5 listopada 2017, 15:30 – Nieciecza (stadion Bruk-Betu Termaliki)

Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Piast Gliwice 2:1 (0:0)

 

W meczukończący pierwszą część rundy zasadniczej  w piłkarskiej Ekstraklasie –  Bruk Bet Nieciecza wygrała z Piastem 2:1. Gospodarze objęli prowadzenie  po rzucie karnym podyktowanym po analizie VAR.  Już w doliczonym czasie gry wyrównał Papadopulos, ale zanim sędzia zagwizdał po raz ostatni Piątek zdołał przechylić szalę na korzyść gospodarzy.

 

 Oba zespoły przed tym meczem miały na koncie po 13 punktów, a to za mało, aby myśleć o bezpiecznym miejscu nawet na koniec tej rudny. Celem zarówno Termaliki jak i Piasta było więc zwycięstwo. Remis bowiem niewiele by zmieniał sytuację tych ekip przed rundą rewanżową. Obie drużyny dobrze też zaprezentowały się w poprzedniej kolejce, wygrywając swoje spotkania. To zapowiadało, że emocji w Niecieczy nie zabraknie.

 

Pojedynek ten pechowo zaczął się jednak dla gliwiczan. Już w 9 minucie z powodu kontuzji z boiska musiał zejść Marcin Pietrowski. Zaraz potem gospodarze wykorzystując to, że grali w przewadze stworzyli sobie pierwszą groźną sytuację, którą w porę jednak przeciął Korun. Chwile później na murawie zameldował się Mateusz Mak. Potem gliwiczanom udało się na kilka minut zamknąć rywala pod ich polem karnym, jednak nic z tego nie wynikło. W końcu inicjatywę przejęli gospodarze, ale nie potrafili tego przełożyć na sytuacje bramkową. Niecieczanie mieli piłkę, ale to Piast stworzył sobie lepsze okazje na objęcie prowadzenia. Najpierw strzał Valencii na róg wybił Mucha, a chwilę później bramkarz gospodarzy obronił uderzenie Vranjesa. W odpowiedzi przymierzył Szeliga, jednak Rusov nie dał się zaskoczyć. W 38 min Piast wypracował sobie najlepszą okazję, aby otworzyć wynik tego spotkania, ale zabrakło zimnej krwi w polu karym Papadopulosowi. W 44 min piłka trafiła pod nogi Pawłowskiego, który bez zastanowienia uderzył i Rusov musiał wyciągnąć się jak struna, by to obronić. Chwilę później zakończyła się pierwsza połowa w  której kibice bramek nie zobaczyli, za to było sporo walki i biegania.

 

Przede wszystkim nie stracić gola, tak można by podsumować tę pierwszą połowę, ale wynik 0:0 nie urządzał specjalnie żadnego z zespołów. Pierwszą okazję po przerwie, aby to zmienić mieli gospodarze. W 50 minucie Śpiączka  zagrał do Piątek, ten wpadł między dwóch obrońców Piasta, ale nie trafił w bramkę.  Celnie za to uderzył Valencia, jednak na drodze piłki stanął obrońca Termaliki. W 64 min Mak sam  wypracował sobie sytuację do oddania strzału, ale posłał piłkę nad poprzeczką. Trzy minuty później  w polu karnym padł Jankowski atakowany przez Jowanovicia. Sędzia zdecydował się podyktować rzut karny, ale stało się to dopiero po weryfikacji VAR. Piłkę na 11 metrze ustawił sobie Papadopulos, choć wyznaczony był Dziczek.  Napastnik Piasta uderzył jednak zbyt lekko i Mucha złapał piłkę. Czym było bliżej końca tego pojedynku tym więcej miejsca na boisku mieli zawodnicy obu zespołów, ale bramki nie padały. W 85 minucie znów sędzia zdecydował się skorzystać z VAR, tym razem, jak się okazało po weryfikacji, po  zagraniu ręką Rugaszevicia w polu karnym. Sędzia podyktował jedenastkę, który wykorzystał Piątek i gospodarze objęli prowadzenie, choć na gola nie zasłużyli. Chwilę później gliwiczanie wypracowali sobie sytuację na wyrównanie. Jagiełło zagrał wzdłuż bramki, ale w piłkę nie trafił Jankowski, będący kilka metrów przed bramką. Prawdziwe emocje zaczęły się dopiero w doliczonym czasie gry. W 93 minucie Papadopulos zrehabilitował się i zdobył gola na 1:1, ale ledwie minutę później gospodarze za sprawą Piątka zdołali zdobyć gola, który dał im trzy punkty i względnie spokojną przerwę na reprezentację, a Piast spędzi te dwa tygodnie na miejscu spadkowym.

 

5 listopada 2017, 15:30 – Nieciecza (stadion Bruk-Betu Termaliki)

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Piast Gliwice 2:1 (0:0)

Bramki:

1:0 -83 (k)` Łukasz Piątek
1:1 - 90+3` Michal Papadopulos (asysta: Łukasz Jagiełło)
2:1 - 90+4` Bartosz Śpiączka

 

Bruk-Bet Termalica: 82. Ján Mucha – 17. Bartosz Szeliga (62, 8. Patryk Fryc), 25. Mateusz Kupczak, 77. Artem Putiwcew, 16. Martin Mikovič – 11. Patrik Mišák (64, 7. Roman Gergel), 5. Vlastimir Jovanović (70, 10. Samuel Štefánik), 37. Jakub Mrozik, 28. Łukasz Piątek, 20. Szymon Pawłowski – 18. Bartosz Śpiączka.
W rezerwie: Dariusz Trela, Vitalis MaksimenkoDawid Guba, Krystian Peda
Trener: Maciej Bartoszek

 

Piast: 31. Dobrivoj Rusov – 20. Martin Konczkowski, 88. Uroš Korun, 5. Marcin Pietrowski (12, 19. Mateusz Mak), 24. Dario Rugašević – 17. Joel Valencia (84, 11. Aleksander Jagiełło), 16. Patryk Dziczek, 25. Aleksandar Sedlar, 23. Stojan Vranješ (64, 7. Maciej Jankowski), 82. Martin Bukata – 27. Michal Papadopulos.
W rezerwie: Krzysztof Kurek, Karol Angielski, Adam Mójta, Hebert
Trener: Waldemar Fornalik.

 

żółte kartki: Štefánik – Papadopulos, Rugašević, Dziczek.

 

sędziował: Szymon Marciniak - Paweł Sokolnicki i Tomasz Listkiewicz -  (Płock).
VAR -  Paweł Gil i Marcin Borkowski.

 

widzów: 2612.