|
Nieciecza (stadion
Bruk-Betu Termaliki) – 06.04.2026, g. 12:15 Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Piast Gliwice 3:2 (2:0) Bramki: 1:0 – 15` Jesús Jiménez (k), 2:0 – 42` Kamil Zapolnik 2:1 – 69` Adrián Dalmau (asysta Igor Drapiński) 3:1 – 73` Damian Hilbrycht 3:2 – 82` Juande Rivas Wielkanocny
poniedziałek nie przyniósł powodów do radości kibicom Piasta Gliwice. W meczu
27. kolejki PKO Ekstraklasy zespół z Okrzei przegrał na wyjeździe z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza 2:3, choć po przerwie był o krok od
odrobienia strat. Spotkanie trzymało w napięciu do samego końca. Gliwiczanie jechali
do Małopolski w roli faworyta. Seria dobrych wyników przed przerwą
reprezentacyjną i wysoka forma ofensywy mogły napawać optymizmem. Tymczasem
od pierwszych minut to gospodarze pokazali większą determinację. Już w 11. minucie po
analizie VAR sędzia wskazał na rzut karny dla Termaliki,
a Jesus Jimenez pewnym strzałem otworzył wynik
spotkania. Piast próbował szybko odpowiedzieć – blisko byli m.in. Grzegorz
Tomasiewicz i Patryk Dziczek, którego uderzenie zatrzymało się na poprzeczce.
Zamiast wyrównania przyszło jednak kolejne uderzenie gospodarzy. Po błędzie w
rozegraniu Kamil Zapolnik przejął piłkę, minął
bramkarza i podwyższył na 2:0. Po zmianie stron
Piast ruszył do odrabiania strat i z minuty na minutę przejmował inicjatywę.
Efekt przyszedł w 69. minucie, kiedy Adrian Dalmau
skierował piłkę do siatki, dając gościom kontaktowego gola. Wydawało się, że
kolejne trafienie dla gliwiczan jest tylko kwestią czasu. I wtedy wydarzyło
się coś, co może być ozdobą całej kolejki. Damian Hilbrycht
zdecydował się na bezpośrednie uderzenie z rzutu rożnego – piłka zaskoczyła
bramkarza i wpadła do siatki, przywracając gospodarzom dwubramkowe
prowadzenie. Piast nie zamierzał
się jednak poddawać. Kilka minut później Juande Rivas wykorzystał zamieszanie w polu karnym i znów
zrobiło się gorąco. Końcówka to już prawdziwa wymiana ciosów i nerwowe minuty
po obu stronach. W doliczonym czasie gry Rivas miał
jeszcze szansę na wyrównanie, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. Ostatecznie Bruk-Bet
Termalica wygrała 3:2, odnosząc pierwsze zwycięstwo
w tym roku. Piast wraca do Gliwic bez punktów, choć po przerwie był bardzo
blisko odwrócenia losów spotkania. Jedno jest pewne – emocji w tym meczu nie
brakowało aż do ostatniego gwizdka. Bruk-Bet Termalica: 1. Adrián Chovan – 27. Radu Boboc, 32.
Miłosz Matysik (46, 29. Gabriel Isik), 5. Lucas Masoero, 3. Arkadiusz Kasperkiewicz, 21. Damian Hilbrycht (90, 26. Wojciech Jakubik) – 86. Igor Strzałek
(68, 53. Andrzej Trubeha), 23. Sergio Guerrero, 28.
Maciej Ambrosiewicz, 9. Jesús
Jiménez (78, 17. Dominik Biniek) – 25. Kamil Zapolnik (79, 19. Ivan Durdov). W rezerwie: 99
Miłosz Mleczko, 19 Ivan Durdov Trener: Marcin Brosz Piast: 33. Karol
Szymański – 28. Filip Borowski, 5. Juande Rivas, 29. Igor Drapiński, 36.
Jakub Lewicki – 31. Oskar Leśniak (68, 90. Ivan Lima), 10. Patryk Dziczek,
20. Grzegorz Tomasiewicz (61, 6. Michał Chrapek), 7. Jorge Félix (61, 70. Andréas Katsantónis), 80. Hugo Vallejo
(46, 11. Leandro Sanca) –
63. Gierman Barkowskij
(61, 9. Adrián Dalmau). W rezerwie: 30 Dominik Holec, 3
Elton Fikaj, 4 Jakub Czerwiński, 18 Oliwier Maziarz, 17 Quentin Boisgard,
23 Szczepan Mucha Trener: Daniel Myśliwiec żółte kartki: Ambrosiewicz, Hilbrycht, Biniek
– Lewicki, Ivan Lima. czerwona kartka:
Ivan Lima (90. minuta, Piast, za drugą żółtą). sędziowali: Damian
Kos (Gdańsk) – Bartosz Kaszyński i Artur Zakrzewski. VARL Marcin Kochanek i
Arkadiusz Kamil Wójcik. widzów: 2908. |