Trwa wprawdzie przerwa na reprezentację, ale już w środę Piast rozegra swój kolejny mecz w Futsal Ekstraklasie. Gliwiczanie zmierzą się na wyjeździe z AZS UŚ Katowice. Będzie to zaległe spotkanie z pierwszej kolejki rundy rewanżowej. Akademicy pauzowali ze względu na Covid.
AZS UŚ Katowice to drużyna, która zazwyczaj gra o utrzymanie. Poprzedni sezon dla biało-zielonych zapowiadał się jako najlepszy od awansu do Futsal Ekstraklasy. Podopieczni Miłosza Kocota grali dobrze i po 18. kolejkach z dorobkiem 25. punktów zajmowali 8. pozycję w tabeli z niedużą stratą do Piasta i Orła Jelcza Laskowice. Rozgrywki jednak zostały przerwane i ostatecznie katowiczanie już po raz kolejny zostali sklasyfikowani na 8. miejscu.
W tym sezonie drużynie z Szopienic wyraźnie nie idzie. Po 16. kolejkach zielono-biali mają na koncie ledwie 8. punktów. Wygrali tylko dwa mecze z PA „Nova” Gliwice i Futsal Lębork. Dwa też zremisowali, m.in. z Clearexem Chorzów. To daje na razie 15., lokatę w tabeli. Aby opuścić strefę spadkową Akademicy potrzebują 10. punktów, zakładając, że wyżej notowani rywale ich nie będą zdobywać.
Aby powalczyć o utrzymanie Ekstraklasy dla Katowic zdecydowano się ściągnąć doświadczonych zawodników. W przerwie zimowej do drużyny dołączyli: Aleksander Waszka, Zbigniew Mirga, Michał Grecz i Roman Vakhula. Cała czwórka w dalszej lub bliższej przeszłości grała w Piaście. Są to doświadczenie zawodnicy o sporym stażu ekstraklasowym, powinni więc dodać jakości drużynie. Grecz i Vakhuła nie zagrają jeszcze przeciwko Piastowi, podobnie jak Krzysztof Piskorz, który leczy uraz kolana. Przeglądając kadrę nietrudno dostrzec, że jest tam więcej zawodników z piastowską przeszłością.
AZS ma na koncie 38. strzelonych goli. Z tego 7. zdobyli Robert Gładczak i Piotr Łopuch. Jak na futsal liczby te nie są więc wysokie.
Piast przez długi czas wspólnie z Constractem Lubawa dzielił się drugim miejscem. W bezpośrednim pojedynku lepszy jednak okazał się Constract i gliwiczanie zsunęli się na trzecie miejsce. W ostatniej kolejce podopieczni Orlando Duarte niespodziewanie musieli uznać wyższość broniącego się przed spadkiem Dremana Opole, przegrywając 0:1. Była to trzecia porażka w sezonie niebiesko-czerwonych. Gliwiczanie w tym spotkaniu byli wyjątkowo nieskuteczni. Humory sobie poprawili eliminując w 1/32 Pucharu Polski – Orła Jelcz Laskowice. W tym spotkaniu z powodu kontuzji nie mogli zagrać Rafał Franz i Gustavo. Oboje to czołowi strzelcy, a Brazylijczyk to także kluczowy zawodnik w defensywie.
W jakiej formie są katowiczanie? Na to pytanie trudno odpowiedzieć, bo podopieczni Miłosza Kocota od ponad miesiąca nie rozegrali żadnego spotkania. Dwa mecze ligowe przełożyli, a I rundę Pucharu Polski przeszli bez konieczności rozgrywania spotkania, bo zespół Jordanek Wałbrzych nie zdecydował się zagrać z AZS-em. Takie pojedynki są trudne, bo nie wiadomo czym przeciwnik imoże zaskoczyć, ale jeśli drużyna z Areny chce mieć medal, to na porażki z takim drużynami nie może sobie pozwolić.
relację z tego spotkania, które rozpocznie się o godzinie 20:15 przeprowadzi portal TVcom.pl (TUTAJ)
Opracowanie: piast.gliwice.pl/futsal
Foto: M Dusko























