Gliwice, ul Okrzei, 15 maja 2016 - 18:00
Piast Gliwice – Zagłębie Lubin 0:1 (0:1)

Bramka:
0:1 - 26` Michal Papadopulos

W meczu kończący piłkarską ekstraklasę w sezonie 2015/16 Piast Gliwice przegrał z Zagłębiem Lubin 0:1 Jak się okazało wynik ten nie miał i tak żadnego znaczenia, bo Legia pokonała Pogoń 3:0 i tym samym sięgnęła po tytuł mistrza Polski. Niebiesko- Czerwoni wojownicy z Okrzei zakończyli sezon na drugim miejscu, zdobywając tytuł wicemistrza Polski!

Bez względu na wynik tego meczu, Piast i tak zanotował już swój największy sukces w ponad 70-letniej historii. A pomyśleć, że jeszcze 19. lat temu reaktywowano sekcję piłki nożnej i zaczynano wszystko od B-klasy…

Tabela tak się ułożyła, że po. 36. kolejkach Piast i Legia zgromadziły tyle samo punktów. W nieco lepszej sytuacji przed tą ostatnią bitwą była jednak drużyna z Warszawy, której zwycięstwo gwarantowało zdobycie tytułu mistrzowskiego. Piast musiał wygrać i liczyć, że warszawianie nie pokonają Pogoni. W przypadku remisu niebiesko-czerwoni zostaliby mistrzami, gdyby Legia przegrała z Portowcami. Tak mówiły liczby, ale zawodnicy nie kalkulowali. Tylko zwycięstwo – taki cel postawiła sobie drużyna z Okrzei. Zagłębie też jednak chciało na Okrzei odebrać medale brązowe, a do tego potrzebowało wygranej.

Mecz zaczął się z lekkim poślizgiem. Pierwsi zaatakowali lubinianie, ale ich akcja zakończyła się na obrońca Piasta. Zaraz potem Mraz wrzucił piłkę w pole karne, ale padła ona łupem Polacka. W 9. min Nespor chciał zaskoczyć bramkarza Zagłębia strzałem z 35. metrów, ale posłał piłkę nad poprzeczką. Po 10. minucie do głosu doszli goście. Filip Starzyński uderzył bezpośrednio z rzutu wolnego, Szmatuła pewnie jednak wybił piłkę na róg. Potem długo żadna z drużyn nie potrafiła stworzyć sobie sytuacji, którą można by określić bramkową. Wreszcie w 20. min Zivec uderzył z dystansu, ale nie trafił w bramkę. Chwilę później Słoweniec już strzelił celnie, ale Polacek pewnie to wyłapał. Gdy wydawało się, że Piast dopnie swego, padł gol dla Zagłębia. Po ładnej, kombinacyjnej akcji i dograniu z prawej strony, Papadopulos z bliska umieścił piłkę w siatce. Gliwiczanie nie raz już w tym sezonie wychodzili z takich opresji. Piast przycisnął rywala w 37 min, ale jedynym efektem tego była dwa rzuty rożne. Wreszcie w 39. min Vacek sam sobie wypracował sytuację, ale strzelił obok spojenia słupka z poprzeczką. Już w doliczonym czasie gry pierwszej połowy Szmatuła wygrał pojedynek 1 na 1 z Tosikiem.

Zagłębie zasłużenie prowadziło po pierwszej połowie. Goście grali mądrze i konsekwentnie. 9. tys. kibiców Piasta obecnych na stadionie miało jednak nadzieję, ze po przerwie się to zmieni. Już w 55. min Radoslav Latal zdecydował się na podwójną zmianę. Boisko opuścili Barisić i Zivec, a w ich miejsce pojawili się Mak i Badia. Po tej roszadzie gliwiczanie podkręcili tempo, ale Zagłębie udowadniało, że nieprzypadkowo jest najlepszą drużyną wiosny. W 63 min gliwiczanie zamknęli gości w ich polu karnym, ale nie przyniosło to efektu w postaci gola. Tymczasem w 66 min, po kontrze Janoszka znalazł się w sytuacji sam na sam ze Szmatułą, ale nie trafił w bramkę. W po zagraniu Mraza z lewej strony głową strzelał Hebert, piłka odbiła się jednak od poprzeczki. W 69 min, Radoslav Latal zdecydował się przeprowadzić ostatnią zmianę. Na placu gry zameldował się Szeliga, który zastąpił Nespora. W 75. min Badia strzelał z najbliższej odległości, ale został zablokowany. Od 78 min Zagłębie musiało sobie radzić w 10. Piątek za próbę wymuszenia rzutu karnego zobaczył drugą żółtą w i konsekwencji czerwoną kartkę. W 85 min Polacek instynktownie obronił strzał Szeligi. Gliwiczanie grali do końca, ambitnie, bombardując bramkę Zagłębia. W doliczonym czasie gry Piast zaatakował całą drużyną, ale szczęście było po stronie lubinian. Mecz zakończył wygraną Zagłębia, ale i tak na Okrzei była wielka radość.

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 88. Uroš Korun, 5. Marcin Pietrowski, 91. Hebert – 82. Martin Bukata, 9. Radosław Murawski, 25. Kamil Vacek, 12. Saša Živec (54, 19. Mateusz Mak), 90. Josip Barišić (54, 21. Gerard Badía), 2. Patrik Mráz – 16. Martin Nešpor (69, 26. Bartosz Szeliga).
W rezerwie: Dobrivoj Rusov, Paweł Moskwik, Igor Sapała, Tomasz Mokwa
Trener: Radoslav Latal

Zagłębie: 1. Martin Polaček – 4. Aleksandar Todorovski, 2. Maciej Dąbrowski, 5. Jarosław Jach, 3. Đorđe Čotra – 9. Arkadiusz Woźniak, 28. Łukasz Piątek, 24. Jakub Tosik, 18. Filip Starzyński (79, 17. Adrian Rakowski), 14. Łukasz Janoszka (81, 55. Damian Zbozień) – 27. Michal Papadopulos (70, 26. Krzysztof Piątek).
W rezerwie: Konrad Forenc, Adrian Błąd, Krzystzof Janus, Paweł Żyra
Trener: Piotr Stokowiec

żółte kartki: Bukata, Nešpor – K.Piątek.

czerwona kartka: Krzysztof Piątek (78. minuta, Zagłębie, za drugą żółtą).

Sędziowali: Tomasz Musiał - Sebastian Mucha, Jakub Ślusarski, Piotr Lasyk (Kraków).

widzów: 9523.