Gdańsk – Polsat Plus Arena – 20.04.2026, g. 19:00

Lechia Gdańsk - Piast Gliwice 1:1 (0:0)

Bramki:

1:0 – 65` Iwan Żelizko

1:1 – 84` Patryk Dziczek (k)

 

Po heroicznej walce Piast Gliwice wywozi z Gdańsk jeden punkt, remisując 1:1, choć od 22. minuty gliwiczanie grali w dziesiątkę po tym, jak Twumasi zobaczył czerwoną kartkę. Jako pierwsi na prowadzenie wyszli gospodarze – dla Lechia Gdańsk trafił Iwan Żelizko.

W 84. minucie wyrównał Jakub Czerwiński.

 

Po dwóch porażkach z rzędu Daniel Myśliwiec zdecydował się na zmianę na kluczowej pozycji. Między słupkami po raz pierwszy stanął niedawno pozyskany w miejsce Františka Placha Dominik Holec, były bramkarz Raków Częstochowa i Baník Ostrawa. Do wyjściowego składu wrócił też Sanca, który rozpoczął mecz od pierwszej minuty.

W lepszej sytuacji przed tym spotkaniem była Lechia. Gdańszczanie mieli na koncie 37 punktów i remis nie byłby dla nich złym wynikiem. Gliwiczanie dysponowali zaledwie punktem przewagi nad strefą spadkową i choć ewentualna porażka nie zepchnęłaby ich poniżej kreski, to z pewnością utrzymałaby zespół z Okrzei w dolnych rejonach tabeli.

Pierwsze dziewięć minut nie przyniosło żadnych emocji. Dopiero w 10. minucie gospodarze egzekwowali rzut rożny, po którym Pilana uderzał głową, ale dobrze ustawiony Holec pewnie interweniował. Po kwadransie Piast przejął inicjatywę – bardzo aktywny był Lokilo, próbujący indywidualnie wykreować sobie sytuację strzelecką, jednak skutecznie zatrzymywany przez defensywę rywali. W 20. minucie goście nadziali się na kontratak, lecz mimo przewagi liczebnej 3 na 2 lechiści nie zdołali zamienić jej na gola.

Kluczowy moment nastąpił w 23. minucie. Twumasi sfaulował zawodnika Lechii – początkowo obejrzał żółtą kartkę, jednak po analizie VAR arbiter zmienił decyzję i pokazał obrońcy Piasta czerwony kartonik. Od tego momentu gliwiczanie musieli radzić sobie w dziesiątkę. Daniel Myśliwiec zareagował natychmiast – na boisku pojawił się Borowski, który miał załatać lukę na prawej obronie, a murawę opuścił Leśniak.

W 29. minucie Cirković sprawdził Hloca strzałem z dystansu. Mimo przewagi jednego zawodnika gospodarze długo nie potrafili stworzyć klarownych sytuacji. Co więcej, groźnie odpowiedział Piast – po uderzeniu Lewickiego zabrakło zaledwie pół metra. W 43. minucie po kolejnym rzucie rożnym głową próbował Rodin, lecz zbyt lekko, by zaskoczyć bramkarza. Chwilę później Felix miał świetną okazję po podaniu Sanci, jednak źle trafił w piłkę. Piast przetrwał pierwszą połowę mimo osłabienia, a momentami sam potrafił zagrozić rywalom.

W przerwie oba zespoły dokonały zmian. W ekipie Piasta Czerwiński zastąpił Lokilo, co było wyraźnym sygnałem, że goście postawią na bardziej defensywną grę. W zespole gospodarzy pojawiły się dwie nowe twarze mające zwiększyć tempo i siłę ofensywną – i rzeczywiście, Lechia od początku drugiej połowy ruszyła do zdecydowanych ataków.

Dobrą okazję na otwarcie wyniku miał Mena, lecz nie trafił w bramkę. Napór gospodarzy narastał, jednak rozbijali się oni o dobrze zorganizowaną defensywę Piasta. Po godzinie gry wciąż było 0:0, więc szkoleniowiec Lechii sięgnął po kolejne ofensywne rozwiązania.

Przełamanie przyszło po stałym fragmencie gry. Po rzucie rożnym Lewicki wybił piłkę przed pole karne, gdzie dopadł do niej Żelizko i potężnym strzałem pod poprzeczkę nie dał żadnych szans Hlocowi.

Sztab Piasta odpowiedział zmianami – na boisku pojawił się Vallejo i szybko zaznaczył swoją obecność, uczestnicząc w groźnej akcji po podaniu Borowskiego, która została zablokowana. Gliwiczanie mieli także rzut wolny, jednak gospodarze skutecznie się obronili.

Mimo gry w osłabieniu Piast nie zamierzał się poddawać. Na murawie pojawili się jeszcze Katsantonis i Mucha, co przyniosło efekt. Goście zaczęli przejmować inicjatywę i w 82. minucie Czerwiński został sfaulowany w polu karnym przez Rodina. Po analizie VAR sędzia wskazał na jedenasty metr, a rzut karny na bramkę zamienił Dziczek.

Końcówka spotkania miała jeden cel – dowieźć remis do końca. Arbiter doliczył pięć minut, lecz wynik nie uległ już zmianie. Piast, mimo gry w osłabieniu przez większą część meczu, wywalczył punkt, który w końcowym rozrachunku może okazać się bezcenny.

 

Lechia: 18. Alex Paulsen – 33. Tomasz Wójtowicz (46, 2. Bartłomiej Kłudka), 4. Bujar Pllana, 80. Matej Rodin, 27. Matúš Vojtko (90, 23. Miłosz Kałahur) – 11. Camilo Mena, 99. Tomasz Neugebauer (62, 7. Bohdan Wjunnyk), 5. Iwan Żelizko, 79. Kacper Sezonienko (46, 17. Anton Carenko), 8. Aleksandar Ćirković – 89. Tomáš Bobček.

W rezerwie: 29 Bohdan Sarnawśkyj, 1 Szymon Weirauch, 76 Indrit Mavraj, 49 Igor Bambecki, 21 Michał Głogowski

Trener: John Carver

 

Piast: 30. Dominik Holec – 55. Emmanuel Twumasi, 5. Juande Rivas, 29. Igor Drapiński, 36. Jakub Lewicki – 98. Jason Lokilo (46, 4. Jakub Czerwiński), 20. Grzegorz Tomasiewicz (67, 80. Hugo Vallejo), 10. Patryk Dziczek, 31. Oskar Leśniak (28, 28. Filip Borowski), 11. Leandro Sanca (76, 23. Szczepan Mucha) – 7. Jorge Félix (76, 70. Andréas Katsantónis).

W rezerwie: 33 Karol Szymański, 3 Elton Fikaj, 22 Tomasz Mokwa, 6 Michał Chrapek, 18 Oliwier Maziarz, 9 Adrian Dalmau

trener: Daniel Myśliwiec

 

żółte kartki: Rodin – Drapiński, Dziczek, Czerwiński.

 

czerwona kartka: Emmanuel Twumasi (24. minuta, Piast, za brutalny faul).

 

sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa) – Jakub Winkler i Filip Sierant –  Dominik Sulikowski, VAR:  Łukasz Szczech i Marcin Boniek

 

Widzów: 8957