Cesarz Franz wrócił do gry!

Gdy przed sezonem 2018/19 do drużyny Piasta dołączył Rafał Franz dla wielu było to dużym zaskoczeniem. Siedmiokrotny mistrz Polski, wielokrotny reprezentant kraju zdecydował się  zmienić silny Rekord na projekt realizowany przez Klaudiusza Hirscha, czyli futsalowego Piasta Gliwice.

Mniejszym zaskoczeniem natomiast było, gdy zrezygnował po tym, jak w Piaście zaszły rewolucyjne wręcz zmiany przed obecną kampanią.

– Po tych wszystkich zmianach, które miały miejsce w klubie, nie widziałem dla siebie miejsca w tym projekcie. Straciłem motywacje do dalszej gry – przyznaje Franz – Chciałem zająć się czymś innym, zacząłem studia, coraz więcej czasu pochłaniają mi sprawy zawodowe.  – dodaje zawodnik.

Tak jak zniknął, tak  też  niespodziewanie pojawił się w składzie na mecz z Gwiazdą  Ruda Śląska. Co sprawiło, że znów wskoczył w „halówki”?

– Najważniejszym czynnikiem jest osoba trenera Orlando. Od dłuższego czasu utrzymujemy kontakt. W przeszłości było blisko, abyśmy razem pracowali, ale wtedy nie wyszło. Gdy trener przyleciał do Polski to mieliśmy okazje porozmawiać o mojej wcześniejszej decyzji. Powiedziałem mu o swoich problemach, a on przekazał mi abym na kolejny trening zabrał sprzęt i wrócił na parkiet. Postanowiłem porozmawiać z moją Żoną co było już formalnością  bo wcześniej zrobił to trener Orlando (śmiech). Uznałem, że mógłbym tej decyzji żałować bardzo długo gdybym tego nie zrobił. Praca z tym szkoleniowcem to wielkie wyzwanie i ogromna radość – podkreśla Rafał Franz.

Dla Rafała Franza mecz z Rekordem był szczególnym

Jeszcze większym szokiem dla całego środowiska  futsalowego było to, że Duarte  zdecydował się przejąć stery drużyny Piasta. Portugalczyk w wywiadach podkreślał, że miał w tym udział Rafał Franz.

– Tak jak powiedziałem wcześniej z trenerem Orlando utrzymywaliśmy kontakt już od wielu lat. Podczas jednej z rozmów, dowiedziałem się, że jego praca w jednym z klubów w Francji dobiega końca. Wpadłem na szalony pomysł, a prezes Bochenek uznał, że spróbuje go zrealizować. Szybko się to potoczyło, ale to zasługa wielu ludzi, że mamy tak świetnego szkoleniowca w Gliwicach – zaznacza „Franek”.

Zdaniem pivota Piasta, obecność Duarte w Polsce to szansa na rozwój tej dyscypliny.

– To bez wątpienia jeden z najlepszych trenerów w historii futsalu na świecie. Dla całego środowiska, ale przede wszystkim dla młodych  zawodników, to niepowtarzalna okazja, aby zobaczyć jak wygląda futsal na najwyższym poziomie i możliwość rozwoju. Orlando pracował w topowych klubach w Europie, prowadził jedną z najlepszych reprezentacji na świecie. Ma niesamowitą charyzmę, ale przede wszystkim pasję do futsalu, którą potrafi zarażać – przekonuje Franz.

Skład Piasta na mecz z Gwiazdą został podany na kilka godzin przed rozpoczęciem spotkania, gdyż takie są wymogi. Nie było więc aż takiego zaskoczenia dla  samych zawodników Gwiazdy, jak i kibiców. „Franek” na parkiecie przebywał jednak krótko i jak sam przyznaje, potrzebuje trochę czasu, aby dojść do formy, którą prezentował w poprzednim sezonie, kiedy to został najskuteczniejszym strzelcem drużyny z Areny Gliwice.

– Miałem kilkumiesięczną przerwę, choć byłem w treningu, jednak nie na poziomie Ekstraklasy. Potrzebuję trochę czasu, aby wejść na wyższy poziom,  ale podchodzę do tego bez presji i cieszę się każdym treningiem.

Gliwiczanie wygrali  trzy mecze z rzędu, co bez wątpienia podniosło morale zespołu i przywróciło wiarę w to, że można zwyciężać i grać coraz lepiej.  Teraz jednak podopieczni Orlando Duarte i Jacka Podgórskiego jadą do sensacyjnego lidera –  beniaminka z Lubawy.

– Mieli dobry kalendarz gier, wzmocnili się też po awansie  kilkoma zawodnikami. Prowadzi ich trener, który potrafi też przekazać pasję do futsalu i  naprawdę dobrych zagranicznych zawodników. Mamy pomysł na ten mecz, musimy zagrać po prostu swoje.  Nie jedziemy tam, aby przegrać, a wręcz odwrotnie. Z każdym treningiem widać, że drużyna rośnie w siłę. Chłopacy ćwiczą z ogromnym zaangażowaniem. Jestem dobrej myśli i spokojny o wynik – przekonuje Rafał Franz.

Mecz z Constractem Lubawa zostanie rozegrany w sobotę 16 listopada o godzinie 18:00. Będzie to spotkanie wyjazdowe.

Źródło: piast.gliwice.pl/futsal

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze