Gliwice, ul Okrzei – 09.02.2026, g. 19:00

Piast Gliwice – Wisła Płock 1:0 (0:0)

Bramki:

1:0 – 70` Jorge Felix (asysta Hugo Vallejo)

 

Piast Gliwice przerwał serię 11 spotkań Wisły Płock bez porażki, pokonując Nafciarzy 1:0 po bramce Jorge Felixa. W pierwszej połowie to goście mieli lepsze okazje do zdobycia gola, ale gliwiczanom dopisało szczęście – po strzale Rogelja piłka trafiła w poprzeczkę, a chwilę później kapitalną interwencją popisał się Twumasi. Po przerwie Piast całkowicie przejął inicjatywę i w końcu dopiął swego, zgarniając niezwykle cenne trzy punkty.

 

W porównaniu do wygranego meczu z Lechem Poznań trener Daniel Myśliwiec dokonał czterech zmian w wyjściowym składzie. Roszady z udziałem Boisgarda i Drapińskiego były wymuszone kontuzjami, natomiast Dziczek pauzował za kartki. W kadrze meczowej zabrakło również Lokilo, a Sanca rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych.

 

Choć Piast przystępował do meczu z niższej pozycji w tabeli, większe szanse na zwycięstwo dawano gospodarzom. Gliwiczanie od momentu przejęcia zespołu przez Daniela Myśliwca są bowiem jedną z najlepiej punktujących drużyn w Ekstraklasie.

 

Wisła Płock nie należy do zespołów, które prowadzą grę. Drużyna Mariusza Misiury stawia na dobrze zorganizowaną defensywę, przez co rywalom bardzo trudno wypracować klarowne sytuacje bramkowe. Początek spotkania wyglądał więc zgodnie z przewidywaniami – płocczanie cofnięci na własną połowę czekali na ataki Piasta i okazje do kontr.

 

Gliwiczanie w pierwszych minutach wywalczyli dwa rzuty rożne i oddali strzał, ale bez większego zagrożenia. Wisła pierwszy raz groźniej zaatakowała w 10. minucie. Kolejne fragmenty należały do Piasta, który próbował przyspieszać grę, jednak brakowało konkretów pod bramką rywali.

 

W 16. minucie Plach po raz pierwszy musiał interweniować, przechwytując dośrodkowanie Pacheco. Trzy minuty później Chrapek, widząc, że trudno przebić się przez szczelną defensywę Wisły, spróbował uderzenia z dystansu – próba była obiecująca, ale niecelna.

 

Piast narzucił w pierwszych 20 minutach wysokie tempo, jednak z czasem gra się wyrównała. Od 25. minuty Wisła częściej utrzymywała się przy piłce, choć również miała spore problemy z przedostaniem się w pole karne gospodarzy.

 

W 32. minucie Czerwiński stracił piłkę przed własną „szesnastką”, a futbolówka trafiła do Sekulskiego. W ostatniej chwili zdążył jednak wrócić Tomasiewicz i wybił piłkę na rzut rożny. Pacheco źle go jednak wykonał i grę wznowił Plach.

 

Około 35. minuty Wisła na dłużej zamknęła gliwiczan w ich polu karnym, a długą akcję strzałem zakończył Jurić – niewiele zabrakło, by piłka wpadła do siatki. Najgroźniejsza sytuacja pierwszej połowy miała jednak miejsce w 37. minucie. Rogelj wbiegł w pole karne, jego strzał obronił Plach, po chwili Słoweniec próbował dobijać, ale trafił w poprzeczkę. Piłkę przejął Sekulski, a jego uderzenie z bliska nogami wybronił Twumasi. Była to interwencja najwyższej klasy.

 

W odpowiedzi uderzali jeszcze Leśniak i Lewicki, ale bez powodzenia. Przed przerwą Barkowskij próbował strzału głową, jednak piłka przeleciała nad poprzeczką. Do przerwy bramek nie było, choć bliżej prowadzenia byli goście.

 

Druga połowa rozpoczęła się od dobrej okazji Felixa, ale Hiszpan, będąc około 14 metrów przed bramką, posłał piłkę wysoko nad poprzeczką. Chwilę później z dystansu próbował Pacheco, jednak Plach pewnie złapał futbolówkę.

 

W 60. minucie Lewicki oddał pierwszy celny strzał Piasta. Leszczyński miał problemy ze złapaniem piłki i musiał interweniować na raty. W tym fragmencie meczu przewaga gliwiczan była już bardzo wyraźna. Piast niemal nie opuszczał okolic pola karnego Nafciarzy, ale długo nie potrafił znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną obronę Wisły.

 

Przełom nastąpił w 70. minucie. Felix przejął piłkę przed polem karnym, rozegrał akcję z Vallejo i po otrzymaniu zwrotnego podania uderzył precyzyjnie między nogami Haglinda-Sangre, zdobywając gola na wagę zwycięstwa. Cierpliwość została nagrodzona.

 

W 74. minucie po świetnym dośrodkowaniu Chrapka Czerwiński próbował strzału głową, jednak piłka przeleciała wysoko nad poprzeczką. Chwilę później trener Myśliwiec dokonał zmian – na boisku pojawili się Sanca i Borowski, a plac gry opuścili Felix i Twumasi, którzy należeli do wyróżniających się zawodników, ale byli już mocno zmęczeni.

 

W 77. minucie Chrapek zagrał długą piłkę do Leśniaka. Zawodnik Piasta wyszedł nawet sam na sam, jednak zbyt ostry kąt utrudnił oddanie dobrego strzału i piłka padła łupem Leszczyńskiego.

 

Na dwie minuty przed końcem Barkowskij miał jeszcze szansę, by podwyższyć prowadzenie lub obsłużyć Muchę, ale jego zagranie nie zakończyło się strzałem w światło bramki. Mimo prowadzenia gliwiczanie do końca starali się atakować i to przyniosło efekt – Wisła praktycznie nie stworzyła żadnego realnego zagrożenia aż do 90. minuty. Wtedy Sekulski uderzał głową, ale nie trafił nawet w bramkę.

Piast dowiózł skromne, lecz niezwykle cenne zwycięstwo do końca i dopisał trzy punkty, które mogą mieć duże znaczenie w dalszej walce o miejsce w tabe

 

Piast: 26. František Plach – 55. Emmanuel Twumasi (75, 28. Filip Borowski), 5. Juande Rivas, 4. Jakub Czerwiński, 36. Jakub Lewicki – 31. Oskar Leśniak (81, 23. Szczepan Mucha), 6. Michał Chrapek, 20. Grzegorz Tomasiewicz, 7. Jorge Félix (75, 11. Leandro Sanca), 80. Hugo Vallejo (89, 70. Andréas Katsantónis) – 63. Gierman Barkowskij (89, 9. Adrián Dalmau).

W rezerwie: 33 Karol Szymański, Jakub Grelich, Elton Fikaj, Oliwier Maziarz, 22 Tomasz Mokwa.

Trener: Daniel Myśliwiec

 

Wisła: 12. Rafał Leszczyński – 21. Žan Rogelj (80, 17. Matchoi Djaló), 4. Marcus Haglind-Sangré, 35. Marcin Kamiński, 25. Nemanja Mijušković (72, 5. Marin Karamarko), 13. Quentin Lecoeuche – 14. Dominik Kun (62, 18. Dominik Sarapata), 8. Dani Pacheco (80, 6. Krystian Pomorski), 30. Wiktor Nowak – 99. Deni Jurić (72, 2. Kevin Čustović), 20. Łukasz Sekulski.

 

żółte kartki: Twumasi, Rivas – Mijušković.

 

Sędziowali: Karol Arys (Szczecin) – Marek Arys i Marcin Janawa –  Mateusz Mastaj. SVAR  Jacek Małyszek i Marcin Borkowski.

 

Widzów: 3113