|
Szczecin, Stadion im. Floriana Krygiera
– 03.10.2025, g. 20:30 Bramki: Bez punktów wraca do Gliwic drużyna Piasta. W starciu dwóch zespołów walczących o wydostanie się z dolnej strefy tabeli zwyciężyła Pogoń, wygrywając 2:1. Zwycięskiego gola dla gospodarzy z rzutu karnego zdobył Kamil Grosicki. Piast i Pogoń to drużyny, które rywalizowały ze sobą jeszcze w czasach drugiej ligi. Było to już 43. spotkanie w historii. Częściej wygrywali Portowcy, jednak w ostatnich latach zwykle górą byli gliwiczanie. Gospodarze przystąpili do meczu już z nowym trenerem – tuż przed tym spotkaniem funkcję objął Thomas Thomasberg. 50-letni Duńczyk ma na koncie mistrzostwo Danii oraz doświadczenie w europejskich pucharach. Max Mölder wciąż poznaje realia Ekstraklasy i to był jeden z powodów, dla których eksperci wskazywali Pogoń jako faworyta, mimo że szczecinianie przegrali trzy ostatnie mecze. Szkoleniowiec Piasta musiał dokonać jednej wymuszonej zmiany w składzie. Pauzującego za czerwoną kartkę Adriana Dalmau zastąpił Gierman Barkowskij. W wyjściowej jedenastce zabrakło także Tomasza Mokwy i Quentina Boisgarda, ale wrócili Emmanuel Twumasi i Michał Chrapek. Początek spotkania był wyrównany i dość otwarty. Już na samym początku Lokilo oddał celny strzał, który bez trudu złapał Cojocaru. W odpowiedzi Grosicki został zablokowany, a chwilę później Sanca uderzył niecelnie. Gra zapowiadała się dynamicznie i obiecująco. Na kolejną sytuację podbramkową trzeba było jednak czekać do 16. minuty – Greenwood uderzał po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, lecz Plach obronił. Dwie minuty później Juwara trafił w poprzeczkę, a dobitki Grosickiego dwukrotnie zatrzymali Plach i Drapiński. W 22. minucie Plach wygrał pojedynek sam na sam z Molnarem, umacniając się w roli bohatera Piasta. W 39. minucie po błędzie w rozegraniu Molnar podał do Juwary, który zmarnował świetną okazję. Minutę później Greenwood dośrodkował, a Mor N’Diaye głową pokonał Placha. Prowadzenie Portowców nie trwało długo – jeszcze przed przerwą po centrze Lokilo i zgraniu Rivasa, Barkowskij wyrównał i do szatni drużyny schodziły przy stanie 1:1. Na drugą połowę nie wyszedł już poturbowany Tomasiewicz – zastąpił go Lewicki. Pierwszą okazję mieli gospodarze, ale Grosickiemu przeszkodził Juwara. Później strzał Wahlqvista nad poprzeczkę sparował Plach, który po raz kolejny ratował Piasta. W 60. minucie szczecinianie zamknęli rywali pod ich bramką – Greenwood uderzył groźnie, lecz znów świetnie spisał się Plach. Presja gospodarzy rosła. W 67. minucie próbował Molnar, potem Grosicki, jednak bez powodzenia. Wtedy trenerzy Piasta zdecydowali się na zmiany: za Twumasiego i Lokilo weszli Mokwa i Jirka. Gliwiczanie próbowali przejąć inicjatywę, ale w 83. minucie to Pogoń miała kolejne dwie okazje. Najpierw Ulvestad uderzył, a piłkę na słupek odbił Plach, następnie Grosicki poprawiał, ale ponownie górą był bramkarz Piasta. Po tej sytuacji sędzia analizował z pomocą VAR zagranie ręką Mokwy. Po ponad pięciu minutach Damian Sylwestrzak wskazał na jedenasty metr, a Grosicki pewnie zamienił rzut karny na gola. Chwilę później piłka wpadła do bramki Pogoni, ale Vallejo był na spalonym i trafienia nie uznano. Sędzia doliczył pięć minut, ale Piast nie zdołał już wyrównać. Czwarta porażka w tym sezonie stała się faktem. Piast: 26. František Plach – 55.
Emmanuel Twumasi (69, 22. Tomasz Mokwa), 5. Juande Rivas, 29. Igor
Drapiński, 20. Grzegorz Tomasiewicz (46, 36. Jakub Lewicki) – 98.
Jason Lokilo (69, 77. Erik Jirka), 10. Patryk Dziczek, 6. Michał Chrapek
(90, 31. Oskar Leśniak), 7. Jorge Félix (90, 80. Hugo Vallejo),
11. Leandro Sanca – 63. Gierman Barkowskij. Pogoń 77. Valentin Cojocaru – 28.
Linus Wahlqvist, 22. Danijel Lončar (46, 15. Hussein Ali), 13.
Dimítris Keramítsis, 32. Leonárdo Koútris –
7. Musa Juwara (79, 18. Paul Mukairu), 8. Fredrik Ulvestad, 19. Mor
N’Diaye, 90. Sam Greenwood – 11. Kamil Grosicki (90, 99. Kacper
Kostorz), 9. Rajmund Molnár (74, 10. Adrian Przyborek).| Sędziowali: Damian Sylwestrzak (Wrocław – Adam Karasewicz i Łukasz Siercha (liniowi) oraz Łukasz Ostrowski (techniczny). VAR: Jarosław Przybył, AWAR: Bartosz Heinig. Widzów: 19050 |