Piast jedzie do Torunia

W tym tygodniu Futsal Ekstraklasa mocno przyśpieszyła. Mecze rozgrywane są co trzy dni i nie brakuje w nich emocji i bramek. W ostatniej serii spotkań w siedmiu meczach padło aż 68 goli. To daje średnią ponad 9,7 na spotkanie.

Osiem z tych bramek zobaczyli widzowie „Nsport”, bo tam był transmitowany pojedynek między Piastem z Clearexem Chorzów. Każda ze stron zdobyła po cztery gole. W efekcie nikt nie był zadowolony z tego wyniku. Chorzowianie nie zdołali odrobić nawet 1 punkty straty do drużyny z Areny, a niebiesko-czerwoni nie wykorzystali atutu swojego boiska.

– Mieliśmy sytuacje, aby odskoczyć na dwie bramki, zarówno przy 1:0 jak i 3:2, ale niestety nie wykorzystaliśmy ich i teraz musimy sami spojrzeć w lustro i spróbować odpowiedzieć sobie na pytanie czemu nie wygraliśmy – tak skomentował wynik tego spotkania Michał Widuch.

Piast długo prowadził, ale w końcówce chorzowianie zdobyli dwa gole i jeszcze na sekundę przed końcem spotkania to Clearex był bliższy zwycięstwa. Wtedy jednak Ixemad Cabrerra zagranie Dasaieva zamienił na wyrównującego gola.

– Przez pięć minut dobrze broniliśmy się przy tej grze w przewadze. Natomiast na ta ostatnią sytuację ciężko było zareagować. To wszystko trwało ułamki sekund, był rykoszet i padł gol – jesteśmy rozgoryczenie – powiedział po tym spotkaniu Mariusz Seget, zawodnik Clearexu.

Gliwiczanie na pewno będą chcieli powetować sobie stratę dwóch punktów w starciu z FC Toruń. Gospodarze tego spotkania pewnie też jednak wyjdą na parkiet mocno zmobilizowani. W ostatniej bowiem kolejce podopieczni Łukasza Żebrowskiego doznali najwyższej w swojej historii porażki, przegrywając z Conctractem Lubawa aż 0:11. Sam fakt przegranej nie jest niespodzianką, ale rozmiary już tak, bo Toruń to solidny zespół, który w tym sezonie zgromadził 27. punktów na co składa się 8. zwycięstw, 3. remisy i 8. porażek. Pewnie torunianie by tak wysoko nie rpzegrali, gdyby zagrał Marcin Mikołajewicz. Najbardziej doświadczony zawodnik gospodarzy i najlepszy strzelec w tym dniu pauzował.

Orlando Duarte w ostatnim meczu po raz pierwszy zdecydował się ustawić w jednej czwórce samych zagranicznych zawodników, pewni licząc na to, że Brazylijczycy i Hiszpan będą mogli bez przeszkód porozumieć się na parkiecie. Ixemad Cabrrea zdobył w tym spotkaniu dwa gole, Dasaiev zaliczył asystę . Pozostałe trafienia to już zasługa polskich zawodników.

W pierwszym meczu rozegranym w Gliwicach między tymi drużynami górą był Piast. Podopieczni Orlando Duarte zaaplikowali rywalom 6. goli, tracąc przy tym jedną bramkę. Wynik tamtego spotkania otworzyli jednak torunianie.
Jak będzie w niedzielę można przekonać się oglądając transmisje w Tvcom.pl (TUTAJ). Początek spotkania przewidziano na godzinę 18:00.

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze