|
Gliwice, ul Okrzei, 22.08.2026, g. 17:30 Piast Gliwice sprawił miłą
niespodziankę swoim kibicom, remisując z faworyzowaną
Legią Warszawa 1:1. Spotkanie miało nietypowy i szczególnie
w przebieg. W 77. minucie
zostało przerwane z powodu zasłabnięcia kibica na trybunach i
wznowione dopiero po około 40 minutach. Gdy wydawało się,
że Legia zdoła wywieźć z Gliwic komplet punktów, w
jednej z ostatnich akcji Leandro Sanca oddał strzał, który dał
gospodarzom upragnione wyrównanie. Po czterech kolejkach Legia, z dorobkiem 10
punktów, przyjechała do Gliwic jako lider tabeli. Piast miał
na koncie zaledwie trzy punkty i zajmował trzecie miejsce od końca.
To sprawiało, że zdecydowanym faworytem byli goście.
Gliwiczanie mogli jednak liczyć na korzystną historię
ostatnich spotkań – cztery poprzednie mecze z Legią
zakończyli zwycięstwami. Początek spotkania zapowiadał
otwarty mecz. Pierwsza zaatakowała Legia. Po wyrzucie piłki z autu
przez Augustyniaka interweniował Gril, a
chwilę później Twumasi
wybijał piłkę z linii bramkowej. Piast odpowiedział
niemal natychmiast. Po kontrataku w krótki róg uderzył Sanca, ale Hindrich
zdołał odbić piłkę na rzut rożny.W
7. minucie Legia objęła jednak prowadzenie. Augustyniak ponownie
daleko wyrzucił piłkę z autu, a Zjawiński,
mimo asysty Ntamacka, zdołał oddać
celny strzał głową i pokonał Grila. Po zdobyciu bramki goście cofnęli
się nieco głębiej, oddając Piastowi inicjatywę i
czekając na okazje do kontrataków. Jedna z nich pojawiła
się w 16. minucie. Po stracie Lokilo w
środkowej strefie legioniści przedarli się w pole karne, ale w
porę interweniował Rivas. W 21. minucie na indywidualną
akcję zdecydował się Vallejo.
Przebiegł z piłką niemal całe boisko, jednak w polu
karnym został skutecznie zatrzymany. Między 20. a 25. minutą Piast
praktycznie nie schodził z połowy Legii, ale w dużej mierze
było to efektem taktyki przyjętej przez przyjezdnych.
Prowadząc, warszawianie skupili się na obronie i szybkich kontratakach. Po 25. minucie spotkanie się
wyrównało, a tempo spadło. Gospodarze próbowali
atakować, ale najczęściej ich akcje kończyły
się przed polem karnym Legii. W 34. minucie z dystansu uderzał Arreiol, jednak posłał piłkę wysoko
nad bramką. W 43. minucie Piast miał kolejną
okazję po rzucie wolnym. Z około 25 metrów przymierzył Lokilo, ale trafił w mur. Chwilę
później, już w 45. minucie, Ntamack
próbował indywidualną akcją zaskoczyć bramkarza
Legii, uderzając w kierunku dalszego słupka. Hindrich
był jednak na posterunku i spokojnie złapał piłkę. Pierwsza połowa zakończyła
się prowadzeniem Legii 1:0. Goście po zdobyciu bramki skupili
się przede wszystkim na zabezpieczeniu własnej bramki, a Piast
– poza strzałem Sanki – nie zdołał stworzyć
sytuacji, która mogłaby przynieść wyrównanie.
Wynik pozostawiał jednak gospodarzom nadzieję na odwrócenie
losów spotkania. Początek drugiej połowy ponownie
należał do Legii. W 48. minucie Augustyniak uderzył z
dystansu, ale piłkę zablokował Czerwiński. Chwilę
później po kolejnym dalekim wyrzucie z autu w polu karnym Piasta
znów zrobiło się niebezpiecznie, tym razem piłka
trafiła jednak w boczną siatkę. W 51. minucie goście byli
blisko podwyższenia prowadzenia. Po strzale Sevcika
Gril odbił piłkę przed siebie, ale
obrońcy Piasta w porę zażegnali niebezpieczeństwo. Piast
odpowiedział w 53. minucie. Strzał Lokilo
został zablokowany, a dobitka Vallejo
również nie znalazła drogi do bramki. Skończyło
się na rzucie rożnym. Chwilę później Daniel
Myśliwiec zdecydował się na potrójną zmianę.
Na boisku pojawili się Lewicki, Lima i Boisgard.
Zmiany szybko przyniosły efekt, bo pod bramką Legii zrobiło
się bardzo gorąco. W polu karnym gości znalazła się
niemal cała drużyna Piasta i niewiele zabrakło Lewickiemu, by
doprowadzić do wyrównania. Był to dobry okres gry gliwiczan.
Piast coraz odważniej atakował, wciąż brakowało
jednak ostatniego podania, które otworzyłoby drogę do
bramki. W 71. minucie spotkanie zostało
przerwane z powodu zasłabnięcia jednego z kibiców. Sytuacja
wyglądała bardzo poważnie, dlatego o godzinie 19:05
piłkarze zeszli do szatni. Przerwa trwała około 40 minut. Kibicowi
udało się przywrócić funkcje życiowe, po czym
został przewieziony do szpitala. Po tak długiej przerwie powrót
do rywalizacji nie był łatwy. Do rozegrania pozostało zaledwie
13 minut, jednak Piast od początku wznowienia meczu wyglądał
na bardziej zmotywowany. Gliwiczanie raz za razem próbowali
znaleźć sposób na szczelną defensywę Legii.
Goście najwyraźniej liczyli, że uda im się
dowieźć jednobramkowe prowadzenie do końca. W 87. minucie po
akcji Limy piłka trafiła do Sanki. Skrzydłowy uderzył
lewą nogą, a piłka po drodze odbiła się jeszcze od
głowy próbującego zablokować strzał Augustyniaka.
Rykoszet całkowicie zmylił bramkarza Legii i futbolówka
wpadła do siatki. Piast doprowadził do wyrównania
w jednej z ostatnich akcji meczu i tym samym urwał dwa punkty liderowi
tabeli. Co równie ważne, gliwiczanie zaprezentowali się
zdecydowanie lepiej w defensywie niż w poprzednich spotkaniach. Remis z
Legią, wywalczony w tak niezwykłych okolicznościach, może
więc mieć dla Piasta nie tylko wartość punktową, ale
również znaczenie dla odbudowania pewności siebie. Piast: 75. Domen Gril
– 99. Emmanuel Twumasi, 5. Juande Rivas, 4. Jakub Czerwiński, 3. Elton Fikaj (56, 36.
Jakub Lewicki) – 98. Jason Lokilo (56, 90.
Ivan Lima), 31. Oskar Leśniak (56, 17. Quentin Boisgard),
27. Jakub Łabojko, 11. Leandro
Sanca, 80. Hugo Vallejo
– 19. Samuel Ntamack (82, 10. Andréas Katsantónis). Legia: 89. Otto Hindrich
– 22. Paweł Wszołek (57, 13. Arkadiusz Reca),
91. Kamil Piątkowski, 8. Rafał Augustyniak, 5. Robert Deziel Jr, 19. Rúben Vinagre (83, 11. Kacper Chodyna)
– 23. Michal Ševčík
(73, 53. Wojciech Urbański), 6. Henrique Arreiol
(73, 4. Damian Szymański), 67. Bartosz Kapustka – 79. Łukasz Zjawiński (73, 29. Mileta Rajović), 9. Rafał Adamski. żółte kartki: Rivas, Ivan Lima, Katsantónis
– Deziel Jr. sędziowali: Bartosz Frankowski
(Toruń) - Jakub
Winkler i Dawid Błażejczyk, - Aleksander Borowiak VAR:
Jarosławowi Przybyłowi i Wojciechowi Myciowi. Widzów 7008 |