1/32 Pucharu Polski
Pieszyce (Stadion Miejski), 01.09.2022, g. 16:30
Lechia Dzierżoniów – Piast Gliwice 1:2 (0:1)
Bramki:
0:1 – 41` Jorge Félix,
0:2 – 66`Arkadiusz Pyrka
1:2 – 90` Marcin Orłowski

W I rundzie Pucharu Polski Piast Gliwice pokonał Lechię Dzierżoniów 2:1. Bramki dla drużyny z Okrzei strzelali Jorge Felix i Arkadiusz Pyrka. Nie było to zwycięstwo doskonałe, nawet może powiedzieć, że wymęczone, a w końcówce po golu gospodarzy zrobiło się na chwilę trochę nerwowo.

Piast był zdecydowanym faworytem tego pojedynku, bo Lechia na co dzień występuje w IV lidze, ana szczebel centralnych rozgrywek pucharowych dostała się wygrywając Puchar na szczeblu wojewódzkim. W zespole z Dzierżoniowa nie ma też znanych zawodników. Gliwiczanie, tak jak się tego spodziewano nie wyszli jednak w najmocniejszym składzie. W meczowej 20-stce zabrakło m.in. Czerwińskiego, Wilczka czy Mosóra. Można powiedzieć, że Piast miał przewagę i prowadził grę, ale nie stwarzał sobie stuprocentowych sytuacji. Po raz kolejny pod bramką nieporadnością popisał się Sapinnen, co zaczyna być już irytujące. Najlepszy strzelec estońskiej ekstraklasy jeszcze w brawach klubu z Okrzei w oficjalnym meczu nie zdobył żadnego gola. Z upływem czasu Lechiści zaczęli grać śmielej, ale w 41 minucie Jorge Felix utemperował ich zapędy. Hiszpan wyszedl sam na sam z bramkarzem gospodarzy i ze spokojem, technicznym strzałem otworzył wynik tego spotkania.

Po zmianie stron gospodarze nie mając nic do stracenie spróbowali zagrać odważniej, ale nie opłaciło im się to. W 66 minucie po zagraniu z lewej strony Arkadiusz Pyrka skierował piłkę do bramki i było już 2:0. W zasadzie w tym momencie losy awansu były już przesądzone, nawet biorąc pod uwagę fakt, że gliwiczanie grali w mocno okrojonym składzie. Piast miał jeszcze okazję, aby całkowicie zniechęcić zawodników Lechii do gry, jednak Pyrak nie wykorzystał drugiej, bardzo dobrej okazji. Tymczasem w 90 minucie Marcin Orłowski zdołał pokonać Karola Szymańskiego i na chwilę zrobiło się nerwowo. Dogrywka na pewno nie byłaby mile widziana w obozie Piasta. Był to już jednak doliczony czas gry więc za chwilę sędzia zakończył to spotkanie. Podsumowując – zasłużony awans Piasta, ale gra, a przede wszystkim skuteczność wciąż pozostawia wieel do życzenia. Już w piątek poznamy kolejnego rywala Piasta w tych rozgrywkach.

Lechia: 27. Adrian Szady – 24. Kamil Juraszek, 4. Mikołaj Łazarowicz, 9. Kamil Sadowski, 17. Patryk Chrapek, 6. Dawid Wasilewski (83, 3. Jan Rytko), 15. Jakub Chlipała (83, 5. Wiktor Galuba), 13. Marcin Orłowski, 7. Michał Ciarkowski (65, 20. Patryk Ostrowski), 10. Mateusz Zatwarnicki (87, 2. Marek Korzeniowski), 21. Bartosz Rzepski (65, 8. Damian Bogacz).
Rezerwowi: Kamil Ziółkowski, Kacper Franaszczyk, Dominik Watuszko, Patryk Ostrowski, Aleksander Krzyżaniak.
Trenér: Paweł Sibik

Piast: 33. Karol Szymański – 22. Tomasz Mokwa, 37. Constantin Reiner, 3. Miguel Muñoz, 14. Jakub Holúbek – 19. Michael Ameyaw (46, 20. Grzegorz Tomasiewicz), 47. Bartosz Łuczak (46, 77. Arkadiusz Pyrka), 28. Michał Kaput, 7. Jorge Félix, 11. Rauno Sappinen (68, 92. Damian Kądzior) – 9. Alberto Toril (87, 27. Gabriel Kirejczyk).
Bartłomiej Jelonek – Ariel Mosór, Oskar Leśniak, Jakub Niedbała, Alexandros Katranis.
Trenér: Waldemar Fornalik

żółte kartki: Chlipała, Bogacz, Wasilewski – Kądzior.

Sędziowali: Marcin Kochanek - Marek Arys i Maciej Kosarzecki oraz Tomasz Tatarzyński. VAR – brak.