W środę drużyna Piasta pokonała w hicie kolejki Kolejarza Stróże 1:0, a już w najbliższą niedzielę, niebiesko-czerowni w kolejnym bardzo atrakcyjnie zapowiadającym się meczu, będą podejmować w Wodzisławiu Śląskim – Bogdankę Łączna. Z tej też okazji na Bogumińską zawita prowadzący w wyścigu o koronę króla strzelców I ligi – Nildo França Junior. Ten Brazylijczyk ma już na koncie 10 zdobytych goli. Drugi, najskuteczniejszy strzelec w tej drużynie Préjuce Nakoulma na pewno Treli nie pokona, bo już w trakcie sezonu został wypożyczony do Górnika Zabrze.
W Łęcznej, od czasu spadku z Ekstraklasy budowany jest zespół, który ma powrócić w szeregi najlepszych drużyn w kraju. Zeszły sezon Górnicy jednak zawalili. W tym idzie już znacznie lepiej. Po 14 kolejkach Bogdanka ma na koncie 24 pkt. i do zajmującego drugą lokatę Piasta traci tylko dwa oczka. W niedzielę więc goście, przypuszczą atak na miejsce dające awans, a Piast będzie się starał go odeprzeć.
Ostatnie mecze podopieczni Piotra Rzepki jednak do udanych zaliczyć nie mogą. Tydzień temu zielono-czarni zostali bowiem rozjechani przez Pogoń Szczecin, ulegając 0:4, a w środę nie wykorzystali atutu własnego boiska, remisując z Wartą Poznań 1:1. Bramkę dla Bogdanki w tym spotkaniu zdobył Radosław Bartoszewicz. On jednak w niedzielę będzie pauzował za nadmiar żółtych kartek.
Podopieczni Marcina Brosza spisują się przyzwoicie, choć nie grają już tak efektownie i efektywnie jak w poprzednich miesiącach. W ostatnich trzech pojedynkach, gliwiczanie powiększyli swój dorobek o cztery oczka, strzelili rywalom dwa gole, tracąc przy tym trzy bramki. Do najskuteczniejszych zawodników ekipy z Okrzei (?) należy ostatnio Ruben Jurado. W ataku więc zapowiada nam się bardzo ciekawa rywalizacja. Z jednej strony będziemy być może oglądać brazylijską sambę, a drugiej hiszpańską fiestę. Defensywa Bogdanki do najlepszych w lidze nie należy. 17 straconych goli ma na koncie bramkarz tej drużyny. Jakub Szmatuła o jeden raz więcej wyciągał piłkę z siatki, ale jak wiemy leczy on kontuzje i na pewno zastąpi go Dariusz Trela, który w lidze jeszcze gola nie przepuścił.
W środku boiska, przynajmniej jeśli chodzi o nazwiska, mocniejszy wydaje się Piast. Mariusz Zganiacz i Rudolf Urban to solidni piłkarze. Ten pierwszy jest w wyśmienitej formie, drugi wraca do zdrowia po przebytej anginie, ale liczymy na jego dobry występ.
Zawodnicy z Gliwic tym razem nie muszą pokonywać kilkuset kilometrów , aby zagrać mecz, co może mieć decydujące znaczenie, zważywszy, że ostatnia kolejka rozgrywana była w zeszłą środę
Podsumowując – więcej atutów w niedzielę będzie po stronie Piasta i to gliwiczan należy wskazywać jako faworytów tego pojedynku, ale na pewno rywal nie przyjedzie, by za darmo oddać punkty.
Grzegorz Muzia



















