Przed sezonem 2020/21 do futsalowej drużyny Piasta dołączyło pięciu zawodników z GSF Gliwice. Wzbudziło to wiele pozytywnych emocji i komentarzy. Piast stał się bowiem zespołem bardziej gliwickim, stawiającym na lokalnych graczy.
Już wtedy jednak było wiadomo, że za wyjątkiem Tomasza Czecha, który na futsalowych parkietach spędził już sporo sezonów, pozostali będą musieli uzbroić się w cierpliwość i mocno pracować, by dorównać bardziej doświadczonym kolegom. Proces ten jeszcze się nie zakończył, ale jak przekonuje Michał Rabiej, po sześciu miesiącach wspólnych treningów jest już łatwiej.
– Jeśli chodzi o mnie to jestem już bardziej doświadczonym i zaadoptowanym zawodnikiem do stylu gry, jakiego oczekuje od nas Orlando Duarte. Wydaje mi się, że lepiej rozumiem, czego trener od nas wymaga. Na początku wydawało się, że będzie proces ten będzie łatwiejszy, że wystarczy słuchać i wykonywać polecenia, ale wiele rzeczy potem gdzieś umykało. Teraz to już przychodzi naturalnie. Wiem czego trener ode mnie wymaga, a ja staram się to spełnić – ocenia rozgrywający Piasta.
Portugalski szkoleniowiec wysoko zawiesił poprzeczkę swoim podopiecznym. Pięć treningów w tygodniu plus mecz w weekend, analizy, zajęcia z trenerem od przygotowania fizycznego, to dla większości zawodników nowość.
– Rzeczywiście, częstotliwość treningów oraz ich intensywność, to wszystko jest dużo większe. Na każdym treningu trzeba walczyć dwa razy mocniej. Mi przynajmniej półtora miesiąc zajęło, aby się przyzwyczaić i dopiero po tym okresie można było się skupić na grze w piłkę – zauważa Rabiej.
Nie tylko zmienił się sposób treningów. Piast ma jedną z większych liczebnie drużyn w Futsal Ekstraklasie. Walka o miejsce w składzie trwa nieustannie. Kilku zawodników mecze ogląda z trybun. Czy to jest duży problem dla tych co rzadziej łapią się do składu?
– Kiedy tu przychodziłem, to wiedziałem, ze łatwo o miejsce w składzie nie będzie, więc żadnego obrażania czy coś w tym stylu nie ma. Staram się jak najlepiej wykonywać swoją prace. Kiedy z dobrej strony pokazuję się na treningach, to te szanse potem dostaję na meczach. Selekcja jest naturalna i sprawiedliwa, nie mam z tym problemu – przekonuje gliwiczanin.

Piast na półmetku rozgrywek z dorobkiem 40. punktów zajmuje 3. miejsce w tabeli. Gliwiczanie wciąż jednak mają szanse nawet na zajęcie jeszcze wyższej lokaty, bo od prowadzącego Rekordu dzieli ich tylko pięć punktów. Dla niektórych postawa niebiesko-czerwonych jest niespodzianka, dla innych tylko osiągnięciem wyznaczonego sobie celu.
– Wiedziałem, że jesteśmy w stanie osiągnąć dobry wynik i wygrać większość spotkań. Trudno mi jednak powiedzieć czy zakładałem 40. punktów. Na pewno wiedziałem, że mamy mocny zespół. Szkoda, że te mecze z Lubawą czy Rekordem nam uciekły. Myślę, że są to zespoły w naszym zasięgu, ale z drugiej strony mecze z nimi pokazały czego nam brakuje i nad czym jeszcze musimy pracować w drugiej rundzie – analizuje zawodnik.
Piast przegrał zarówno z pierwszą jak i drugą drużyną w tabeli, w którym meczu było bliżej do zdobycia choćby punktu?
– Myślę, że Rekordem było bliżej. Punkt był w naszym zasięgu. W przypadku Constractu trzeba przyznać, że w tym dniu rywal był od nas lepszy i zdecydowanie zasłużył na wygraną – przyznaje Rabiej.
Futsalowy Piast do rundy rewanżowej przystąpi ze zmianami w składzie, których celem jest wzmocnienie zespołu. To jednak sprawia, że jeszcze trudniej będzie się załapać do meczowej 12-nastki.
– Wzmocnienia mają nam pomóc, abyśmy w drugiej rundzie w tych meczach z czołowymi zespołami zaczęli wygrywać. W pierwszej rundzie nie wygraliśmy z żadną drużyną z góry tabeli. Z Clearexem wyciągnęliśmy remis a z Lubawa i Bielsko były od nasz lepsze. Czegoś więc nam brakowało. Myślę, że nowi zawodnicy nam już w tym pomogą, abyśmy zaczęli wygrywać z czołowymi zespołami – zaznacza.
Piast rundę rewanżową rozpocznie wyjazdowym spotkaniem z AZS UŚ Katowice. Mecz ten zostanie rozegrany w środę 13 stycznia o godzinie 20:00. W sobotę natomiast gliwiczanie podejmować będą Dreman Opole Komprachcice. W rundzie jesiennej dość łatwo gliwiczanie ograli obie ekipy, a jak będzie teraz?
– Generalnie to cała ta druga runda będzie trudniejsza. Zespoły będą coraz bardziej zdeterminowane. AZS i Dreman walczą już o życie, więc to jeszcze podnosi skalę trudności. Są nowe nazwiska, nowe nadzieje. trzeba być bardzo skoncentrowanym, bo patrząc tylko na miejsce w tabeli można łatwo się na tym przejechać. Szczególnie po dość długiej przerwie, kiedy może brakować rytmu meczowego. Naszym celem jednak są trzy punkty w obu meczach, bo jeśli chcemy wygrywać z Rekordem czy Lubawą, to tym bardziej musimy z takim przeciwnikami sobie radzić – przekonuje Michał Rabiej.
Z niecierpliwością czekamy więc na pierwsze mecze w rundzie rewanżowej. Z pewnością emocji i bramek nie zabraknie.
źródło: piast.gliwice.pl/futsal























