Obiektywnie oceniając Dolcan  w sobotę był drużyną bezdyskusyjnie lepszą. Gospodarze oddali 11 celnych strzałów na bramkę Piasta, gliwiczanie odpowiedzieli pięcioma, wliczając w to gola. Potwierdza to Robert Podoliński, trener zespołu gospodarzy. – Wygrała dziś drużyna grająca ambitnie, walcząca do końca o każdą piłkę. Gdyby nie nasz szkolny błąd w defensywie, po którym padła bramka dla gości, nie sądzę, żeby Piast mógł nam dzisiaj czymkolwiek zagrozić. To zwycięstwo bardzo nas cieszy i jest jak najbardziej zasłużone.

Marcin Brosz nie próbował natomiast zwalać winy na brak kilku podstawowych zawodników. Przypomnijmy, że z różnych przyczyn nie zagrali Matras, Krzycki i Urban

Pretensje możemy mieć tylko do siebie, ponieważ tak się mecz układał, że pierwsi strzeliliśmy bramkę, ale nie potrafiliśmy utrzymać prowadzenia. Przy stanie 2:1 dla Dolcanu mieliśmy trzy stuprocentowe sytuacje, ale  nie potrafiliśmy strzelić gola, dlatego zeszliśmy z boiska pokonani – przyznaje trener Piasta