Poznań (Enea Stadion) – 09.08.2026, g. 17:30
Lech Poznań – Piast Gliwice 3:0 (0:0)
Bramki:
1:0 – 63` Mikael Ishak
2:0 – 79`  Karol Delikat
3:0 – 90`  Allahyar Sayyadmanesh

Piast Gliwice przegrał na wyjeździe z Lechem Poznań 0:3. Pierwsza połowa była wyrównanym spotkaniem, a momentami to gliwiczanie stwarzali większe zagrożenie pod bramką rywali. Po zmianie stron obraz gry jednak wyraźnie się zmienił. Lech zepchnął Piasta do głębokiej defensywy i w 62. minucie objął prowadzenie za sprawą Mikaela Ishaka, który pojawił się na boisku zaledwie chwilę wcześniej. W końcówce gospodarze dołożyli jeszcze dwa gole. Najpierw debiutujący w barwach Lecha Karol Delikat podwyższył wynik na 2:0, a już w doliczonym czasie gry Allahyar Sayyadmanesh ustalił rezultat na 3:0.

Na papierze faworytem tego spotkania był Lech. Początek sezonu, a szczególnie mecze zespołów rywalizujących jednocześnie w eliminacjach europejskich pucharów, często mają jednak nieprzewidywalny przebieg. Piast przystępował do tego spotkania już bez Igora Drapińskiego, który w minionym tygodniu zmienił klub i przeniósł się do tureckiego zespołu. W jego miejsce do wyjściowego składu wszedł Jakub Czerwiński i była to jedyna zmiana w jedenastce gliwiczan w porównaniu z poprzednim ligowym meczem.

W składzie Lecha w porównaniu z czwartkowym spotkaniem z KÍ Klaksvík doszło natomiast do czterech zmian. W podstawowej jedenastce zabrakło Terrego Yegbe, Pablo Rodrígueza, Mikaela Ishaka oraz Allahyara Sayyadmanesha.

Oba zespoły od początku próbowały szybko zdobyć bramkę. Już w 2. minucie długie podanie w kierunku Yannicka Agnero przejął Domen Gril, który wyszedł z bramki i uprzedził zawodnika Lecha. Chwilę później Piast odpowiedział własną akcją. Po dośrodkowaniu w pole karne interweniował Mateusz Lis, a następnie Oskar Lewicki zdecydował się na uderzenie z linii szesnastego metra. Piłka poszybowała jednak nad poprzeczką.

Lech próbował przejąć inicjatywę, ale gliwiczanie skutecznie odpowiadali na ataki gospodarzy. W 10. minucie Luis Palma opanował piłkę przy linii końcowej i próbował dograć ją w pole karne. Trzy minuty później ponownie dobrze zachował się Gril, który uprzedził Antoniego Kozubala.

W 15. minucie mistrzowie Polski przeprowadzili kolejną groźną akcję. Lech przejął piłkę i ruszył pod bramkę Piasta, a Patrik Wålemark zakończył ją strzałem, który został jednak zablokowany. Cztery minuty później gospodarze zaskakująco rozegrali rzut rożny. Kozubal uwolnił się spod krycia i oddał strzał, ale Domen Gril instynktownie sięgnął piłki i nie pozwolił Lechowi objąć prowadzenia.

W dalszej fazie meczu tempo nieco spadło. W 22. minucie nieudana wymiana podań Wålemarka z Danielem Håkensem zakończyła się stratą gospodarzy, a kilka minut później sędzia zarządził przerwę na uzupełnienie płynów.

Po wznowieniu gry Lech ponownie próbował zaatakować, jednak jego dośrodkowania nie przynosiły większego zagrożenia. W 35. minucie gospodarze byli natomiast bardzo blisko zdobycia bramki. Patrik Wålemark znalazł się w sytuacji sam na sam z Domenem Grilem. Bramkarz Piasta znakomicie wyszedł z bramki, skrócił kąt i zatrzymał zawodnika Lecha. Była to najlepsza okazja mistrza Polski w pierwszej połowie.

Dwie minuty później Wålemark ponownie znalazł się w dogodnej sytuacji. Tym razem został dobrze wypatrzony przez Agnero, ale podanie nie było wystarczająco dokładne i obrońcy Piasta zdołali przeciąć zagranie.

Końcówka pierwszej połowy należała jednak do gliwiczan. W 41. minucie Piast mocniej przycisnął rywali. Mateusz Lis musiał opuścić bramkę i skrócić kąt, ponieważ w bardzo dobrej sytuacji znalazł się Samuel Ndimba. Chwilę później blisko szczęścia był także Hugo Vallejo. W 45. minucie oddał strzał, po którym piłka przeszła tuż obok słupka.

Po doliczeniu jednej minuty sędzia zakończył pierwszą połowę. Lech Poznań – Piast Gliwice 0:0. Obie drużyny miały swoje okazje, ale na wysokości zadania stanęli bramkarze, szczególnie Domen Gril, który kilkukrotnie ratował gliwiczan przed utratą gola.

Pierwszą groźniejszą akcję po zmianie stron stworzył Piast. Luis Lima zagrywał w pole karne, ale Wojciech Mońka zdołał przechwycić piłkę. Później jednak gospodarze przejęli kontrolę nad wydarzeniami na boisku i przez dłuższy fragment zamknęli gliwiczan na ich połowie.

W 52. minucie Yannick Agnero znalazł się w sytuacji sam na sam z Domenem Grilem. Napastnik Lecha oddał strzał, ale bramkarz Piasta, przy wsparciu Jakuba Czerwińskiego, zdołał zażegnać niebezpieczeństwo.

Chwilę później obaj trenerzy zdecydowali się na serię zmian. Na murawie pojawił się między innymi Mikael Ishak i niemal natychmiast zaznaczył swoją obecność. W 62. minucie napastnik Lecha zgubił obrońców Piasta i skutecznie wykończył podanie Daniela Håkansa, dając gospodarzom prowadzenie. Ishak przebywał na boisku niespełna dwie minuty.

Po stracie gola gliwiczanie próbowali wrócić do swojego stylu gry i ponownie stosować wysoki pressing na całej szerokości i długości boiska. W 70. minucie Ishak ponownie stanął oko w oko z Grilem. Bramkarz Piasta wyszedł z bramki i ślizgiem zatrzymał napastnika Lecha. Chwilę później Ishak został ukarany żółtą kartką za niebezpieczne zagranie. Decyzja arbitra wzbudziła sporo kontrowersji.

Cztery minuty później Gril ponownie uratował Piasta. Tym razem w sytuacji sam na sam znalazł się Luis Palma, ale bramkarz gliwiczan po raz kolejny wyszedł zwycięsko z pojedynku z zawodnikiem Lecha.

W 76. minucie Piast wreszcie przeprowadził akcję, która dała nadzieję na odwrócenie losów spotkania. Po zagraniu Vallejo z Lokilo gliwiczanie oddali celny strzał, a Mateusz Lis zdołał wybić piłkę za linię końcową. Był to jeden z niewielu momentów po przerwie, w których Piast poważniej zagroził bramce gospodarzy.

Dwie minuty później Lech rozwiał jednak nadzieje gliwiczan na choćby punkt. Po akcji prawą stroną Luis Palma zagrał piłkę wprost na głowę debiutującego w barwach gospodarzy Karola Delikata. Rezerwowy Lecha skutecznie wykończył dośrodkowanie i podwyższył wynik na 2:0. Co ciekawe, Delikat pojawił się na boisku zaledwie 15 sekund wcześniej.

Piast próbował jeszcze odpowiedzieć. W 86. minucie Lokilo świetnie dośrodkował przed bramkę, ale Hugo Vallejo w ostatniej chwili został uprzedzony przez Roberta Gumnego.

Ostatnie słowo należało jednak do gospodarzy. Już w doliczonym czasie gry Pablo Rodríguez uciekł zawodnikowi Piasta, a następnie wyłożył piłkę Allahyarowi Sayyadmaneshowi. Irańczyk efektownym strzałem pod poprzeczkę ustalił wynik spotkania na 3:0.

Piast przegrał więc w Poznaniu 0:3 i po raz drugi w tym sezonie schodził z boiska pokonany. Gliwiczanie mogą żałować przede wszystkim niewykorzystanych sytuacji z pierwszej połowy. Po przerwie Lech przejął jednak inicjatywę, a wejście na boisko Mikaela Ishaka okazało się kluczowe dla losów spotkania.

Lech: 1. Mateusz Lis – 2. Joel Pereira, 72. Mateusz Skrzypczak, 27. Wojciech Mońka, 15. Michał Gurgul – 10. Patrik Wålemark (61, 17. Allahyar Sayyadmanesh), 22. Radosław Murawski, 43. Antoni Kozubal (46, 21. Pablo Rodríguez), 11. Daniel Håkans (78, 53. Karol Delikat) – 7. Yannick Agnero (61, 9. Mikael Ishak), 77. Luis Palma (81, 20. Robert Gumny).
W rezerwie: 41 Bartosz Mrozek, 31 Wiktor Obremski, 90 Hubert Janyszka, 59 Terry Yegbe, 56 Wojciech Szymczak
Trener: Niels Frederiksen

Piast: 75. Domen Gril – 28. Filip Borowski (56, 99. Emmanuel Twumasi), 5. Juande Rivas, 4. Jakub Czerwiński (77, 3. Elton Fikaj), 36. Jakub Lewicki – 90. Ivan Lima (56, 98. Jason Lokilo), 31. Oskar Leśniak, 27. Jakub Łabojko, 80. Hugo Vallejo – 19. Samuel Ntamack (84, 10. Andréas Katsantónis), 17. Quentin Boisgard (56, 11. Leandro Sanca).
W rezerwie: 12 Marcel Mendes-Dudziński,  15 Levis Pitan, 77 Szczepan Mucha, 98 Jason Lokilo, 7 Jorge Felix, 10 Andreas Katsantonis, 91 Maciek Kucharski,
Trener: Daniel Myśliwiec

żółte kartki: Ishak – Twumasi, Leandro Sanca.

sędziowali: Patryk Gryckiewicz (Toruń) - Jakub Winkler i Bartosz Kaszyński - Karol Arys, VAR :Kornel Paszkiewicz i Marcin Boniek.

widzów: 25 329.