|
25 października 2025, 14:45 –
Gdynia (Stadion Miejski) Daniel Myśliwiec nie będzie mile wspominał swojego debiutu w Piaście. W pierwszym meczu pod jego wodzą gliwiczanie przegrali z Arką Gdynia 1:2. O wyniku spotkania zadecydowały błyskawicznie strzelone gole przez gospodarzy. Zanim minęła pierwsza minuta, Frantiska Placha zaskoczył Dawid Kocyła, a w 6. minucie wynik na 2:0 podwyższył Kamil Jakubczyk. Piast odpowiedział jedynie bramką Erika Jirki z rzutu karnego. Mecz rozpoczął się fatalnie dla gości. Zaledwie po 48 sekundach Dawid Kocyła przejął piłkę po błędzie defensywy Piasta i bezlitośnie wykorzystał sytuację sam na sam z Plachem, otwierając wynik meczu. Nie minęło dziesięć minut, a Arka prowadziła już 2:0. Po zamieszaniu w polu karnym piłka trafiła pod nogi Kamila Jakubczyka, który w 8. minucie umieścił ją w siatce. Gol został ostatecznie potwierdzony po analizie VAR. Przy takim wyniku gospodarze mogli pozwolić sobie na cofnięcie i spokojne kontrolowanie wydarzeń na boisku, licząc na kontrataki. Wizualnie to Piast miał przewagę – według statystyk posiadanie piłki sięgało nawet 60–63 procent – jednak brakowało klarownych sytuacji, które mogłyby realnie zagrozić bramce Kacpra Węglarza. Dopiero w doliczonym czasie pierwszej połowy nadzieję dała akcja Leandro Sanki, którego strzał zablokował ręką Aurelien Nguiamba. Po analizie VAR arbiter podyktował jedenastkę, a Erik Jirka pewnym strzałem zmniejszył straty. Po zmianie stron Piast ruszył do odrabiania strat. Już w 48. minucie Sanca miał dobrą okazję, ale został zablokowany. Trzy minuty później Jirka trafił w poprzeczkę, a chwilę potem Węglarz znakomicie obronił uderzenie Tomasiewicza. Gospodarze skupili się głównie na obronie korzystnego wyniku. Były momenty, gdy Piast miał ogromną przewagę, a gdynianie bronili się rozpaczliwie – m.in. Marc Navarro znakomicie interweniował po główce Patryka Dziczka. W 70. minucie Grzegorz Tomasiewicz uderzył fenomenalnie w górny róg, lecz bramkarz Arki po raz kolejny popisał się znakomitą interwencją. Piast naciskał i desperacko szukał wyrównania, jednak szczęście nie sprzyjało gliwiczanom. W doliczonym czasie Dziczek trafił jeszcze głową w poprzeczkę – to była ostatnia szansa na uratowanie punktu. Daniel Myśliwiec przejął zespół dopiero w czwartek, mając zaledwie dwa dni na przygotowanie drużyny do meczu. To zdecydowanie za mało, by wprowadzić widoczne zmiany. Można było liczyć na efekt „nowej miotły”, jednak niefrasobliwość w obronie w początkowej fazie spotkania zniweczyła te plany. Efekt jest taki, że trudna sytuacja Piasta jeszcze bardziej się pogorszyła – swoje mecze wygrały bowiem Motor i GKS Katowice. Niebiesko-czerwoni tracą już siedem punktów do bezpiecznego miejsca w tabeli. Mimo wszystko nadzieja umiera ostatnia. Arka: 77. Damian Węglarz – 2.
Marc Navarro, 4. Dominick Zator, 23. Kike Hermoso, 29. Michał Marcjanik,
11. Dawid Kocyła (80, 14. Hide Vitalucci) – 31. Nazarij Rusyn (70,
8. Alassane Sidibé), 10. Aurélien Nguiamba (90, 6. Luis Perea),
35. Kamil Jakubczyk, 37. Sebastian Kerk (79, 94. Dawid Gojny) – 99. Edu
Espiau (79, 7. Szymon Sobczak). Piast: 26. František Plach – 55.
Emmanuel Twumasi, 4. Jakub Czerwiński, 5. Juande Rivas, 36. Jakub
Lewicki (46, 22. Tomasz Mokwa) – 77. Erik Jirka, 10. Patryk Dziczek,
20. Grzegorz Tomasiewicz (85, 31. Oskar Leśniak), 11. Leandro Sanca (74,
7. Jorge Félix) – 17. Quentin Boisgard (61, 6. Michał
Chrapek), 63. Gierman Barkowskij (72, 9. Adrián Dalmau). żółte kartki: Kerk, Jakubczyk – Lewicki, Twumasi, Rivas, Dziczek. Sędziowali: Łukasz Kuźma (Białystok) – Tomasz Listkiewicz i Maciej Majewski oraz Dawid Wiśniewski. VAR: Paweł Malec i Marek Arys widzów: 7765. |