|
Gliwice, ul Okrzei –
13.04.2026, g. 19:00 Piast Gliwice –
Pogoń Szczecin 2:0 (2:0) Bramki: 0:1 – 22` Fredrik Ulvestad (k) 0:2 – 45` Paul Mukairu Piast Gliwice nie
wykorzystał atutu własnego boiska i przegrał z Pogonią Szczecin 0:2. Losy
spotkania rozstrzygnęły się już w pierwszej połowie, w której goście zdobyli
obie bramki. Po przerwie gliwiczanie próbowali odwrócić losy meczu, jednak
ich ataki raz po raz rozbijały się o dobrze zorganizowaną defensywę rywali.
Co znamienne, w drugiej części gospodarze nie oddali ani jednego
celnego strzału. Oba zespoły
przystępowały do tego spotkania po porażkach w poprzedniej kolejce i wciąż
znajdują się w dolnych rejonach tabeli. Wyniki 28. serii gier ułożyły się
jednak na tyle korzystnie, że ani Piast, ani Pogoń nie znaleźli się jeszcze w
strefie spadkowej. Przewaga nad nią stopniała jednak do zaledwie dwóch
punktów w przypadku gliwiczan i jednego „oczka” w przypadku szczecinian.
Problemy kadrowe miały obie drużyny. W zespole gospodarzy zabrakło Placha i Barkowskija, natomiast
w ekipie gości największym zaskoczeniem była obecność Kamila Grosickiego na ławce rezerwowych. Początek meczu był
bardzo dynamiczny. Już w pierwszych minutach Pogoń wywalczyła rzut rożny, a
chwilę później Mads Agger
trafił do siatki w sytuacji sam na sam, jednak gol nie został uznany z powodu
spalonego. Piast odpowiedział akcją, po której Lewicki dośrodkował w pole
karne, a strzał Dalmau świetnie obronił Cojocaru. Dobitki próbował jeszcze Biegański, ale i tym
razem górą był bramkarz gości. Z czasem gra się
uspokoiła i przeniosła głównie do środkowej strefy boiska. W 15. minucie po
długim zagraniu Mukairu spróbował uderzenia z
dystansu, jednak Szymański był na posterunku. Dwie minuty później doszło do
kluczowej sytuacji – po analizie VAR arbiter dopatrzył się przewinienia Vallejo na Loncara i podyktował
rzut karny dla Pogoni. „Jedenastkę” na gola zamienił Fredrik
Ulvestad, wyprowadzając gości na prowadzenie. Po stracie bramki
Piast nie rzucił się do chaotycznych ataków. Gospodarze starali się budować
akcje cierpliwie i zyskiwali przewagę w posiadaniu piłki. W 34. minucie
bliski wyrównania był Lokilo – po szybkim
rozegraniu z Vallejo jego strzał, podbity jeszcze
przez Szalaia, przeleciał nad poprzeczką. W
końcówce pierwszej połowy gliwiczanie próbowali zagrozić po stałych
fragmentach gry, jednak bez efektu. W doliczonym czasie Mukairu
wykorzystał sytuację sam na sam, minął Szymańskiego i podwyższył na 0:2. Choć
sytuacja była jeszcze analizowana przez VAR, gol ostatecznie został uznany.
Tuż przed przerwą Dalmau trafił jeszcze w słupek,
ale kontaktowej bramki nie udało się zdobyć. Na drugą połowę oba
zespoły wyszły w niezmienionych składach. Piast od początku ruszył do ataku –
po rzucie rożnym zrobiło się groźnie pod bramką Pogoni, a w 50. minucie
Dziczek oddał mocny strzał z dystansu, który Cojocaru
z trudem sparował na rzut rożny. Gospodarze przez dłuższy czas utrzymywali
rywali na ich połowie, zamykając ich w tzw. „hokejowym zamku”, jednak dobrze
zorganizowana defensywa gości nie pozwalała na stworzenie klarownych
sytuacji. W 59. minucie Pogoń
zdołała wyprowadzić kontratak zakończony dośrodkowaniem, ale był to jedynie
chwilowy oddech dla szczecinian. Chwilę później trener Daniel Myśliwiec
przeprowadził potrójną zmianę, starając się ożywić grę swojego zespołu. Piast
odpowiedział w 73. minucie podwójną zmianą – na boisku pojawili się Katsantonis i Chrapek. Było to ryzykowne posunięcie, bo w
razie kontuzji możliwości zmian byłyby już wyczerpane. W ekipie gości na
murawie pojawił się natomiast Grosicki. Im bliżej było końca
spotkania, tym bardziej gasła wiara gospodarzy w odrobienie strat. Ataki były
coraz mniej intensywne, a Pogoń sprawiała wrażenie zespołu kontrolującego
przebieg gry. W doliczonym czasie Chrapek trafił jeszcze w poprzeczkę, a
chwilę później Boisgard nie wykorzystał znakomitego
podania Leśniaka, mając przed sobą tylko bramkarza. Nie zmieniło to jednak
faktu, że Piast w drugiej połowie nie oddał ani jednego celnego strzału. Porażka nie
zepchnęła jeszcze gliwiczan do strefy spadkowej, ale wyraźnie skomplikowała
ich sytuację. Coraz więcej wskazuje na to, że zespół z Okrzei w tym sezonie
będzie musiał skupić się przede wszystkim na walce o utrzymanie. Piast: 33. Karol
Szymański - 55. Emmanuel Twumasi, 5. Juande Rivas, 29. Igor Drapiński, 36.
Jakub Lewicki - 98. Jason Lokilo (61, 31. Oskar
Leśniak), 20. Grzegorz Tomasiewicz (73, 70. Andréas
Katsantónis), 10. Patryk Dziczek, 80. Hugo Vallejo (61, 11. Leandro Sanca) - 9. Adrián Dalmau (61, 17. Quentin Boisgard),
7. Jorge Félix (73, 6. Michał Chrapek). W rezerwie: 30
Dominik Holec, 12 Jakub Grelich,
28 Filip Borowski, 4 Jakub Czerwiński, 3 Elton Fikaj, 18 Oliwier Maziarz, 23
Szczepan Mucha Trener: Daniel
Myśliwiec Pogoń: 77. Valentin Cojocaru - 3. Kellyn Acosta,
22. Danijel Lončar, 41. Attila Szalai, 4. Léo Borges - 25. Mads Agger (87, 30. Jacek Czapliński), 8. Fredrik
Ulvestad, 6. Jan Biegański (88, 19. Mor N'Diaye), 47. Natan Ława (80, 61. Kacper Smoliński) - 24.
Karol Angielski (69, 11. Kamil Grosicki), 18. Paul Mukairu. W rezerwie: 31
Krzysztof Kamiński, 38 Rafał Jakubowski, 20 Igor Brzyski, 10 Filip Cuić, 7 Musa Juwara Trener: Thomas Thomasberg żółte kartki: Vallejo - Biegański. Sędziowali: Łukasz
Kuźma (Białystok) - Dawid Golis i Piotr Podbielski, sędzią technicznym Paweł Wrzeszczyński, VAR: Kornel Paszkiewicz i Tomasz
Listkiewicz. Widzów 4332 |