Allyson Amanttes do drużyny Piasta dołączył pod koniecc starego roku. W niebiesko-czerwonych barwach po raz pierwszy wystąpił w meczu z Dreman Opole Komprachcice i nie był to wymarzony debiut, bo gliwiczanie przegrali to spotkanie 0:1.
Był to przysłowiowy kubeł zimnej wody na rozgrzane głowy, ale to już historia. Drużyna wyciągnęła wnioski i kolejne dwa spotkania w Pucharze Polski w Futsal Ekstraklasie rozstrzygnęła na swoją korzyść, a jak po tych meczach i miesiącu pobytu w Gliwicach czuje się Allyson Amanttes?
– Świetnie, koledzy z drużyny to wspaniali ludzie i bardzo dobrzy zawodnicy, którzy wiedzą, że ciężka praca jest drogą do wyznaczonego celu. Mam nadzieję, że uda mi się w tym im pomóc, w myśl zasady jeden za wszystkich, wszyscy za jednego – mówi Amanttes.
Zagraniczni zawodnicy do Piasta zostali ściągnięci, aby podnieść jakość zespołu. Dasaiev i Gustavo już pokazali, że są wartością dodaną dla drużyny, a czy Amanttes pójdzie w ich ślady?
– Zrobię wszystko aby tak się stało. Moim celem jest podniesienie poziomu sportowego drużyny i swojego. Chcę być jeszcze lepszym zawodnikiem. Chciałbym aby ludzie zobaczyli dokładne podania Allysona, czasami wygrane pojedynki jeden na jeden i jak najwięcej zwycięstw całego zespołu. Myślę, że mój potencjał jest większy niż pokazałem i z każdym meczem będzie rósł – przekonuje Brazylijczyk.
Amanttes grał już w Polsce pod okiem bardzo dobrego trenera, jakim jest Jesus Lopez Garcia Chus. Orlando Duarte to jednak szkoleniowiec najwyższej klasy światowej. Nawet w Brazylii takich trudno znaleźć.
– Dla mnie to wspaniała rzecz móc trenować pod okiem takiego trenera. W swojej karierze wygrał już wszystko co możliwe, a ciągle jest mu mało. Mam nadzieję, że uda mi się to wykorzystać i zrobię postępy pod okiem najlepszego na świecie – zaznacza Brazylijczyk.
Zarówno Amantes jak i Sandrinho potrzebują trochę czasu, a przede wszystkim gry, aby wkomponować się w zespół. M.in. dlatego w ostatnich trzech dniach Piast rozegrał dwa mecze kontrolne. W pierwszym podopieczni Orlando Duarte pokonali Sośnicę Gliwice 6:2. W tym meczu bramki strzelali: Czech, Dasaiev. Amanttes, Mrowiec i Śmiałkowski (2). W kolejnym sparingu Piast ograł Gwiazdę Ruda Śląska 9:2. Tym razem na listę strzelców wpisali się: Czech, Śmiałkowski, Wilk, Mrowiec, Cabrerra, Bugański, Rabiej i Dasaiev (2). W obu tych meczach wystąpił Amanttes.
– Dla mnie to bardzo ważne, aby grać i jak najwięcej spędzać czasu na boisku. Dzięki temu szybciej będę lepiej się rozumieć z kolegami i złapię właściwy rytm gry – wyjaśnia.
W sobotę Piast w derbowym meczu zmierzy się z P.A. Nova. Również i w ojczyźnie Allysona takie pojedynki budzą szczególne emocje.
– W Brazylii mówimy, że Derbów się nie gra tylko wygrywa! – zaznacza Amanttes.
P.A. Nova z 7. punktami zamyka ligową tabelę. W przerwie zimowej zespół z Jasnej 31 mocno się zmienił. Do drużyny dołączyli zagraniczni zawodnicy. Do rywalizacji przystąpili dopiero w miniony wtorek rozgrywając mecz Pucharu Polski w którym pokonali Kamionkę Mikołów 3:2. W sobotę na pewno zrobią wszystko, by ograć Piasta.
– Wiem, że ich sytuacja w tabeli nie jest dobra, ale to są derby. Myślę, że zrobią wszystko, aby wygrać, szczególnie że grają na własnym boisku i bardzo potrzebują trzech punktów. My powinniśmy pokazać, że nieprzypadkowo zajmujemy trzecie miejsce w tabeli. Na pewno mamy potencjał by wygrać w sobotę i dalej walczyć o mistrzostwo – analizuje Allyson Amanttes.
Sobotnie spotkanie rozpocznie się o godzinie 17:00. Transmisja w Tvcom.pl.
Źródło: piast.gliwice.pl/futsal
Zdjęcie: Michał Duśko























