Dla drużyny z Ząbek mecz z Piastem miał niebagatelne znaczenie. W przypadku porażki, gospodarze bowiem na dłużej ugrzęźliby w dolnej strefie ligowej tabeli.  Takie zespoły jednak jak Dolcan, które nie mają zbyt wiele atutów i nie grają piłką, nadrabiają walecznością, ambicją i to pokazali w sobotę podopieczni Sławomira Dolińskiego.Świetne spotkanie w ekipie gospodarzy rozegrał Łukasz Sierpina, który razem z Damianem Świerblewskim siali spustoszenie w defensywie Piasta.

Po zwycięstwie nad Pogonią wydawało się, że łatwo ogramy Wartę, ale stało się inaczej.  Wyciągnęliśmy wnioski z tego przegranego meczu. Na Piasta wyszliśmy bardzo skoncentrowani i udało się osiągnąć zamierzony efekt – wyjaśnia uradowany Sierpina.

Wychowanek Czarnych Rokitki i były piłkarz Górnika Polkowice w 60 min wpisał się na listę strzelców podwyższając wynik na 2:1.  –  Wszedłem do środka, uderzyłem i szczęśliwie wpadło – opowiada jak zdobył gola zawodnik Dolcanu.

Zespół z Ząbek nie tylko w tym sezonie jest postrachem dla ekip z góry tabeli. Jak to się dzieje, że zespół ten  tak łatwo ogrywa faworytów? – Nie wiem, ale tak to wygląda, że łatwiej nam jest  zmobilizować się na te drużyny  z górnej części tabeli niż teoretycznie słabsze – z rozbrajającą szczerością mówi Sierpina.