Gediminas Paulauskas niedawno dołączył do zespołu Piasta, ale szybko wskoczył do pierwszego składu i na razie nic nie wskazuje, że usiądzie na ławce. W meczu z Radzionkowem zaliczył asystę przy golu Krzyckiego. W Świnoujściu po raz pierwszy od dłuższego czasu Piast z Litwinem w obronie nie stracił gola.
– Zdecydowanie nie mogę się czuć pewniakiem. Każdy chce grać w pierwszym składzie. Na treningach i w meczach trzeba więc udowadniać, że akurat jest się w najlepszej formie, ale gwarancji na miejsce w wyjściowej jedenastce na pewno nie mam – zdecydowanie stwierdza Paulauskas.
Dolcan w zeszłym sezonie rzutem na taśmę uratował się przed spadkiem. W tym gra w kratkę, Piast będzie więc faworytem tego pojedynku?
– Nie możemy tak do tego meczu podchodzić. Nie ma znaczenia czy gramy z liderem czy z zespołem z niższego miejsca w tabeli. W tej lidze każdy walczy, jest dużo gry kontaktowej, zawodnicy naprawdę się starają. Trzeba się sporo nabiegać, aby wywalczyć korzystny wynik
– mówi litewski obrońca.
Ząbki, to miasteczko położone tuż za Warszawą. Głośno jednak o tej miejscowości zrobiło się dopiero wtedy, gdy tamtejsza drużyna piłkarska awansowała na zaplecze ekstraklasy
– Tak naprawdę to na razie wiem, gdzie leżą Ząbki tylko z mapy, ale w sobotę zobaczę tą miejscowość na własne oczy. Mam nadzieję, że wrażenia będą miłe – uśmiecha się Paulauskas



















