Po raz pierwszy Piast ze Stalą Mielec w Pucharze Polski rywalizował już w 1977 roku. Wtedy to Stal była polską piłkarską z Henrykeim Kasperczakiem i Andrzejem Szarmach w składzie. Gliwiczanie grali w drugiej lidze, ale i tak ograli naszpikowaną gwiazdami Stal.

Puchary jak powszechnie wiadomo rządzą się swoimi prawami, ale to spotkanie zapowiada się ciekawie z kilku powodów. Piast jest w zdecydowanie lepszej formie niż na początku sezonu, kiedy to rywalizował ze Stalą o ligowe punkty. Wtedy niebiesko-czerwoni po koszmarnych błędach w obronie przegrali w Mielcu 2:3. W środę na murawę wybiegną w większości ci sami zawodnicy, jednak będą już zupełnie inaczej dysponowani i nastawieni. Gliwiczanie mają za sobą udany okres w PKO BP Ekstraklasie. W trzech ostatnich spotkaniach grali z drużynami ze ścisłej czołówki tabeli i zdobyli w tych meczach 7. punktów i 6. goli, co w tym sezonie wcześniej się nie zdarzało.

Stal to beniaminek i od początku sezonu nie radziła sobie w Ekstraklasie. Pierwsze zwycięstwo po awansie mielczanie odnieśli dopiero w meczu z Piastem. Drugie po zmianie szkoleniowca. 11 listopada zespół przejął Leszek Ojrzyński, który w swoim debiucie w roli trenera tej drużyny zremisował z Zagłębiem Lubin 2:2, a w kolejnym spotkaniu pewnie jego podopieczni pokonali Jagiellonię Białystok 3:1.

W pierwszej rundzie Pucharu Polski Piast trafił na Resovię i choć rzeszowianie szumnie zapowiadali walkę o awans do kolejnej rundy, to gliwiczanie bez większego trudu zaaplikowali tej drużynie cztery gole nie tracąc żadnego. Stal też pewnie awansowała, pokonując Karpaty Krosno 2:0.

Piast i Stal spotkały się już w ramach Pucharu Polski. Po raz pierwszy miało to miejsce 9 listopada 1977 roku. Wtedy to oba zespoły walczyły w 1/8 finału. Piast grał w II lidze, a Stal w ówczesnej I lidze i choć w zespole z Mielca występowali tacy piłkarze jak Henryk Kacperczak czy Andrzej Szarmach to bramka Tadeusz Pawlika z rzutu karnego zdobyta w ostatniej minucie dogrywki dała awans drużynie z Gliwic. Ponad pół roku później Piast zagrał w swoim pierwszym finale w którym musiał jednak uznać wyższość Zagłębia Sosnowiec, ulegając 0:2.

Po raz drugi w tych rozgrywkach oba zespoły spotkały się całkiem niedawno, bo 8 sierpnia 2017 roku. W tym meczu też górą był Piast, tym razem zwyciężając po bramkach Martina Bukaty i Patryka Dziczka 2:0. Mecz ten dobrze pamiętają Jakub Szmatuła i Martin Konczkowski. Tylko ta dwójka z obecnego składu wówczas zagrała, reszty zawodników z tamtego spotkania i trenera Dariusza Wdowczyka już w Gliwicach nie ma.

Przez długie lata jedyną korzyścią ze zdobycia Pucharu Polski była możliwość zagrania w eliminacjach do europejskich pucharów. Zmieniło się to przed sezonem 2019/20. Dzięki pojawieniu się tytularnego sponsora, pula nagród finansowych wzrosła do 6,5 miliona złotych. Każdy z klubów, który zakwalifikuje się do centralnej, krajowej części Pucharu Polski, ma zagwarantowane 50 tysięcy złotych tylko za start. W kolejnych fazach kwota za wygraną wzrasta. Zwycięzca finału dostanie aż 3 miliony złotych, a finalista pół miliona. Część tych pieniędzy niewątpliwie trafi do portfeli piłkarzy w ramach premii. Jest więc o co grać.

Na tym etapie gra się tylko jedno spotkanie. W środę więc poznamy już drużynę, która przejdzie do następnej rundy. Jeśli po 89 minutach będzie remis, sędzia zarządzi dogrywkę. Jeśli dalej wynik nie będzie rozstrzygnięty, to o awansie zadecydują rzuty karne.
Sędziować to spotkanie będą: Damian Sylwestrzak, Adam Karasewicz – Marcin Lisowski – Damian Gawęcki.
VAR. Paweł Pskit oraz Konrad Sapela.

Puchar Polski – 1/16 finału
8 sierpnia 2017, 19:00 – Mielec (stadion MOSiR)
Stal Mielec – Piast Gliwice 0:2 (0:1)
Bramki:
Martin Bukata 9, Patryk Dziczek 76 (k)
Piast: 1. Jakub Szmatuła – 20. Martin Konczkowski, 25. Aleksandar Sedlar, 91. Hebert, 5. Marcin Pietrowski – 19. Mateusz Mak (84, 3. Denis Gojko), 16. Patryk Dziczek, 82. Martin Bukata, 18. Łukasz Krakowczyk (58, 14. Konstantin Vassiljev), 12. Saša Živec – 7. Maciej Jankowski (58, 27. Michal Papadopulos).
Stal: 12. Tomasz Libera – 8. Tomasz Swędrowski (56, 9. Mateusz Cholewiak), 3. Krzysztof Kiercz, 5. Szymon Przystalski, 6. Leândro – 33. Maksymilian Banaszewski, 13. Przemysław Lech, 15. Arkadiusz Górka, 7. Edgar Bernhardt, 77. Momcził Cwetanow (71, 11. Mateusz Gancarczyk) – 20. Dejan Đermanović (56, 10. Waldemar Gancarczyk).