Będzie czy nie będzie o to jest pytanie. Nie zamierzam jednak publikować fragmentów dzieł Szekspira, ale próbujemy wyjaśnić czy w niedzielę będzie transmisja meczu Piast – Bogdanka. Orange Sport zapowiada, że pokaże to spotkanie na żywo. A tymczasem działacze śląskiego klubu nic o tym nie wiedzą. Ba! Nie podpisali stosownego oświadczenia! – Niby dlaczego mamy gościć na stadionie telewizyjną ekipę, skoro nie podpisaliśmy się pod umową? – pyta Józef Drabicki. Prezes Piasta ujawnia, że stacja chciała w dodatku przesunąć godzinę meczu na 19:00. Gliwiczanie powiedzieli „veto”, bo to wiązałoby się z dodatkowymi kosztami za zwiększenie mocy na potrzeby jupiterów.
Orange Sport porzucił więc ten pomysł. – Dwutygodniowe wyprzedzenie w planach transmisji nie było dotrzymane, dlatego mecz nie będzie rozegrany wieczorem – przyznaje Leszek Klimczak z Orange Sport. – Mam natomiast pismo z Wydziału Gier PZPN z 11 października, w którym ustalona jest godzina 15.00 i prośba do Piasta o udzieleniu pomocy naszej telewizyjnej ekipie – dodaje na łamach „Dziennika Zachodniego”.
A Piast nadal dopytuje: jakim prawem Orange Sport chce pokazywać mecz z Bogdanką. Gliwiczanie wychodzą na razie z identycznego założenia jak Polonia Bytom.
Natomiast na stronie Orange Sport możemy znaleźć zapowiedź transmisji tego meczu i zaproszeniem przed telewizory. Przedstawiciele tej stacji zapowiadają też, ze w dniu meczu zjawią się na obiekcie z wozem transmisyjny, ekipą i kamerami.
Źródło Dziennik Zachodni/własne



















