Gliwice, ul Okrzei – 17 maja 2026, g. 12:15

Piast Gliwice – Raków Częstochowa 1:3 (0:3)    

Bramki:

0:1 – 1` Jean Carlos Silva

0:2 –  20` Marko Bulat

0:3 – 25` Tomasz Pieńk

1:3 – 89`  Patryk Dziczek (asysta Leandro Sanca)

 

To miał być mecz, który da Piastowi Gliwice spokój przed ostatnią kolejką sezonu. Tymczasem przy Okrzei szybciej zacierali ręce kibice Rakowa Częstochowa. Goście już w pierwszych 25 minutach zadali trzy bolesne ciosy i ostatecznie wygrali 3:1. Honorowego gola dla gospodarzy zdobył w końcówce Patryk Dziczek.

 

Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem było wiadomo, że dla Piasta to jedno z tych spotkań, które mogą ustawić końcówkę sezonu. Na Okrzei pojawił się rozpędzony Raków, walczący o najwyższe cele, ale kibice gospodarzy liczyli, że gliwiczanie po raz kolejny pokażą charakter w starciu z faworytem. Początek meczu brutalnie zweryfikował jednak te nadzieje.

 

Raków od pierwszych minut wszedł na bardzo wysokiej intensywności. Już po 50 sekundach naciskany Filip Borowski źle rozegrał piłkę w bocznym sektorze boiska, co natychmiast wykorzystał Jean Carlos Silva. Brazylijczyk spokojnie wbiegł w pole karne i precyzyjnym strzałem po długim rogu nie dał szans Dominikowi Holcowi.

 

Piast próbował błyskawicznie odpowiedzieć, ale same chęci nie wystarczały. Goście agresywnie pressowali, szybko odbierali piłkę i błyskawicznie przenosili grę pod bramkę gospodarzy. Gliwiczanie mieli ogromne problemy z wyjściem spod pressingu, a niemal każda strata kończyła się groźną sytuacją. Już w pierwszym kwadransie było widać, że zespół z Częstochowy przyjechał po pełną pulę i nie zamierza kalkulować.

 

Najgorszy dla Piasta był fragment między 20. a 25. minutą, kiedy Raków zadał dwa kolejne ciosy. Najpierw przed polem karnym faulowany był Oskar Repka, a Marko Bulat kapitalnie przymierzył z rzutu wolnego. Piłka idealnie wpadła pod poprzeczkę, choć można odnieść wrażenie, że Dominik Holec mógł zrobić nieco więcej.

 

Kilka minut później nie popisała się wysoko ustawiona defensywa Piasta. Raków błyskawicznie ruszył z kontrą. Jean Carlos Silva świetnie obsłużył Tomasza Pieńkę, a ten poradził sobie z Rivasem, przełożył piłkę na lewą nogę i mimo ostrego kąta skierował ją do siatki. Po trzecim trafieniu na stadionie zrobiło się wyraźnie ciszej, bo mało kto spodziewał się takiego przebiegu spotkania. Raków wyglądał jak drużyna grająca o mistrzowską stawkę, Piast natomiast długo nie potrafił znaleźć odpowiedzi, choć zaangażowania zawodnikom nie można było odmówić.

 

Po przerwie obraz meczu nieco się zmienił. Gliwiczanie zaczęli grać odważniej i częściej utrzymywali się przy piłce. Było więcej walki w środku pola, pojawiły się też sytuacje, które mogły jeszcze przywrócić emocje. Piast próbował atakować bokami, szukał dośrodkowań i strzałów z dystansu, ale pod bramką Rakowa brakowało konkretów i chłodnej głowy, albo świetnie bronił Kacper Trelowski. Z kolei częstochowianie bardzo dojrzale kontrolowali przebieg spotkania, cierpliwie czekając na swoje okazje po kontratakach.

 

Tuż przed końcem spotkania kibice przy Okrzei doczekali się jeszcze jednego momentu, który mogli nagrodzić brawami. Patryk Dziczek, który po sezonie ma przenieść się do Pogoni Szczecin, zdobył pożegnalnego gola na stadionie Piasta. Pomocnik gospodarzy uderzył precyzyjnie i choć trafienie nie zmieniło losów meczu, pozwoliło gliwiczanom zakończyć spotkanie z honorowym akcentem.

 

W końcówce Raków spokojnie utrzymał prowadzenie i zgarnął komplet punktów, pozostając w grze o udział w Champions League 2026/27. Piast natomiast w ostatniej kolejce będzie walczył o ligowy byt. Sytuacja gliwiczan jest trudna, ale wciąż pozostają oni panami własnego losu — remis z Widzewem wystarczy, by utrzymać się w Ekstraklasie.

 

Piast: 30. Dominik Holec – 28. Filip Borowski (46, 55. E

 

Piast: 30. Dominik Holec – 28. Filip Borowski (46, 55. Emmanuel Twumasi), 5. Juande Rivas, 29. Igor Drapiński, 36. Jakub Lewicki – 98. Jason Lokilo (73, 11. Leandro Sanca), 31. Oskar Leśniak (80, 18. Oliwier Maziarz), 10. Patryk Dziczek, 80. Hugo Vallejo – 17. Quentin Boisgard (46, 7. Jorge Félix), 63. Gierman Barkowskij (64, 70. Andréas Katsantónis).

W rezerwie: 33 Karol Szymański, 12 Jakub Grelich, 22 Tomasz Mokwa 4, Jakub Czerwiński, 6 Michał Chrapek, 23 Szczepan Mucha, 9 Adrian Dalmau, 70 Andreas Katsantonis,

Trener: Daniel Myśliwiec

 

Raków: 1. Kacper Trelowski – 19. Michael Ameyaw, 27. Paweł Dawidowicz, 25. Bogdan Racovițan, 2. Ariel Mosór (81, 4. Strátos Svárnas), 20. Jean Carlos Silva – 9. Patryk Makuch (81, 10. Ivi López), 6. Oskar Repka (44, 30. Władysław Koczerhin), 5. Marko Bulat, 8. Tomasz Pieńko (68, 11. Adriano Amorim) – 18. Jonatan Braut Brunes (68, 17. Leonardo Rocha).

W rezerwie: 48 Oliwier Zych, 7 Fran Tudor, 35 Mitja Ilenić, 44 Bogdan Mircetić, 21 Jerzy Napieraj, 17 Leonardo Rocha

żółte kartki: Lokilo, Leśniak, Barkowskij, Rivas, Twumasi, Drapiński – Mosór.

Trener: Dawid Kroczek

 

Sędziowali: Daniel Stefański (Bydgoszcz) - Jakub Winkler i Tomasz Niemirowski oraz Maciej Kuropatwa, VAR: Tomasz Musiał i Mateusz Piszczelok.

 

widzów: 6763.