|
15 grudnia 2017, 18:00 – Kielce (Stadion Miejski Arena Kielc) Korona Kielce – Piast Gliwice 1:1 (0:0) Bramki: 0:1 –
85` Konstantin Vassiljev (asysta Karol Angielski)
W meczu kończącym zmagania w Ekstraklasie Piast zremisował na wyjeździe z Koroną Kielce 1:1. Aż do 85 min utrzymywał się bezbramkowy remis. Wtedy bramkę zdobył Konstantin Vassiljev. Cztery minuty później wyrównał Nika Kaczarawa.
Waldemar Fornalik zdecydował się w tym meczu posadzić na ławce Konstantina Vassiljeva. Pod nieobecność Szmatuły od początku znów zagrał Rusov, dla którego był to ostatni mecz w barwach Piasta. Słowak bowiem nie zdecydował się przedłużyć wygasającej z końcem roku umowy.
Korona w ostatnich dwóch meczach straciła aż osiem bramek, a strzeliła tylko jedną. Nie trzeba być więc ekspertem, aby domyśleć się, że w pierwszej fazie meczu gospodarze będą starali się przede wszystkim nie stracić gola. Piast natomiast zdążył już przyzwyczaić kibiców, że także najważniejsze jest czyste konto, a szczególnie, gdy gra na wyjeździe. W 9 minucie nadarzyła się okazja, aby dobrze rozpocząć ten mecz. Jankowski miał czas i miejsce, by uderzyć, ale trafił prosto w bramkarza Korony. Kielczanie odpowiedzieli dopiero w 23 minucie strzałem z przewrotki Kaczarawy. Gdyby piłka wpadła do bramki, byłby to piękny gol. Na szczęście dla gości futbolówka przeszła obok bramki. Czym było bliżej końca pierwszej połowy tym lepsze sytuacje stwarzali sobie gliwiczanie. W 35 minucie Bukata celnie uderzył, ale Gostomski złapał piłkę. Zaraz potem Jankowski nie trafił do pustej niemal bramki. Za chwilę Rymaniak posłał piłkę głową obok słupka. W tej pierwszej połowie lepsze i klarowniejsze sytuacje mieli podopieczni Waldemara Fornalika, co zdawało się potwierdzać, że koroniarze przechodzą kryzys formy.
Druga połowa mogła lepiej zacząć się dla gospodarzy. W 55 minucie w zamieszaniu strzelał Kaczarawa, strzał Gruzina w kapitalnym stylu obronił Rusov. Jeszcze dobijał Kiełb, ale to także wybronił golkiper Piasta. W dalszej części meczu na boisku było więcej walki niż futbolu stąd sypały się żółte kartki. Dopiero w 77 minucie na murawie zameldował się Vassiljev. w 84 minucie Kaczarawa nie wykorzystał swojej drugiej w tym meczu setki. Zaraz potem Vassiljev stał oko w oko z Gostomski i nie pomylił. Piast objął prowadzenie, którego jednak nie utrzymał do końca. W 89 minucie Hebert chciał zagrać do Rusova, ale uczynił to zbyt lekko, piłkę przejął Kaczara, doprowadzając do remisu. Oba zespoły dążyły jeszcze do zmiany wyniku, ale na tablicy pozostał rezultat 1:1.
Niewielu drużynom w tym sezonie udało się wywieźć z Kielc punkty. Piast wywalczył jeden – cenny, bo zdobyty na wyjeździe. Nie poprawia to jednak zbytnio sytuacji gliwiczan w tabeli. Przerwę zimową gliwiczanie spędzą z dorobkiem 20 punktów, zdobytych w 21 meczach. Z taką średnią będzie trudno utrzymać się w ekstraklasie.
15 grudnia 2017, 18:00 – Kielce (Stadion Miejski Arena Kielc) Korona Kielce – Piast Gliwice 1:1 Bramki: 0:1 –
85` Konstantin Vassiljev ( asysta Karol Angielski)
Korona:
1. Maciej Gostomski – 26. Bartosz Rymaniak, 32. Radek Dejmek, 5. Adnan
Kovačević, 19. Ken Kallaste (46, 21. Łukasz Kosakiewicz)
– 7. Marcin Cebula (77, 89. Elia Soriano), 14. Jakub Żubrowski, 6.
Goran Cvijanovič, 22. Ivan Jukić (63, 10. Nabil Aankour), 27. Jacek
Kiełb – 9. Nika Kaczarawa. Trener: Gino Lettieri
Piast:
31. Dobrivoj Rusov – 20. Martin Konczkowski, 25. Aleksandar Sedlar, 91.
Hebert, 5. Marcin Pietrowski – 11. Aleksander Jagiełło (90,
21. Gerard Badía), 82. Martin Bukata, 16. Patryk Dziczek, 7. Maciej
Jankowski, 19. Mateusz Mak (77, 14. Konstantin Vassiljev) – 27. Michal
Papadopulos (58, 10. Karol Angielski).
żółte kartki: Rymaniak – Mak, Sedlar. Sędziowali:
Mariusz Złotek (Stalowa Wola) – Konrad Sapela, Bartosz Heinig –
Wojciech Myć
widzów: 5277. |