|
Nieciecza
- 17.04.2017, g. 15:30 W
świąteczny poniedziałek Piasta zasłużenie przegrał w Niecieczy, ulegają Termalice 0:1.
Jedyną bramkę w tym meczu w 4 minucie
zdobył Dawid Nowak. Dla Termaliki był to mecz ostatniej szansy, aby jeszcze móc
myśleć o zakończeniu rundy zasadniczej w grupie mistrzowskiej. Piast
natomiast walczy o to, aby przystąpić do rundy finałowej z pozycji nie
gorszej niż 12. Do osiągnięcia wyznaczonych przed meczem celów obu zespołom było zwycięstwo. Pewnie
dlatego Dariusz Wdowczyk od początku
zdecydował się na grę dwoma napastnikami. Od pierwszej minuty w ataku zagrali Papadopulos
i Sekulski. Na ławce natomiast usiadł Vranjes.
Bośniak był jeszcze bowiem osłabiony po zapaleniu oskrzeli, które
przechodził tydzień temu. Bramki
gospodarzy natomiast od pierwszej minuty pilnował Dariusz Trela, były
golkiper Piasta. Mecz
zaczął się dla Piasta najgorzej jak mógł. Już w 4. min gospodarze
przeprowadzili składną akcję, po której
Nowak popisał się strzałem z
przewrotki, zaskakując Jakuba Szmatułę. W 10 min mogło być już 2:0 dla gospodarzy. Mikowić uderzył zza linii pola karnego i Szmatuła musiał wyciągnąć się jak struna, by obronić ten
strzał. Piast pierwsze zagrożenie pod bramką Termaliki
stworzył w 12 minucie, kiedy to w pole karne wpadł Papadopulos,
ale został dobrze zblokowany przez Osyrę. Po tej
akcji gliwiczanie osiągnęli optyczną przewagę, ale nie przekładało się to na
okazje bramkowe, a że gospodarze też nie kwapili się do otwartej gry, to na
murawie niewiele się działo. Wreszcie w 28 min Sekulskiemu udało się oddać
celny strzał na bramkę Termaliki, ale pewnie piłkę złapał Trela. Ciekawą akcję
goście stworzyli w 38 minucie. Wtedy to Sekulski wyprowadził kontrę,
zakończoną dobrym dośrodkowaniem Flisa, ale też świetnie na przedpolu
zachował się bramkarza „Słoników”, wyłapując dośrodkowanie bocznego obrońcy
Piasta. W 42 minucie Misak egzekwował rzut wolny,
gracz Termaliki, mimo ostrego kąta, tak uderzył
piłkę, że o mało co nie zaskoczyłby Szmatuły. Na
zakończenie tej połowy jeszcze Sekulski próbował szarżować na bramkę Niecieczan, ale uprzedził go Trela. Pierwsze
45 minut do historii polskiej piłki na pewno nie przejdzie, a wręcz przeciwnie. Była to
najsłabsza połowa w wykonaniu gliwiczan od czasu przejęcia drużyny przez
Dariusza Wdowczyka. Przerwa jednak jest po to, aby wprowadzić korekty w
składzie, ustawieniu, a przede wszystkim grze. Początek tej odsłony należał
jednak do gospodarzy, którzy w 49 min wywalczyli sobie rzut wolny, po który Szmatuła musiał bronić uderzenie Miszaka.
W odpowiedzi gliwiczanie wyszli z kontrą, ale nie zakończoną strzałem na
bramkę gospodarzy. W 57 min niecieczanie wyszli z
kontrą, która powinna dla nich zakończyć się golem, ale na szczęście dla
gliwiczan strzał Putiwca w porę zablokował Hebert. Po godzinie gry Dariusz Wdowczyk zdecydował się
na pokerowe zagranie, wymieniając aż trzech zawodników. Na murawie
zameldowali się Bukata, Vranjes i Żivec. Tymczasem w 67 min po roku wykonywany przez Miszaka, Szmatuła instynktownie
obronił strzał zawodnika gospodarzy. W 76 min znów bramkarz Piasta uratował
swój zespół przed strata gola, zatrzymując Mikowicza,
który miał stuprocentową sytuację. W
ostatnim kwadransie niecieczanie skupili się na
obronie korzystnego wyniku, a bezradni gliwiczanie nie mieli pomysłu na
stworzenie sobie choćby jednej, dogodnej sytuacji na zdobycie wyrównującego
gola. Sędzia do tego meczu doliczył cztery minuty, po których jednak nie
zmienił się wynik tego spotkania. Termalika
pokonała Piasta 1:0, realizując swój cel. Gliwiczanom pozostaje powalczyć o
komplet punktów z Jagiellonią Białystok. Bruk-Bet
Termalica: 12. Dariusz Trela – 96. Przemysław
Szarek, 15. Kornel Osyra, 77. Artem Putiwcew, 5. Sebastian Ziajka –
16. Martin Mikovič (90, 33. Krystian Peda), 25. Mateusz Kupczak, 28. Vlastimir
Jovanović, 7. Samuel Štefánik
(82, 6. Bartłomiej Babiarz), 11. Patrik Mišák – 20. Dawid Nowak (81, 19. Dávid
Guba). Piast:
1. Jakub Szmatuła – 26. Bartosz Szeliga, 88. Uroš Korun, 91. Hebert, 4. Marcin Flis – 7. Maciej Jankowski, 9. Radosław
Murawski (64, 82. Martin Bukata), 15. Michał Masłowski, 21. Gerard Badía (64, 12. Saša Živec) – 27. Michal Papadopulos (63, 23. Stojan Vranješ),
44. Łukasz Sekulski. żółte
kartki: Kupczak, Mišák – Murawski. Opracowanie:
piast.gliwice.pl |