Drużyna z Leszna w Futsal Ekstraklasie gra dopiero drugi sezon i radzi sobie coraz lepiej. Szóste miejsce, jakie zajmowali podopieczni Tomasz Trzadela przed starciem z Piastem nie było przypadkowe. Biało-czerwoni pokazali bowiem, że potrafią stwarzać sobie sytuacje, a przede wszystkim wykorzystywać błędy przeciwnika.
Mówią:
Dominik Solecki (Piast Gliwice)
– Chcielibyśmy o tym meczu jak najszybciej zapomanieć. Nie możemy bowiem popełniać takich błędów, szczególnie gdy gramy na parkiecie, który tak dobrze znamy. Mamy najlepszą defensywę w lidze i nie możemy pozwalać strzelać rywalom tak łatwo bramek.
Orlando Duarte (Piast Gliwice)
Tak nie możemy grać. Długimi momentami w tym nie gralismy w futsal. Zagraliśmy źle w obronie, stracilismy cztery gole, co nam się jeszcze nie przydarzyło. Owszem gralismy dobrze zorganizowaną walczącą drużyną, ale to nas nie usprawiedliwia. Codziennie trenujemy, aby takich błędów nie popełniać.
Tomasz Trznadel (Futsal Leszno)
Nie będę owijał w bawełnę, że przegraliśmy ten w dramatycznych okolicznościach, ale na własne życzenie. Zostawiliśmy tu dziś dużo zdrowia. Gonilismy za punktami, ale dla nas mecz skończył się na 7 sekund przed ostatnią syreną. Krzyczałem, by wyżej podejsć do rywala, al mysmy tego nie zrobili .
Mateusz Lisowski (Futsal Leszno)
Powiedzieliśmy sobie parę gorzkich słów, bo nie może tak być, że na 7 sekund przed końcem, a nawet mniej, tracimy taką bramkę. Wszystkie gole strzelone przez Piasta były podobne. Dogranie na długi słupek, a tam ktoś dokłada nogę. To jest do poprawy.
Zobacz więcej





















