Lubin – 20.10.2017, g. 18:00

Zagłębie Lubin – Piast Gliwice 2:2 (1:1)

Bramki:

1:0 – 7` Jakub Świerczok

1:1 – 21` Michal Papadopulos  (asysta: Martin Konczkowski)

2:1 – 53` Filip Jagiełło

2:2 – 90` Joel Valencia (asysta Maciej Jankowski)

 

Piast nie wystraszył się Zagłębia i po dobrym meczu zremisował w Lubinie 2:2. Bramki dla niebiesko-czerwonych strzelali Papadopulos i Valencia. Dla gospodarzy trafiali: Świerczok i Jagiełło. 

 

Papierowym faworytem tego meczu był Zagłębie, szczególnie że gliwiczanie do Lubina pojechali bez kilku ważnych zawodników, ale potwierdziły się przewidywania graczy Piasta, że w polskiej ekstraklasie każdy może wygrać z każdym, bez względu jaka różnica dzieli zespoły w tabeli.

 

Pierwsze minuty zdawały się jednak potwierdzać, że to  Zagłębie jest drużyną lepszą  Już na samym początku wynik otworzyć mógł Bartłomiej Pawłowski, ale nie wykorzystał on doskonałej sytuacji. W 7 min jednak po precyzyjnym podaniu od  Kubickiego  –  Świerczok głową pokonał stojącego w bramce gliwiczan Rusova. Znów błąd popełnili defensorzy Piasta, źle kryjąc najskuteczniejszego strzelca Zagłębia. Lubinianie szybko mogli pójść za ciosem, ale Balicić nie wykorzystał kolejnej setki. Skuteczny za to okazał się Papadopulos, który strzałem głową na gola zamienił dośrodkowanie Konczkowskiego. Więcej bramek do przerwy nie padło, ale kibice na brak emocji nie mogli narzekać.

 

W tej pierwszej odsłonie gra gliwiczan napawała optymizmem i nadzieją, że po zmianie stron uda się nawet przechylić szalę na swoją korzyść. Tymczasem w 53 min dość niespodziewanie gospodarze po raz drugi wyszli na prowadzenie.  Tym razem Filip Jagiełło wpisał się na listę strzelców, uderzając mocno, po ziemi z dystansu. Znów przy tym golu pretensje możemy mieć zawodników Piasta, że w porę nie zablokowali tego uderzenia. Gliwiczanie pamiętni tego, co wydarzyło się  poprzedniej kolejce, kiedy ich gra do końca został nagrodzona golem, i tym razem nie zrezygnowali z walki choćby o jeden punkt. Wreszcie w 90 minucie po kolejnej, dobrej akcji Jankowski zgrał piłkę głową do rozgrywającego najlepszy mecz w barwach Piasta –  Joela Valencii, który pewnym strzałem na krótki słupek, pokonał bezradnego Polaczka. Sędzia do tego meczu doliczył jeszcze trzy  minuty, goście jeszcze próbowali przechylić szalę na swoją korzyść, ale zabrakło już im czasu.

 

Podsumowując, to był zdecydowanie najlepszy mecz w wykonaniu Piasta pod wodzą Waldemara Fornalika. Gliwiczanie w niczym nie ustępowali Zagłębiu,  częściej byli w posiadaniu piłki, oddali więcej strzałów, a że miało to miejsce drugi raz rzędu, daje to nadzieję, że jeszcze w tej rundzie uda się wydostać ze strefy spadkowej, a  potem już  tylko piąć się górę tabeli.

 

Lubin – 20.10.2017, g. 18:00

Zagłębie Lubin – Piast Gliwice 2:2 (1:1)

Bramki:

1:0 – 7` Jakub Świerczok

1:1 – 21` Michal Papadopulos  (asysta: Martin Konczkowski)

2:1 – 53` Filip Jagiełło

2:2 – 90` Joel Valencia (asysta Maciej Jankowski)

 

Zagłębie: 1. Martin Polaček – 33. Ľubomír Guldan, 2. Bartosz Kopacz, 5. Jarosław Jach (46, 89. Patryk Tuszyński) – 9. Arkadiusz Woźniak, 25. Adam Matuszczyk, 20. Jarosław Kubicki, 19. Filip Jagiełło (74, 4. Aleksandar Todorovski), 3. Saša Balić – 11. Bartłomiej Pawłowski (79, 14. Łukasz Janoszka), 70. Jakub Świerczok
W rezerwie:  Dominik Hładun, Adam Buksa, Alan Czerwiński, Jakub Tosik,.
Trener: Piotr Stokowiec

 

Piast: 31. Dobrivoj Rusov – 20. Martin Konczkowski, 5. Marcin Pietrowski, 91. Hebert, 24. Dario Rugašević – 17. Joel Valencia, 25. Aleksandar Sedlar (77, 23. Stojan Vranješ), 82. Martin Bukata (73, 3. Denis Gojko), 16. Patryk Dziczek, 11. Aleksander Jagiełło (55, 7. Maciej Jankowski) – 27. Michal Papadopulos.
W rezerwie: Krzysztof Kurek, Łukasz  Krakowczyk, Adam Mójta i Mateusz Mak.
Trener: Waldemar Fornalik

 

żółta kartka: Todorovski.

 

sędziował: Paweł Gil (Lublin) - Karol Sapela, Marcin Borkowski – Kornel  Paszkiewicz

VAR: Jarosław  Przybył -  Tomasz Listkiewicz

 

widzów: 6021.