Rezerwy Piasta Gliwice pokonały w ćwierćfinałowym meczu o puchar podokręgu, Gazobudowę Zabrze 5:4 i to na jej terenie. Mecz został rozstrzygnięty w regulaminowym czasie gry. Druga drużyna Piasta może w półfinale spotkać się z Jednością Przyszowice. Zespół ten wygrał z ŁTS Łabędy 2:1. Los może też sprawić, że podopieczni Krzysztofa Szumskiego spotkają się z Przyszłością Ciechowice, która w Zabrzu ograła Gazobudowę 4;1. ekipą, który trenuje były piłkarz i szkoleniowiec Piasta – Marek Majka. Ostatni, potencjalny rywal gliwiczan na półfinałowe starcie, zostanie wyłoniony dopiero 26 października, kiedy to Concordia Knurów powalczy z Zamkowcem Toszek.
Trener drugiego zespołu Krzysztof Szumski odmówił nam podania wyniku, strzelców i składu , mówiąc, że dostał takie polecenie z góry. O rezultacie dowiedzieliśmy się z drugiej strony, czyli klubu z Gazobudowy Zabrze . Cyrk więc trwa dalej, a otwarcie stadionu tuż, tuż.
Gazobudowa Zabrze 4-5 Piast Gliwice
Dla Piasta strzelali: Adrian Świątek 2, Krzysztof Hałgas 2, Marcin Pietroń.
Piast II Gliwice: Alesky – Parfieńczyk, Nakonieczny, Sikora (Kraska ’46), Łuszcz (Krusiński ’70) – Sopel, Pietroń, Ciasto (Dryk ’46), Hałgas – Świątek, Nalepa.
Do przerwy rezerwy prowadziły 2:1, mimo że niemal przez całą pierwszą odsłonę przegrywały. Dopiero na osiem minut przed gwizdkiem na przerwę udało się wyjść na prowadzenie. Do wyrównania doprowadził Marcin Pietroń, który przeprowadził akcję indywidualną. „Piero” mijał obrońców, jak dzieci i płaskim uderzeniem czubkiem buta pokonał bramkarza gości. Chwilę później Adrian Świątek zagrał wzdłuż pola karnego, a tam Krzysztof Hałgas dopełnił formalności.
Niedługo po zmianie stron padło wyrównanie. Jednak na prowadzenie znowu wyszedł Piast. Z zamieszania w polu karnym skorzystał Świątek, strzelał trzy razy, aż w końcu trafił na 3:2. Kolejna bramka była autorstwa Hałgasa. „Hałgi” przymierzył z 16 metrów i piłka wpadła tuż przy lewym słupku „świątyni” bramkarza. Zrobiło się 4:2. Dzieła zniszczenia dokończył „Święty”, który po akcji całego zespołu podwyższył na 5:2. Później gospodarze strzelili jeszcze dwa gole, ale na więcej zabrakło im czasu i drugi zespół gra dalej.
Źródło: własne/www.piastgliwice.eu





















