19 kwietnia 2016, 18:00 – Poznań (Inea Stadion) Bramki: Po dramatycznym meczu i pieknej walce do konca, Piast remisuje w Poznaniu z Lechem 2:2. Po pierwszej polowie zanosilo sie, ze to gospodarze zainkasuja trzy punkty. „Kolejorz” prowadzil bowiem po golach Linettego i Nielsena 2:0. Po zmianie stron podopieczni Radoslava Latala rozegrali najlepsze 30 minut w tym roku, czego efektem byly gole Zivca i Mraza. Piast pewnie by strzelil zwycieska bramke, gdyby nie kontrowersyjna decyzja sedziego, który w 68 min pochopnie pokazal czerwona kartke Kamilowi Vackowi. Radoslav Latal po zremisowanym meczu z Cracovia zdecydowal sie dokonac rewolucji w skladzie. Na lawce usiedli Osyra, Nespor i wybrany do jedenastki kolejki Mateusz Mak. Calkowicie w 18. zabraklo natomiast Moskwika. W ich miejsce zagrali: Mokwa, Bukata, Zivec i Barisic. Szkoleniowiec pewnie uznal, ze zawodnicy stracili sporo sil w spotkaniu z „Pasami” i postawil na bardziej wypoczetych graczy. Gospodarzy urzadzala tylko wygrana. Remis bowiem mocno oddalilby Lechitów od miejsca na podium. Gliwiczanie zapowiadali, ze takze interesuje ich zwyciestwo, ale punkt wywalczony na wyjezdzie, tez nalezaloby uznac bardziej za zdobycz niz strate dwóch oczek. Szczególnie, ze Piast w tym roku jeszcze nie wygral na boisku przeciwnika. Gliwiczanie zaczeli odwaznie, agresywnie – caly czas naciskajac rywala i próbujac konstruowac atak pozycyjny. Jednak juz pierwsza kontra gospodarzy przyniosla im gola. W 6 min Pawlowski zagral do Jevticia, ten przewrócil najpierw Murawskiego, potem zagral do Linettego, który strzalem zza linii pola karnego zupelnie zaskoczyl Szmatule. Gliwiczanie natychmiast próbowali odrobic strate. Za chwile celnie strzelal Mraz, ale prosto w rece Buricia. W 13 min, po strzale glowa Barisicia, bramkarz Lecha instynktownie bronil, pilka jeszcze odbila sie od poprzeczki i wrócila na boisko. To byl dobry okres w wykonaniu Piasta. Potem jednak inicjatywe przejal Lech. Gospodarze przerzucili ciezar gry na polowe gosci i przez dobre 10 minut przewazali, nie potrafili sobie jednak stworzyc sytuacji nawet na oddanie strzalu. Udalo sie to natomiast Barisiciowi. W 28. min napastnik Piasta uderzyl z dystansu, pilka jeszcze podskoczyla na murawie, ale Buric dosc pewnie ja zlapal. W 31 poznaniacy byli blisko podwyzszenia wyniku. Linetty niespodziewanie dla wszystkich zdecydowal sie uderzyc z naroznika pola karnego, futbolówka zatoczyla luk i odbila sie od spojenia slupka z poprzeczka. W 35 min na 27 metrze faulowany byl Zivec. Na bezposredni strzal zdecydowal sie Korun, nie bylo to jednak celne uderzenie. Gdy wydawalo sie, ze Piast dopnie swego, gospodarze wyprowadzili szybka kontre, po której – na wolnej pozycji znalazl sie Linetty. Lechita, choc mial ostry kat – uderzyl, Szmatula odbil pilke przed siebie, dopadl do niej jeszcze pozostawiony bez opieki Nielsen i wepchnal ja do siatki. To byla 38 minuta meczu. Pierwsza polowa zakonczyla sie prowadzeniem Lecha – 2:0. Gdyby nie ten fakt, to powiedzielibysmy, ze byla to wyrównana odslona. Gdyby mecz byl rozgrywany w Gliwicach, to szanse Piasta na doprowadzenie do wyrównania bylby duze. Strzelic jednak wciaz aktualnemu mistrzowi Polski dwa gole na jego boisku to duze wyzwanie. Dopóki jednak pilka w grze, wszystko bylo mozliwe. Goscie rozpoczeli te druga polowe z jedna zmiana. Szelige zastapil Nespor. Mialo to wzmocnic sile ognia. Chwile pózniej Bukata uderzyl poteznie, Buric nie wiedzial co zrobic, wiec odbil ja przed siebie, ale tak szczesliwie, ze Lech mógl wyprowadzic kontre, która zatrzymal dopiero Hebert. W 51 min Piast wrócil do gry o trzy punkty. Po swietnym zagraniu Vacka – Zivec przytomnym strzalem zdobyl kontaktowego gola. W 59 min Vacek byl bliski wyrównania. Pilka po jego strzale a dystansu przeszla tuz nad poprzeczka. Ledwie minute pózniej bylo juz 2:2. Nespor kapitalnie zgral pilke do Mraz, a ten przepieknie uderzyl z lewej nogi – nie do obrony. W 68 min Vacek sfaulowal Kownackiego. Byl to faul od tylu, ale nie brutalny. Wydawalo sie, ze sedzia pokaze tylko zólty kartonik, a wyciagnal czerwony. W konsekwencji Piast musial ostatnie 20 min grac w 10 i jeszcze bez swojego playmakera. W 81.min Radoslav Latal poslal do boju Mateusza Maka, a to byl sygnal, ze Piast jeszcze nie zrezygnowal z gry o trzy punkty. W 88. min Gajos stanal przed szansa zdobycia gola dla Lecha, ale z bliska nie trafil nawet w bramke. Na koniec jeszcze gospodarze rzucili sie do ataku, w konsekwencji Linetty mógl przechylic szale, ale swietnie w bramce zachowal sie Szmatula. Piast przetrwal ten napór i dotrwal z korzystnym wynikiem, biorac pod uwage okolicznosci z 68 min, bo w przekroju calego meczu, gliwiczanie byli zespolem lepszym.
Lech: 1. Jasmin Burić – 4. Tomasz Kędziora, 23. Paulus Arajuuri, 35. Marcin Kamiński, 5. Tamás Kádár – 10. Darko Jevtić (81, 14. Maciej Gajos), 55. Abdul Aziz Tetteh, 6. Łukasz Trałka (68, 24. Dawid Kownacki), 7. Karol Linetty, 8. Szymon Pawłowski – 19. Nicki Bille Nielsen. Piast: 1. Jakub Szmatuła – 22. Tomasz Mokwa, 88. Uroš Korun, 91. Hebert, 2. Patrik Mráz – 26. Bartosz Szeliga (46, 16. Martin Nešpor), 9. Radosław Murawski, 25. Kamil Vacek, 12. Saša Živec (82, 19. Mateusz Mak), 82. Martin Bukata – 90. Josip Barišić (74, 20. Maciej Jankowski). żółte kartki: Tetteh, Kádár, Arajuuri.
|