Poznań, ul Bułgarska – 15.02.2026, g. 17:30

Lech Poznań – Piast Gliwice 0:2 (0:2)

Bramki:

1:0 – 10’ Ali Gholizadeh

2:0 – 13’ Pablo Rodriguez

3:0 – 90’ Yannick Agnero

 

Mistrz Polski tym razem nie dał Piastowi Gliwice żadnych szans na powtórzenie wyniku z początku lutego. Lech Poznań już po 13 minutach prowadził 2:0, a choć później do głosu doszli gliwiczanie, nie potrafili znaleźć sposobu na pokonanie Bartosza Mrozka. Po przerwie gospodarze kontrolowali przebieg spotkania i dorzucili trzecie trafienie, pieczętując zwycięstwo.

 

Lech w tym sezonie broni mistrzowskiego tytułu, ale „Kolejorz” długo miał problemy ze stabilizacją formy. Dopiero w poprzedniej kolejce podopieczni Nielsa Frederiksena odnieśli pierwsze ligowe zwycięstwo w tym roku, co pozwoliło wlać w zespół nową energię i przywróciło nadzieje na marsz w górę tabeli.

 

Piast był natomiast w zupełnie innym momencie. Po falstarcie i zmianie trenera gliwiczanie zaczęli regularnie punktować, a drużyna prowadzona przez Daniela Myśliwca zdobyła już 19 punktów. Mimo tego to gospodarzy wskazywano jako faworyta niedzielnego starcia.

Mocny początek Lecha i dwa szybkie ciosy

 

Piast rozpoczął spotkanie mocno cofnięty, co Lech próbował od razu wykorzystać. Już w 2. minucie Gholizadeh oddał pierwszy strzał, choć bardzo niecelny.

 

W 7. minucie gliwiczanie mieli świetną okazję, by otworzyć wynik. Po rzucie rożnym Felix zgrał piłkę głową do Jakuba Czerwińskiego, a kapitan Piasta uderzył po długim rogu – zabrakło jednak centymetrów, by futbolówka wpadła do siatki. Chwilę później Felix był bliski dojścia do piłki w polu karnym, ale w ostatniej chwili uprzedził go Gumny.

 

Wydawało się, że Piast zaczyna przejmować inicjatywę, jednak w 10. minucie fatalny błąd popełnił Tomasiewicz. Pomocnik, próbując zagrać do boku, podał wprost pod nogi Gholizadeha. Irańczyk podprowadził piłkę kilka metrów i uderzył z około 18 metrów tak precyzyjnie, że Frantisek Plach był bez szans.

 

Trzy minuty później Lech wyprowadził szybki atak, a całą akcję celnym strzałem z 17 metrów wykończył Rodriguez. Po zaledwie 13 minutach gospodarze prowadzili już 2:0.

Piast miał piłkę, ale zabrakło skuteczności

 

Gliwiczanie próbowali szybko odpowiedzieć. Strzał głową Barkowskiego na rzut rożny odbił jednak Mrozek. Pierwszy kwadrans spotkania był bardzo dynamiczny, choć dla Piasta był to okres wyjątkowo bolesny.

 

Po 20 minutach Lech oddał inicjatywę rywalom, czekając na ich błąd i okazję do kontry. Optyczną przewagę miał Piast, ale niewiele z niej wynikało – było sporo gry w środku pola, natomiast brakowało klarownych sytuacji.

 

Dopiero w 40. minucie Barkowskij miał szansę oddać strzał, jednak na drodze piłki do bramki stanął… Felix, wyręczając bramkarza Lecha. W doliczonym czasie gry Dziczek próbował jeszcze dograć w pole karne, ale defensywa gospodarzy poradziła sobie z zagrożeniem.

Zmiana Tomasiewicza i próba odrabiania strat

 

Choć po pierwszej połowie prowadził Lech, to statystyki wyglądały korzystniej dla Piasta. Nie miało to jednak większego znaczenia, bo gliwiczanie przegrywali 0:2.

 

Za błąd z początku spotkania Tomasiewicz zapłacił zmianą – w przerwie został w szatni, a na boisku zastąpił go Michał Chrapek. Piast od razu ruszył do ataku i szybko wywalczył rzut rożny, ale po chwili Lech przejął kontrolę, długo utrzymując się przy piłce.

 

W 55. minucie Lewicki oddał celny strzał, który Mrozek zbił na róg. Stały fragment nie przyniósł jednak większego zagrożenia.

Piast próbował, Lech był skuteczniejszy

 

Kolejne minuty toczyły się pod znakiem walki o przejęcie kontroli, ale żadna ze stron nie potrafiła zdominować rywala. W 60. minucie Piast miał znakomitą okazję na zdobycie bramki kontaktowej. Tuż przed polem karnym faulowany był Felix, a do rzutu wolnego podszedł Chrapek. Uderzył celnie, ale dokładnie w to miejsce, w którym ustawiony był bramkarz Lecha.

 

Chwilę później trener gospodarzy zdecydował się na potrójną zmianę. Szkoleniowiec Piasta również odpowiedział roszadą – z boiska zszedł Vallejo, a w jego miejsce pojawił się Sanca.

 

W 70. minucie Agnero miał świetną okazję na podwyższenie wyniku, jednak jego strzał z bliska znakomicie obronił Plach. Wkrótce potem w barwach Piasta zadebiutował Ivan Lima.

 

W 77. minucie Gumny wyszedł sam na sam z bramkarzem Piasta, ale Plach popisał się kapitalną interwencją w „hokejowym” stylu. Gliwiczanie również mieli swoją szansę – w 82. minucie Ouma zagrał wprost pod nogi Sanci, ten szybko oddał strzał, jednak Mrozek znów był na posterunku.

Nokaut w końcówce

 

W końcówce meczu Piast stracił trzecią bramkę. Najpierw strzał Walemarka obronił Plach, ale chwilę później po dośrodkowaniu w pole karne najwyżej wyskoczył Agnero i strzałem głową ustalił wynik spotkania na 3:0. Przy tej akcji biernie zachował się Lewicki, który nie zdołał przeszkodzić rywalowi.

 

Lech mógł jeszcze zdobyć czwartego gola, ale tym razem gliwiczan uratował Lewicki, wybijając piłkę w kluczowym momencie.

 

Piast po dwóch ostatnich zwycięstwach liczył na kolejny dobry wynik, jednak w Poznaniu musiał przełknąć gorzką pigułkę. Lech wziął rewanż i w pełni zasłużenie sięgnął po komplet punktów.

 

Lech: 41. Bartosz Mrozek – 20. Robert Gumny, 27. Wojciech Mońka, 16. Antonio Milić, 15. Michał Gurgul (90, 4. Jo?o Moutinho) – 8. Ali Gholizadeh (76, 88. Taofeek Ismaheel), 43. Antoni Kozubal, 24. Filip Jagiełło (63, 10. Patrik W?lemark), 99. Pablo Rodríguez (63, 6. Timothy Ouma), 14. Leo Bengtsson (62, 77. Luis Palma) – 7. Yannick Agnero.

W rezerwie: 1 Płamen Andrejew, 2 Joel Pereira, 72 Mateusz Skrzypczak, 3 Alex Douglas, 23 Gisli Thordarson, 9 Wojciech Szymczak

trener: Niels Frederiksen

 

Piast: 26. František Plach – 55. Emmanuel Twumasi, 5. Juande Rivas, 4. Jakub Czerwiński, 36. Jakub Lewicki – 31. Oskar Leśniak (71, 90. Ivan Lima), 10. Patryk Dziczek, 20. Grzegorz Tomasiewicz (46, 6. Michał Chrapek), 7. Jorge Félix (76, 70. Andréas Katsantónis), 80. Hugo Vallejo (63, 11. Leandro Sanca) – 63. Gierman Barkowskij (76, 9. Adrián Dalmau).

W rezerwie: 33 Karol Szymański, 28 Filip Borowski, 23 Szczepan Mucha, Jakub Grelich, Elton Fikaj, Oliwier Maziarz, 22 Tomasz Mokwa. Trener: Daniel Myśliwiec

 

żółte kartki: Rivas, Chrapek.

 

Sędziowali:  Wojciech Myć (Włodawa) - Paweł Sokolnicki i Andrzej Zbytniewski. Sędzia techniczny: Łukasz Ostrowski. VAR: Damian Kos, AVAR: Bartosz Heinig

 

widzów: 14 638.