Gliwice, ul Okrzei, 31 lipca 2015. Godz. 18:00
Piast Gliwice – Górnik Zabrze 3:2 (1:0)

Bramki:
1:0 – 20` Saša Živec (asysta Josef Barisić)
2:0 – 53`Martin Nešpor (asysta Patrik Mraz)
2:1 – 54` Adam Danch
3:1 – 61` Martin Nešpor (asysta Patrik Mraz)
3:2 – 63` Mariusz Magiera (karny)

Piast Gliwice w kolejnych derbach Śląska pokonał Górnika Zabrze 3:2. Pierwsi w tym meczu gola za sprawą Żivca zdobyli gliwiczanie i prowadzenia nie oddali już do końca meczu. Po przerwie dwukrotnie do bramki Górnika trafiał Nespor. Goście zdołali odpowiedzieć golami Dancha i Magiery, ale na więcej zabrzan już w tym meczu nie było stać. Piast po raz czwarty z rzędu nie przegrał z Górnikiem, można więc już powiedzieć, że gliwiczanie mają patent na trójkolorowych z Zabrza.

Derby to szczególne mecze, a pojedynki Piasta z Górnikiem dla kibiców obu zespołów mają chyba jeszcze większe znaczenie. Dla trenerów i piłkarzy najważniejsze natomiast są wygrane i zdobyte punkty, bo za to się ich rozlicza. Optymalna sytuacja jest wtedy, kiedy uda się to połączyć. Aby wygrać i sprawić fanom Piasta radość, Radoslav Latal od początku tego derbowego starcia ofensywnie ustawił drużynę. W przodzie od pierwszego gwizdka sędziego obok siebie biegali Nespor i Barisić. W wyjściowy składzie od początku znalazł się też Żivec.

Na początku meczu więcej z gry mieli zabrzanie i to oni stworzyli sobie pierwszą sytuację. W 9. min Madej uderzył z dystansu, ale świetną interwencję zaliczył Szmatuła. Jak się miało okazać w dalszej części tej pierwszej połowy, bramkarz Piasta rozgrywał świetne zawody. Szmatuła, który dobrze wie, co to są derby nie tylko zaliczył kolejne, udane interwencje, ale też trzykrotnie wcielił się w rolę ostatnie obrońcy, wychodząc poza pole karne, aby zapobiec zagrożeniu. W 17. min bramkarz Piasta ponownie stanął na wysokości zadania, broniąc dobre uderzenie Urynowicza. Gliwiczanie zaatakowali raz, ale za to bardzo skutecznie. W 20. min po składnej akcji, Barisić zagrał do Żivca, który strzałem z linii pola karnego otworzył wynik tego pojedynku. Był to pierwszy gol Słoweńca w ekstraklasie od kiedy został zawodnikiem Piasta. Bramka ta uszczęśliwiła prawie cały stadion. Nie cieszyli się tylko kibice zajmujący sektor dla gości, co jest w pełni zrozumiałe. W 27. min gliwiczanie mogli podwyższyć wynik na 2:0 i tym samym zniechęcić Górników do dalszej gry. Po błędzie Dancha, aż trzech zawodników gospodarzy poszło do przodu, został tylko jeden obrońca gości, ale to on przeciął podanie Badii kierowane do Barisicia. Zaraz potem Kopacz trafił w poprzeczkę Piasta. Mecz był coraz bardziej otwarty, co musiało się podobać wszystkim, a efektem tego były kolejne sytuacje. W 38. min Magiera wykonywał rzut wolny, Urynowicz uderzył głową, Szmatuła po raz kolejny w tym spotkaniu popisał się świetnym refleksem, zbijając piłkę na poprzeczkę. W odpowiedzi Badia na pełnym biegu wpadł w pole karne, stanął oko w oko z Przyrowskim, ale trafił prosto w niego. Zaraz potem oglądaliśmy bardzo ładną akcję w wykonaniu czesko-słowackiej pary. Vacek zagrał na lewe skrzydło do Mraza, który zacentrował w pole karne. czujni jednak byli stoperzy Górnika. Jeszcze w samej końcówce tej połowy, po faulu Heberta na Sobolewskim – goście wykonywali rzut wolny. Piłkę na 21. metrze ustawił sobie Madej, ale uderzył bardzo niecelnie i to Piast schodził na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem.

W pierwszej połowie kibice zobaczyli ciekawy, otwarty mecz, ale to co wydarzyło się w pierwszym kwadransie drugiej odsłony przeszło oczekiwania chyba wszystkich zgromadzonych na stadionie kibiców. W przeciągu zaledwie 11 minut fani obu zespołów zobaczyli aż cztery gole. W 54. min po rzucie wolnym wykonywanym przez Mraza, Nespor skierował piłkę do bramki, zmieniając wynik na 2:0. W 56. min Danch strzałem głową przywrócił nadzieję zabrzanom na uratowanie choćby remisu. W 61. min jednak Mraz kapitalnie zagrał z lewej strony do Nespora, który uderzeniem z pierwszej piłki podwyższył rezultat na 3:1. Wydawało się, że po tym golu goście już się nie podniosą, ale w 66 min Żivec w polu karnym, zdaniem sędziego sfaulował Kurzawę. Piłkę na jedenastym metrze ustawił Magiera i strzałem w sam środek bramki oszukał Szmatułę. Pięć bramek w derbach to już było coś fajnego, ale do końca meczu było jeszcze sporo czasu. W 73. min trenerzy Górnika zdecydował się na podwójną zmianę, zwiększając jeszcze siłę rażenia swoje drużyny. Na murawie bowiem zameldowali się Kosznik i oraz Iwan. Radoslav Latal podjął decyzję, aby bronić wyniku, bo zdjął z boiska strzelca dwóch goli – Martina Nespora, a za niego wszedł Marcin Pietrowski. Nie rozruszało to jednak gry gości, a Piast konsekwentnie bronił wyniku. Jeszcze w doliczonym czasie gry po dograniu Dancha, głową celnie strzelił Iwan, ale Szmatuła odbił piłkę przed siebie, nie zabrakło w tym momencie asekuracji, bo biegnący na dobitkę Skrzypczak nie zdołał wepchnąć piłki do siatki i Piast odniósł drugie w tym sezonie zwycięstwo. .

Gliwiczanie bez wątpienia spełnili oczekiwania kibiców, a na dodatek rozegrali najlepsze w tym sezonie spotkanie. Wyróżnili się Martin Nespor, strzelec dwóch goli i Patrik Mraz, który zaliczył dwie asysty, ale piłkarzem meczu można też okrzyknąć Kubę Szmatułę, który zaliczył kilka interwencji na najwyższym poziomie.

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 14. Adrian Klepczyński (56, 22. Tomasz Mokwa), 28. Kornel Osyra, 91. Hebert, 2. Patrik Mráz – 12. Saša Živec, 25. Kamil Vacek, 9. Radosław Murawski, 21. Gerard Badía (65, 26. Bartosz Szeliga) – 90. Josip Barišić, 16. Martin Nešpor (74, 5. Marcin Pietrowski).
W rezerwie: Dobrivoj Rusov 88. Uros Korun, 11. Paweł Moskwik, 96. Sebastian Musiolik
Trener: Radoslav Latal

Górnik: 33. Sebastian Przyrowski – 26. Adam Danch, 2. Bartosz Kopacz, 5. Ołeksandr Szeweluchin, 21. Mariusz Magiera (87, 23. Szymon Skrzypczak) – 6. Rafał Kurzawa, 7. Radosław Sobolewski (73, 38. Bartosz Iwan), 8. Erik Grendel, 20. Marcin Urynowicz, 18. Łukasz Madej (72, 4. Rafał Kosznik) – 11. Roman Gergel.
W rezerwie: Grzegorz Kasprzik 19. Mariusz Przybylski, 22. Kamil Cupriak, 81. Robert Jeż
Trener: Robert Warzycha, Józef Dankowski

żółte kartki: Hebert, Osyra – Urynowicz, Kurzawa.

sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce).

widzów: 7005.