25 września 2015, godz. 20:30 – Wrocław (Stadion Miejski)
Śląsk Wrocław – Piast Gliwice 1:2 (0:1)

Bramki:
0:1 – 44` Hebert (asysta – Patrik Mraz)
1:1 – 59` Kamil Biliński 59
1:2 – 63` Uroš Korun (asysta Patrik Mraz)

Po kolejnym bardzo dobrym meczu Piast pokonał na wyjeździe Śląsk Wrocław 2:1. Tym razem bramki zdobywali stoperzy. Pierwszego gola dla niebiesko-czerwonych po stałym fragmencie gry zdobył Hebert. Drugą bramkę, już po akcji strzelił Uros Korun. Dla gospodarzy trafił Kamil Biliński. Dwie kolejne asysty w tym spotkaniu zaliczył Patrik Mraz, a na ławce rezerwowych po raz pierwszy usiadł Mateusz Mak.

Piast już nie zadziwia – z tym stwierdzeniem trzeba już dać sobie spokój. Gliwiczanie po prostu konsekwentnie wygrywają kolejne mecze, będąc w tym zwycięskich spotkaniach zespołem lepszym, a to oznacza, że cel minimum, czyli awans do pierwszej ósemki trzeba już zmienić na inny – teraz to powinno być miejsce na ekstraklasowym podium. Z wiarą, że jest to możliwe i dwoma napastnikami z przodu, podopieczni Radoslawa Latala rozpoczęli pojedynek ze Śląskiem Wrocław. Już w 4. minucie Mraz dośrodkował w pole karne, Hołota miał problemy z wybiciem piłki, która spadła pod nogi Koruna. Obrońcy Piasta przeszkodził jednak Nešpor i ostatecznie futbolówkę złapał Pawełek. Kolejne minuty też zdecydowanie należały do gości, a ferment pod bramką Śląska robili Vacek i Zivec. To oni w tym pierwszym okresie zdecydowanie się wyróżniali i Nespor, który w 11. min bliski był zdobycia gola. Gospodarze z tych ataków dopiero otrząsnęli się po 20 minutach. Wtedy to po wyrzucie z autu, Bilińskiemu udało się wyjść na pozycje i oddać strzał, ale nie było to celne uderzenie. w 21 min Żivec przymierzył, piłka jeszcze przeszła obok bramki. Trzy minuty później, po rajdzie – Zivec zagrał do Nespora ten uderzył mocno, ale pechowo, bo trafił w słupek. Potem można powiedzieć, że gra się wyrównała. Oba zespoły bowiem przeprowadzały akcje, niektóre kończyły się nawet strzałami z którymi jednak radzili sobie bramkarze. Wreszcie w 44 min rzut wolny wykonywał Mraz, Czech zacentrował w pole karne, tam Hebert przepchał się między obrońcami i strzałem głową otworzył wynik tego spotkania.

Taki obrót sprawy nie zadowalał gospodarzy, ale i goście nie zamierzali poprzestać na strzeleniu jednej bramki, stąd w drugiej połowie kibice oglądali otwarty i ciekawy mecz. Z czasem wrocławianie wypracowali sobie przewagę i coraz częściej gościli pod bramką pilnowaną przez Jakuba Szmatułę, co przyniosło im efekt w 59 minucie. Pawełek wznowił grę podaniem do Kiełba. Ten przebiegł przez prawie całe boisko i oddał piłkę Bilińskiemu, który lewą stroną wyminął obrońców Piasta i zdobył wyrównującego gola. Gliwiczanie odpowiedzieli błyskawicznie. W 62 min goście wyszli z kontratakiem do którego włączył się też Korun i była to bardzo dobra decyzja. W tej akcji, po zagraniu Badii, zza pola karnego przymierzył Mraz, ale tak uderzył, że piłka trafiła pod nogi Koruna, który zdecydował się na strzał, futbolówka jeszcze odbiła się od zawodnika Śląska, co zupełnie zmyliło Pawełka i było już 2:1 dla Piasta. Rozwścieczyło to gospodarzy, którzy potem rzucili wszystkie siły do ataku. Kilkakrotnie udało im się nawet przedrzeć w pole karne Piasta, ale jeśli dochodzili do strzałów, to były to uderzenia niecelne, albo bronił Szmatuła. W 76 min Grajciar strzelał z ostrego kąta, ale dobrze ustawiony bramkarz Piasta zdołał wybić piłkę na róg. Śląsk atakował do końca, ale było to bicie głową w mur. Jedynym efektem tych ataków było kilka strzałów z dystansu. Gliwiczanie dowieźli jednobramkową przewagę, zainkasowali komplet punktów i coraz bardziej zostawiają z tyłu goniące niebiesko-czerwonych zespoły.

Śląsk: 33. Mariusz Pawełek – 23. Paweł Zieliński, 3. Piotr Celeban, 6. Tomasz Hołota (74, 2. Krzysztof Ostrowski), 17. Mariusz Pawelec – 28. Flávio Paixão (86, 25. Michał Bartkowiak), 4. Tom Hateley, 15. Marcel Gecov, 5. Krzysztof Danielewicz (55, 29. Peter Grajciar), 9. Jacek Kiełb – 19. Kamil Biliński.
W rezerwie: Jakub Wrąbel, Mateusz Machaj, Konrad Kaczmarek, Kamil Dankowski
Trener: Tadeusz Pawłowski

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 5. Marcin Pietrowski, 28. Kornel Osyra, 88. Uroš Korun, 91. Hebert, 2. Patrik Mráz – 25. Kamil Vacek (85, 11. Paweł Moskwik), 9. Radosław Murawski, 12. Saša Živec (90, 19. Mateusz Mak) – 90. Josip Barišić, 16. Martin Nešpor (62, 21. Gerard Badía).
W rezerwie: Rafał Leszczyński, Mateusz Mak, Patryk Dziczek, Piotr Kwaśniewski, Tomasz Mokwa
Trener: Radoslav Latal

żółte kartki: Celeban, Zieliński, Flávio Paixão, Pawelec, Ostrowski, Kiełb – Živec.

sędziował: Szymon Marciniak (Płock).

widzów: 11 444.