Za kilkanaście dni ma się odbyć pierwszy mecz na nowym stadionie miejskim. Właściciel – Gmina Gliwice zainwestował w ten obiekt 60 mln złoty. Na pewno więc władze Gliwic chciałyby, aby stadion zapełnił się do ostatniego miejsca. Do tego potrzebny jest rozgłos medialny i jak najwięcej informacji z życia klubu i drużyny. Tymczasem w Piaście zakazano zawodnikom udzielania wywiadów. – Mamy odgórny zakaz wypowiadania się – powiedział czekającym dziennikarzom z kilku tytułów prasowych i internetowych schodzący do szatni Wojciech Kędziora. – Może żartował? – pytają dziennikarze. – Potwierdzam, na wywiady trzeba się umawiać przez rzecznika – dodaje Tomasz Podgórski.
Skoro tak, to idziemy do rzecznika, aby umożliwił pomeczową rozmowę Przemysław Plisz, rzecznik Piasta, jednak nic o tym nie wie. – Nie wydawałem takiego polecenie, nic o tym nie wiem – również zaprzecza prezes Piasta, Józef Drabicki. Może więc trenerzy? – Nie wydawaliśmy żadnego zakazu, ale sam też nie udzielam wywiadów – mówi czekający w autokarze drugi trener Dariusz Dudek. Przedstawiciele mediów wracają pod szatnię, skąd zaczynają wychodzić kolejni piłkarze. – Chętnie bym z wami porozmawiał, ale mi zabroniono – mówi kolejny zawodnik, – prosi jednak o zachowanie anonimowości – nie chcę być ukarany – uzupełnia. Kto więc wydał zakaz do którego nikt nie chce się przyznać?
Miałem okazję gościć na wszystkich stadionach Ekstraklasy i I ligi, rozmawiać z piłkarzami Legii, Wisły, Lecha i innych znanych klubów. Zdarzało się, że zawodnicy odmawiali wywiadów, bo byli źli , że przegrali mecz lub po prostu mieli gorszy humor, ale z odgórnym zakazem wypowiadania się tuż po meczu spotykam się po raz pierwszy.
Czytaj też na sportslaski.pl i piastgliwice.eu
Grzegorz Muzia



















