Łódź (stadion Widzewa) – 23.05.2026, g. 17:30

Widzew Łódź – Piast Gliwice 2:1 (1:0)

Bramki:

1:0 – 11` Ángel Baena

2:0 – 56` Mariusz Fornalczyk

2:1 – 64` Hugo Vallejo (asysta Jason Lokilo)

 

Piast Gliwice zakończył sezon 2025/26 porażką z Widzewem Łódź 1:2. Niebiesko-czerwoni utrzymali się jednak w PKO BP Ekstraklasie, choć bardziej dzięki wynikom z innych stadionów i decyzjom przy zielonym stoliku niż własnej postawie. Termalica Nieciecza pokonała Lechię Gdańsk 3:2, a ogromne znaczenie miała również kara pięciu ujemnych punktów nałożona na gdański klub przez Komisję ds. Licencji Klubowych PZPN jeszcze przed startem rozgrywek. Gdyby nie ta sankcja, drużyna z Okrzei spadłaby do I ligi.

 

To był sezon pełen błędów, nerwów i rozczarowań. Piast zanotował najgorszy start od czasu awansu do Ekstraklasy, a źródeł problemów wielu upatruje w decyzji o zatrudnieniu Maxa Möldera – szkoleniowca bez doświadczenia na najwyższym poziomie i bez znajomości realiów polskiej ligi. Szwed pozostawił zespół z dorobkiem zaledwie siedmiu punktów. Dopiero pod presją kibiców i mediów władze klubu zdecydowały się na zmianę. Drużynę przejął Daniel Myśliwiec.

 

Po zmianie trenera gliwiczanie zaczęli stopniowo odrabiać straty, jednak nie zdołali na tyle odskoczyć od strefy spadkowej, by zapewnić sobie spokojną końcówkę sezonu. O utrzymanie musieli walczyć do ostatniej kolejki. W niej zmierzyli się z Widzewem Łódź – zespołem, który również może uznać ten sezon za ogromne rozczarowanie.

 

Gospodarze byli w jeszcze trudniejszej sytuacji, bo potrzebowali zwycięstwa bez oglądania się na wyniki innych spotkań. Presja tym razem ich jednak nie sparaliżowała. Od pierwszych minut Widzew narzucił swoje warunki i już w 12. minucie objął prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego obrońcy Piasta wybili piłkę, ale akcja została ponowiona. Sebastian Bergier zagrał ją z powietrza przed bramkę, a Angel Baena z kilku metrów skierował futbolówkę do siatki.

 

Strzelony gol dodał łodzianom pewności siebie. Widzew nadal atakował, ale Piast również potrafił zagrozić gospodarzom. Po dalekim wyrzucie z autu Michała Chrapka i zamieszaniu w polu karnym Lokilo trafił w poprzeczkę. Kilka minut później skrzydłowy Piasta ponownie próbował szczęścia, tym razem z dystansu, jednak bramkarz Widzewa popisał się świetną interwencją.

 

Końcówka pierwszej połowy przyniosła kolejne emocje. Najpierw minimalnie pomylił się Wiśniewski, a chwilę później Krajewski trafił w słupek. Ostatecznie do przerwy Widzew prowadził 1:0.

 

Po zmianie stron Daniel Myśliwiec zdecydował się na podwójną zmianę. Emmanuel Twumasi zastąpił Filipa Borowskiego, a Oskar Leśniak pojawił się w miejsce Grzegorza Tomasiewicza. To właśnie Leśniak chwilę później miał okazję na wyrównanie, lecz uderzył jedynie w boczną siatkę.

 

W 56. minucie gospodarze zadali drugi cios. Fornalczyk przeprowadził indywidualną akcję, zszedł do środka i mocnym strzałem podwyższył wynik na 2:0. Wydawało się, że Widzew ma już pełną kontrolę nad spotkaniem, ale Piast szybko wrócił do gry. Po rzucie rożnym idealnie dośrodkował Lokilo, a Vallejo uprzedził obrońcę i głową skierował piłkę do bramki.

 

Od tego momentu przewagę optyczną mieli gliwiczanie, jednak nie potrafili stworzyć sobie klarownych okazji. Widzew również nie forsował już tempa. Tymczasem w Niecieczy kończyło się spotkanie Termaliki z Lechią. Wynik 3:2 dla gospodarzy oznaczał, że zarówno Piast, jak i Widzew mogą być spokojne o utrzymanie.

 

Porażka zepchnęła jednak Piasta na 15. miejsce, czyli ostatnią bezpieczną pozycję w tabeli. Gliwiczanie pozostają w Ekstraklasie, ale po tak dramatycznym i słabym sezonie trudno mówić o satysfakcji. W klubie przy Okrzei lato zapowiada się bardzo gorąco.

 

Piast: 30. Dominik Holec – 28. Filip Borowski (46, 55. Emmanuel Twumasi), 5. Juande Rivas, 29. Igor Drapiński, 36. Jakub Lewicki – 98. Jason Lokilo, 20. Grzegorz Tomasiewicz (46, 31. Oskar Leśniak), 10. Patryk Dziczek, 7. Jorge Félix (79, 70. Andréas Katsantónis), 80. Hugo Vallejo (86, 6. Michał Chrapek) – 63. Gierman Barkowskij (58, 11. Leandro Sanca).

W rezerwie: 33 Karol Szymański, 4 Jakub Czerwiński, 22 Tomasz Mokwa, 18 Oliwier Maziarz, 23 Szczepan Mucha, 9 Adrian Dalmau, 90 Ivan Lima

Trener: Daniel Myśliwiec

 

Widzew: 1. Bartłomiej Drągowski – 91. Marcel Krajewski, 25. Przemysław Wiśniewski, 53. Steve Kapuadi, 3. Samuel Kozlovský (89, 17. Christopher Cheng) – 77. Ángel Baena, 6. Juljan Shehu (81, 4. Mateusz Żyro), 18. Lindon Selahi, 10. Fran Álvarez (90, 5. Stélios Andréou), 7. Mariusz Fornalczyk (81, 19. Bartłomiej Pawłowski) – 99. Sebastian Bergier (88, 9. Andi Zeqiri)

W rezerwie: 98 Maciej Kikolski, 30 Veljko Ilić, 14 Ricardo Visus, 19 Bartłomiej Pawłowski, 22 Osman Bukari

Trener: Aleksandar Vuković

 

żółte kartki: Krajewski – Lewicki.

 

sędziowali: Karol Arys (Szczecin) – Marek Arys i Marcin Janawa  Grzegorz Kawałko. VAR: Tomasz Musiał i Szymon Łężny.

 

widzów: 17 661.