|
Gliwice, ul Okrzei – 01.08.2026, g.
14:45. 1:0 – 17` Samuel Ntamack (asysta Ivan
Lima) W swoim pierwszym domowym meczu nowego sezonu Piast Gliwice pokonał Wisłę Kraków 4:3. Gliwiczanie prowadzili już 2:0 i wydawało się, że pewnie sięgną po zwycięstwo, jednak beniaminek z Krakowa dwukrotnie odrabiał straty. Gospodarze ponownie objęli prowadzenie po rzucie karnym wykorzystanym przez Jakuba Łabojkę, ale Wisła znów doprowadziła do remisu. Decydujący cios zadał w końcówce Leandro Sanca, zapewniając Piastowi pierwszy komplet punktów w sezonie. Wisła Kraków po czterech latach wróciła do PKO BP Ekstraklasy. „Biała Gwiazda” udanie rozpoczęła rozgrywki, pokonując GKS Katowice 2:1. Piast natomiast na inaugurację przegrał na wyjeździe z Zagłębiem Lubin 0:2. Mimo tego to gospodarze byli uznawani za faworyta – bardziej doświadczeni i ograni na najwyższym szczeblu rozgrywek. Daniel Myśliwiec nie mógł skorzystać z Lokilo, który doznał urazu w Lubinie. Na skrzydle zastąpił go Ivan Lima. W wyjściowym składzie znalazł się także Hugo Vallejo, a na ławce usiadł Szymon Mucha. Piast od pierwszych minut narzucił swoje warunki. Już w 2. minucie Vallejo dośrodkował przed bramkę, ale Boisgard z kilku metrów nie trafił głową w piłkę i po trybunach przetoczył się jęk zawodu. Kolejne akcje tylko potwierdzały przewagę gospodarzy. W 11. minucie Borowski płasko dograł w pole karne do Boisgarda, jednak Maisonneuve zdołał wybić piłkę na rzut rożny. Chwilę później po akcji Limy zrobiło się gorąco pod bramką Wisły. Brazylijczyk sam spróbował uderzenia w okienko, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. W następnej akcji Borowski znakomicie wyłożył futbolówkę Boisgardowi na około dziesiąty metr, jednak Francuz, pozostawiony bez krycia, posłał ją wysoko nad bramką. Takich okazji nie można marnować.
Po kwadransie gry nie było jednak wątpliwości, że to Piast jest zespołem lepszym. Przewaga została udokumentowana w 17. minucie. Lima przejął piłkę na połowie Wisły, ruszył do przodu i zagrał w pole karne do Samuela Ntamacka. Napastnik spokojnie przymierzył przy słupku i zdobył swojego premierowego gola dla Piasta oraz pierwszą bramkę gliwiczan w nowym sezonie. Po zdobyciu prowadzenia gospodarze na chwilę stracili koncentrację. W 25. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Jordi Sanchez główkował minimalnie nad poprzeczką. Chwilę później Leśniak zagrał piłkę wprost pod nogi Bozicia. Pomocnik Wisły ruszył na bramkę, wbiegł w pole karne i oddał strzał, ale Domen Gril pewnie interweniował. Był to najlepszy fragment gry gości, jednak Piast nadal potrafił stworzyć zagrożenie. W 29. minucie gospodarze wyprowadzili kontratak, który strzałem zakończył Lima, lecz nie trafił w światło bramki. Chwilę później arbiter zarządził przerwę na uzupełnienie płynów. Spotkanie rozgrywano w pełnym słońcu przy temperaturze sięgającej 33 stopni Celsjusza. Po wznowieniu gry Piast ponownie zaatakował. Lewicki zagrał do Vallejo, który miał sporo miejsca, zszedł do środka i kapitalnym strzałem przy dalszym słupku podwyższył wynik na 2:0. Była 32. minuta. Piast mógł jeszcze przed przerwą praktycznie rozstrzygnąć losy meczu, ale Boisgard nie wykorzystał kolejnej znakomitej okazji. Niewykorzystane sytuacje szybko się zemściły. W 38. minucie defensywa Piasta pogubiła się we własnym polu karnym, a Jordi Sanchez zdobył kontaktową bramkę. Wisła poszła za ciosem. W 45. minucie Kuzienka ograł obrońców Piasta i uderzył przy słupku, jednak dobrze ustawiony był Gril. W doliczonym czasie gry po zagraniu ręką Drapińskiego sędzia podyktował rzut karny dla gości. Do piłki podszedł Marko Bozić, lecz jego intencje znakomicie wyczuł Gril. Przy dobitce Uryga trafił jeszcze w słupek i Piast utrzymał prowadzenie do przerwy. Obaj szkoleniowcy rozpoczęli drugą połowę od podwójnych zmian. W Piaście na boisku pojawili się Szczepan Mucha oraz Andreas Katsantonis, którzy zastąpili Ivana Limę i Samuela Ntamacka. Lepiej po przerwie zaprezentowała się Wisła. Już w 47. minucie po zagraniu Duarte z sześciu metrów uderzał Sanchez, ale ponownie świetnie interweniował Gril. Przez kolejne minuty goście zamknęli Piasta na własnej połowie. W 54. minucie gospodarze mogli jednak podwyższyć prowadzenie po wzorowo wyprowadzonej kontrze. Mucha wbiegł w pole karne, lecz jego strzał obronił Łubik.
Minutę później było już jednak 2:2. Marko Bozić miał zbyt wiele miejsca przed polem karnym i mocnym strzałem z dystansu zaskoczył Grila. Wisła poszła za ciosem, a chwilę później Jordi Sanchez z bliska nie trafił w bramkę. W 64. minucie szczęście uśmiechnęło się do Piasta. Maxence Maisonneuve zatrzymał piłkę ręką tuż przy linii pola karnego. Po analizie VAR sędzia wskazał na jedenasty metr. Rzut karny pewnie wykorzystał Jakub Łabojko i gospodarze ponownie objęli prowadzenie. Radość trwała jednak zaledwie kilka minut. W 69. minucie, po kolejnych błędach defensywy Piasta, Jordi Sanchez po raz drugi wpisał się na listę strzelców, doprowadzając do remisu 3:3. Kiedy wydawało się, że spotkanie zakończy się podziałem punktów, Piast wyprowadził decydujący atak. W 88. minucie Twumasi znakomicie wyłożył piłkę Leandro Sance, a Portugalczyk precyzyjnym strzałem przy słupku ustalił wynik na 4:3. W doliczonym czasie gry Wisła rzuciła wszystkie siły do ataku, ale tym razem gliwicka defensywa, wspierana przez dobrze dysponowanego Grila, nie pozwoliła już gościom na zdobycie kolejnej bramki. Po sześciu minutach doliczonego czasu gry arbiter zakończył spotkanie, a Piast mógł świętować pierwsze zwycięstwo w sezonie po niezwykle emocjonującym widowisku. Piast: 75. Domen Gril – 28. Filip
Borowski (58, 99. Emmanuel Twumasi), 5. Juande Rivas, 29. Igor
Drapiński, 36. Jakub Lewicki – 90. Ivan Lima (46, 77. Szczepan
Mucha), 31. Oskar Leśniak, 27. Jakub Łabojko, 80. Hugo Vallejo (74,
11. Leandro Sanca) – 19. Samuel Ntamack (46, 10. Andréas
Katsantónis), 17. Quentin Boisgard (58, 7. Jorge Félix). Wisła: 1. Marcel Łubik – 34.
Raoul Giger (34, 2. Julian Lelieveld), 6. Alan Uryga, 13. Maxence
Maisonneuve, 52. Jakub Krzyżanowski – 51. Maciej Kuziemka (46, 9.
Ángel Rodado), 41. Kacper Duda (86, 8. Marc Carbó), 12. James
Igbekeme (46, 7. Julius Ertlthaler), 10. Frederico Duarte, 17. Marko
Božić (74, 27. Élie Youan) – 11. Jordi Sánchez. Żółte kartki: • Igor Drapiński i Oskar Leśniak • Sędzia główny:
Tomasz Marciniak (Płock) Widzów 5762
|