Gliwice, ul Okrzei – 20 lipca 2015, godz. 18:00
Piast Gliwice – Termalica Bruk-Bet Nieciecza 1:0

Bramka:
1:0 – 28` Patrik Mráz (asysta kamil Vacek)

Nowy” Piast nie zawiódł. Mocno przebudowany zespół na inaugurację sezonu 2015/16 pokonał absolutnego beniaminka ekstraklasy – Termalikę Bruk Bet Nieciecza 1:0. Gliwiczanie byli drużyną lepszą, dojrzalszą, brakowało jednak jeszcze płynności w grze i składnych akcji, ale miejmy nadzieję, że to przyjdzie z czasem.

Po kadrowej rewolucji jaka odbyła się przy Okrzei przed tym sezonem, a także kiepskimi wynikami w sparingach były obawy, że gliwiczanie na inaugurację ekstraklasy mogą jeszcze nie być na tyle zgrani, aby udanie rozpocząć ten sezon. Radoslav Latal nie zaskoczył kibiców gospodarzy i bezstronnych obserwatorów. Pierwszą jedenastkę z pewnymi korektami stanowili zawodnicy, którzy zagrali w ostatniej grze kontrolnej przeciwko Opavie. Fani Piasta ciepło tez przyjęli wychodzących na boisko graczy Termaliki. W zespole gości znalazło się bowiem aż trzech byłych graczy drużyny z Okrzei: Jakub Biskup, Adrian Paluchowski i Wojciech Kędziora. Gorące brawa zebrał też Piotr Mandrysz. To pod wodzą tego szkoleniowca Piast po raz pierwszy awansował do ekstraklasy.

Goście z Niecieczy dość bojaźliwie rozpoczęli ten pojedynek, nastawiając się na obronę. To spowodowało, że optyczną przewagę od początku miał Piast. Nie przekładało się to jednak na sytuacje bramkowe, a przyjezdni wyprowadzali szybkie kontrataki. W 13. min po akcji Paluchowskiego, niecieczanie wykonywali pierwszy w tym meczu i zarazem w ekstraklasie rzut rożny, ale nie przełożyło się to na większe zagrożenie. Zresztą największe obawy były jak poradzi sobie obrona Piasta, a tymczasem to właśnie defensywa, gdzie dobrze grał Hebert i debiutant Mraz radziła sobie całkiem przyzwoicie. Gorzej już wyglądał gra w środku pola. Gliwiczanie nie potrafili stworzyć akcji, która mogłaby zakończyć się celnym strzałem. W 28. min gospodarze wykonywali rzut rożny. Egzekwował go Vacek, zagrał precyzyjne do Mraza, a ten ładnym strzałem posłał piłkę do bramki. Stracony gol pobudził nieco do działania gości, ale ich akcje dalej nie były na tyle dobre, by stworzyć zagrożenie pod bramką pilnowaną w tym meczu przez Jakuba Szmatułę. Podopieczni Rasolava Latala wydawali się natomiast usatysfakcjonowani faktem, że prowadzą 1:0. Jeszcze przed przerwą plac gry z powodu kontuzji opuścił Jakub Biskup, co mocno osłabiło Termalikę

Drugą połowę lepiej rozpoczęli gliwiczanie. Już w 52. min po akcji Nespora, Badia trafił w poprzeczkę. W 56.min po rzucie rożnym Klepczyński uderzył i niewiele zabrakło, aby Piast podwyższył wynik na 2:0. Potem przyjezdni mieli ogromne problemy, by wyjść z własnego pola karnego, a o przeprowadzeniu składnej akcji nie było nawet mowy. Podopieczni Piotra Madrysza jedyne zagrożenie stwarzali sobie po stałych fragmentach gry. W 72. min Hebert dostał prezent od obrońcy Termaliki, ale posłał piłkę obok słupka. Zaraz potem goście mieli najlepszą i w sumie jedyną dobrą okazję na wyrównanie. W 73. min Paluchowski znalazł się w sytuacji sam na sam ze Szmatułą, ale nie trafił w bramkę. Od tego momentu niecieczanie przejęli inicjatywę i przeważali przez cały kolejny kwadrans. Pod koniec znów jednak lekką przewagę wypracował sobie Piast, ale mecz zakończył się wynikiem ustalonym w 28 min przez Patryka Mraza.

Termalica nie okazała się zbyt wymagającym rywalem dla Piasta. Gliwiczanie wygrali skromnie, ale zasłużenie, będąc zespołem lepszym w przekroju całego spotkania. Gra niebiesko-czerwonych momentami mogła się nawet podobać. Zgrania i zrozumienia jeszcze jednak brakuje, ale z każdym, kolejnym meczem powinno być już lepiej. W spotkaniu tym w Piaście zadebiutowało pięciu pozyskanych w przerwie letniej zawodników. Są to Mraz, Vacek, Nespor, Musiolik i Pietrowski. Najlepiej zaprezentowali się Mraz i Vacek.

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 14. Adrian Klepczyński, 28. Kornel Osyra, 91. Hebert, 2. Patrik Mráz – 26. Bartosz Szeliga (61, 96. Sebastian Musiolik), 9. Radosław Murawski, 25. Kamil Vacek, 12. Saša Živec, 21. Gerard Badía (89, 22. Tomasz Mokwa) – 16. Martin Nešpor (70, 5. Marcin Pietrowski).
W rezerwie: 31. Dobrivoj Rusov 11. Paweł Moskwik 5. Marcin Pietrowski 90. Josip Barisić 7. Patrick Dytko 22. Tomasz Mokwa 96. Sebastian Musiolik
Trener: Radoslav Latal

Termalica Bruk-Bet: 82. Sebastian Nowak – 8. Patryk Fryc, 4. Michał Markowski, 2. Dawid Sołdecki, 27. Dariusz Jarecki – 5. Sebastian Ziajka, 19. Krzysztof Kaczma1. Adrian Olszewski 6. Bartłomiej Babiarz 7. Tomasz Foszmańczyk 14. Jakub Wróbel 17. Dalibor Pleva 21. Emil Drozdowicz 24. Wojciech Kędziorarczyk, 25. Mateusz Kupczak (69, 24. Wojciech Kędziora), 10. Dawid Plizga, 20. Jakub Biskup (44, 6. Bartłomiej Babiarz) – 16. Adrian Paluchowski (76, 21. Emil Drozdowicz).
W rezerwie:
Trener: Piotr Mandrysz

żółte kartki: Hebert, Vacek, Mokwa – Jarecki.
sędziował: Paweł Gil (Lublin).
widzów: 4085.