Gliwice, ul Okrzei – 19.10.2025, g. 12:15
Piast Gliwice – Lechia Gdańsk 1:2 (0:1)
Bramki:
0:1 – 41’ Iwo Żelizko
1:1 – 50` Gierman Barkowskij (asysta Leandro Sanca)
1:2 – 90`+4 Tomas Bobcek

0Piast Gliwice nie wykorzystał atutu własnego boiska i w bardzo ważnym meczu przegrał 1:2 z Lechią Gdańsk. Po raz kolejny drużyna z Okrzei straciła bramkę w doliczonym czasie gry. Samo spotkanie było wyrównane, z lekkim wskazaniem na gospodarzy, ale to okazało się zbyt mało, by zdobyć punkty. Po tej porażce Piast spadł na ostatnie miejsce w tabeli i stał się głównym kandydatem do spadku – mimo że do końca sezonu pozostało jeszcze sporo kolejek.

Przed meczem obie drużyny zamykały ligową tabelę. Zarówno Piast, jak i Lechia walczyły o pełną pulę, bo tylko zwycięstwo mogło poprawić ich sytuację. Więcej szans na wygraną dawano gliwiczanom, którzy grali u siebie, ale gdańszczan również nie można było lekceważyć – w trzech ostatnich spotkaniach zdobyli oni siedem punktów.

Trener Max Mölder dokonał czterech zmian w wyjściowej jedenastce w porównaniu do przegranego meczu z Pogonią Szczecin. Do składu wrócił kapitan Jakub Czerwiński, od pierwszej minuty zagrał też Oskar Leśniak. Nastąpiła również zmiana taktyczna – Igor Drapiński przesunięty został na lewą obronę, a po prawej stronie wystąpił Emmanuel Twumasi. Lechia wyszła w najsilniejszym zestawieniu.

Pierwszy kwadrans upłynął spokojnie – oba zespoły grały ostrożnie i nie chciały się odkrywać. Kibice nie zobaczyli w tym czasie ani jednego celnego strzału, choć kilka akcji mogło zakończyć się groźniej. Więcej okazji mieli goście, którzy częściej wykonywali stałe fragmenty gry. Piast postraszył gdańszczan dopiero w 25. minucie, kiedy po akcji Sanca – Barkowskij ten pierwszy zdecydował się na strzał, ale uderzenie było bardzo nieudane. W tym okresie gry gliwiczanie zamknęli Lechię na jej połowie i wywalczyli rzut rożny. Przyjezdni odpowiedzieli w 30. minucie, przenosząc ciężar gry pod bramkę Františka Placha, jednak bez efektu bramkowego.

W 40. minucie Lechia wyszła z szybką kontrą, którą na 30. metrze faulem zatrzymał Quentin Boisgard. Na bezpośrednie uderzenie z rzutu wolnego zdecydował się Iwo Żelizko – zrobił to perfekcyjnie. Piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki. Goście objęli prowadzenie 1:0. Do przerwy wynik nie uległ zmianie – Lechia miała jeden celny strzał, ale to wystarczyło, by schodzić do szatni z prowadzeniem.

Po zmianie stron Piast ruszył do odrabiania strat. W 50. minucie Sanca przedarł się lewą stroną, zagrał do wbiegającego w pole karne Barkowskiego, który precyzyjnym strzałem doprowadził do wyrównania. Gospodarze nabrali pewności siebie, grali szybciej i odważniej. Chwilę później Barkowskij próbował przewrotką pokonać Paulsena, jednak nie trafił w bramkę. Gliwiczanie naciskali, częściej zatrudniając bramkarza Lechii, ale nie zdołali zdobyć drugiego gola.

Po dobrym kwadransie w wykonaniu Piasta gra się wyrównała. W 68. minucie Max Mölder przeprowadził podwójną zmianę – na boisku pojawili się Michał Chrapek i Hugo Vallejo. Chwilę później Vallejo miał niezłą okazję, a gospodarze wywalczyli dwa rzuty rożne. W 72. minucie to jednak Lechia mogła znów objąć prowadzenie – Sezonienko, będąc pięć metrów przed bramką Placha, fatalnie spudłował. W odpowiedzi Leśniak uderzył celnie, ale zbyt lekko, by zaskoczyć Paulsena. Po chwili próbował Mena, jednak Plach bez problemu złapał piłkę.

Im bliżej było końca spotkania, tym ostrożniej grały oba zespoły – jakby remis miał być wynikiem satysfakcjonującym. Tyle że podział punktów niewiele zmieniał, bo obie drużyny nadal pozostawałyby na dnie tabeli. W 88. minucie Czerwiński znakomicie przechwycił piłkę, a chwilę później Barkowskij znalazł się sam na sam z bramkarzem Lechii. Paulsen jednak obronił jego strzał. W doliczonym czasie gry Piast miał rzut rożny, po którym Lechia wyprowadziła zabójczą kontrę. Akcję skutecznie wykończył Tomas Bobček, ustalając wynik na 2:1 dla gdańszczan.

Piast: 26. František Plach – 55. Emmanuel Twumasi, 4. Jakub Czerwiński, 5. Juande Rivas, 29. Igor Drapiński – 17. Quentin Boisgard (68, 80. Hugo Vallejo), 10. Patryk Dziczek, 31. Oskar Leśniak – 77. Erik Jirka (68, 6. Michał Chrapek), 63. Gierman Barkowskij, 11. Leandro Sanca (83, 7. Jorge Félix).
W rezerwie: 33 Karol Szymański, 79 Dawid Rychta, 22 Tomasz Mokwa, 28 Filip Borowski, 15 Levis Pitan, 36 Jakub Lewicki, 20 Grzegorz Tomasiewicz, 23 Szczepan Mucha
Trener: Max Mölder

Lechia: 18. Alex Paulsen – 2. Bartłomiej Kłudka (46, 3. Elias Olsson), 15. Maksym Diaczuk, 80. Matej Rodin, 27. Matúš Vojtko – 11. Camilo Mena, 10. Rifet Kapić, 5. Iwan Żelizko, 99. Tomasz Neugebauer (63, 90. Dawid Kurminowski), 8. Aleksandar Ćirković (63, 79. Kacper Sezonienko) – 89. Tomáš Bobček.
W rezerwie:  1 Szymon Weirauch, 4 Bujar Pllana, 23 Miłosz Kałahur, 33 Tomasz Wójtowicz, 88 Bartosz Szczepankiewicz, 72 Mohamed Awadalla, 21 Michał Głogowski, 7 Bohdan Wjunnyk,
Trener: John Carver

żółte kartki: Czerwiński, Drapiński – Neugebauer, Kapić, Bobček.

Sędziowali: Bartosz Frankowski (Toruń) – Jakub Winkler oraz Dawid Błażejczyk – Patryk Świerczek. VAR: Tomasz Kwiatkowski i Artur Aluszyk.

widzów: 4339.