Na środę zaplanowano rozegranie dwóch zaległych spotkań w Futsal Ekstraklasie. Oba zapowiadają się bardzo ciekawie. Walczący o medale Orzeł Jelcz Laskowice podejmować będzie FC Toruń. Do Pniew natomiast pojedzie drużyna Piasta, by powalczyć z Red Dragons.

Ze Smokami gliwiczanie mieli się zmierzyć miesiąc temu, ale koronawirus, który dopadł ekipę gospodarzy zmienił te plany. Wydaje się, że z korzyścią dla pniewian, którzy po powrocie spisują się więcej niż przyzwoicie. Jeszcze w październiku pokonali AZS UŚ Katowice 4:3, a w ostatniej kolejce rozgromili u siebie Clearex Chorzów 6:1. Zawodnicy Red Dragons na domowe zwycięstwo czekali ponad rok! Warto zwrócić uwagę, że podopieczni Łukasza Frajtaga w tym spotkaniu prowadzili od początku do końca. Ostatnie trzy gole jednak pniewianie zdobyli w ostatnich dwóch minutach spotkania.

Niewątpliwie jest to sygnał dla Orlando Duarte, że łatwo w Pniewach o punkty nie będzie. Z drugiej strony może to przynieść korzyść, bo w ostatnich dwóch wyjazdowych spotkaniach gliwiczanie do końca musieli walczyć o wygrane. W minioną sobotę bardzo wysoko poprzeczkę zawiesił im przedostatni Futsal Brzeg. Brzeżanie prowadzili nawet 1:0, dopiero gol Dasaieva dał zwycięstwo drużynie z Areny.

W środę niestety Dasaieva nie zobaczymy na parkiecie. Brazylijczyk bowiem pauzuje za cztery żółte kartki. Szkoleniowiec Piasta z takimi problemami będzie jednak mierzył się coraz częściej, bo czym dłużej trwa sezon, tym więcej będzie z tego powodu pauz.

W drużynie gospodarzy tego spotkania nie brak zawodników ogranych już na ekstraklasowych parkietach. Dwóch najskuteczniejszych strzelców to Patryk Hoły, który ma na koncie 7. goli. 6. trafień natomiast zaliczył Mateusz Kostecki. Ten ostatni jest szczególnie groźny, gdy wykonuje rzuty karne lub rzuty wolne.
Smoki po 9 rozegranych meczach mają na koncie 13 punktów, co daje im 9 miejsce w tabeli. Mimo dość niskiej lokaty mają dodatni bilans bramkowy: 28:23.
W przypadku zdobycia trzech punktów pniewianie mogliby wskoczyć nawet na 6. miejsce.

Gliwiczanie w tej kolejce walczą nie tylko o punkty, ale też, aby nie stracić dystansu do Constractu. Drużyna z Lubawy gra coraz lepiej i po odrobieniu wszystkich strat ma o trzy oczka więcej od Piasta. Z tą presją niebiesko-czerwoni muszą się już jednak oswoić, bo wszystko wskazuje na to, że do końca sezonu będą walczyć o to drugie miejsce.
W poprzednim sezonie obie drużyny tylko raz zagrały o ligowe punkty. W grudniu górą był Piast, który pokonał Smoki 6:3. Ostatni raz gliwiczanie w Pniewach gościli 20 października 2018 roku. Wtedy górą były Smoki, które wygrały 2L0, a pierwszą bramkę dla gospodarzy zdobył Roman Vakhuła, który teraz jest zawodnikiem Piasta.
Środowe spotkanie rozpocznie się o godzinie 20:00 , a będzie je można oglądać w Tvcom.pl (TUTAJ)

Opracowanie: piast.gliwice.pl/futsal