuję się zmęczony, a wręcz przeciwnie. Myślę, że mecz w Stróżach był tego dowodem – mówi Matras. Uzupełnijmy, dzień przed starciem z Kolejarzem zawodnik z Gliwic  przebywał w Grudziądzu  na zgrupowaniu reprezentacji Polski. Janusz Bodzioch, manager klubu podjął się  karkołomnej misji przejechania  w jednym dniu ponad 1000 km by dostarczyć Matrasa na mecz z Kolejarzem. Do hotelu, gdzie spała drużyna przyjechali o czwartej nad ranem. Opłaciło się, Piast z Matrasem  w  składzie wygrał to spotkanie  1:0.

W ostatnim meczu Marcin Brosz nie mógł skorzystać z usług tego zawodnika, bo młodzieżowy reprezentant Polski pauzował za kartki.
W niedzielę pewnie  wybiegnie w pierwszym składzie. Wyzwanie duże, bo to mecz derbowy – Lubię takie pojedynki.  Na trybunach pewnie będzie fajna atmosfera. Presja też będzie duża, zapowiada się ciekawie – zaciera ręce Matras.

Derbowe mecze  rządzą się swoimi prawami, o tym wiemy nie od dziś – Ja traktuję to jak każdą walkę o punkty, ale wiem, że kibice podchodzą do tego inaczej – zauważa  „Mati”   –  Będzie ciężko. Katowiczanie  mają  trudną sytuację, wiedzą o co grają  i na pewno przed nami się nie położą –  dodaje obrońca Piasta.

Sytuacja w tabeli wskazuje, że to zespół Marcina Brosza będzie faworytem tego pojedynku – Tak to wygląda, ale czeka nas naprawdę trudna przeprawa. Jeśli jednak wygramy,  to będziemy czuli się jeszcze mocniejsi –  podkreśla Matras.

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze