7 sierpnia 2015, 18:00 – Kraków (staion Cracovii) Bramki: Po dwóch przegranych z rzędu z Cracovią, Piast ponownie okazał się lepszy od „Pasów” wygrywając w Krakowie 2:1. Bramki dla gliwiczan zdobyli Patrik Mraz i Martin Nespor. Dzięki temu zwycięstwu podopieczni Radoslava Latala, przynajmniej do soboty wskoczyli na fotel wicelidera tabeli, co jest chyba sporym zaskoczenie dla wszystkich obserwatorów polskiej ekstraklasy. Derbowe starcie z Górnikiem, a przede wszystkim wygrana nad zabrzańską jedenastką zaostrzyło apetyty zarówno fanów Piasta jak i samych zawodników. Przed meczem z Cracovią zastanawiano się jeszcze czy to przypadkiem nie był jednorazowy „wybryk” przebudowanego w przerwie letniej Piasta. Jak się okazało obawy o formę drużyny prowadzonej przez Radoslava Latala okazały się płonne. Gliwiczanie już w pierwszym kwadransie piątkowego pojedynku wypracowali sobie trzy sytuacje, które mogły dać im prowadzenie. Dwie miał Szeliga, trzecią Korun. Potem obudzili się gospodarze i zaczęli sobie coraz częściej zagrażać bramce pilnowanej przez Jakuba Szmatułę, a że goście nie byli im dłużni, kibice oglądali ciekawy i żywy mecz. W 38. minucie Cracovia objęła prowadzenie. Z lewej strony dośrodkowywał Rakels, a Boubacar Dialiba uderzył piłkę głową tuż przy słupku, nie dając szans Szmatule na obronę. Wynik ten nie był sprawiedliwy, ale jak się miało okazać po zmianie stron, gol ten nie podłamał gliwiczan, a wręcz przeciwnie. W zasadzie pierwsza akcja przeprowadzona przez Piasta po zmianie stron dała jedenastce z Okrzei wyrównanie. Po akcji Szeligi i Barsšicia bramkę dla gości zdobył Mráz. Trzy minuty później podopieczni Radoslava Latala objęli prowadzenie. Hebert dośrodkował w pole karne, a Nešpor głową skierował piłkę do siatki. Było to już trzecie trafienie czeskiego napastnika w tym sezonie, co potwierdza pojawiające się głosy, że piłkarz ten może powalczyć nawet o koronę króla strzelców. Latwość dochodzenia do sytuacji, a przede wszystkim skuteczność, to są mocne strony pozyskanego ze Sparty Praga piłkarza. Zaraz po golu, Mraz uderzył mocno, Pilarz zdołał jednak wybić piłkę na rzut rożny. Od tego momentu zaczęła przeważać Cracovia, trener Piasta długo jednak nie decydował się na defensywne zmiany, a wręcz przeciwnie. W 76. minucie Nespora zastąpił Musiolik. Nie przyniosło to jednak kolejny goli gliwiczanom, ale też i gospodarze nie potrafili znaleźć skutecznego sposobu na Jakuba Szmatułę, który zaliczył kilka, kolejnych udanych interwencji, potwierdzając, że można na niego liczyć. Piast zasłużenie zainkasował komplet punktów, a że było to już trzecie zwycięstwo w tym sezonie, niebiesko-czerwoni wskoczyli do ścisłej czołówki tabeli, co dobrze rokuje przed trudnymi meczami z Lechem i Legią. Cracovia: 80. Krzysztof Pilarz – 22. Jakub Wójcicki, 3. Sreten Sretenović, 24. Piotr Polczak, 21. Hubert Wołąkiewicz (79, 67. Bartosz Kapustka) – 92. Deniss Rakels, 5. Miroslav Čovilo, 14. Damian Dąbrowski, 10. Mateusz Cetnarski, 7. Boubacar Dialiba (46, 62. Erik Jendrišek) – 27. Marcin Budziński (59, 9. Dariusz Zjawiński). Piast: 1. Jakub Szmatuła – 88. Uroš Korun, 5. Marcin Pietrowski, 91. Hebert, 2. Patrik Mráz – 26. Bartosz Szeliga, 9. Radosław Murawski, 25. Kamil Vacek, 12. Saša Živec (90, 11. Paweł Moskwik) – 90. Josip Barišić (83, 14. Adrian Klepczyński), 16. Martin Nešpor (76, 96. Sebastian Musiolik). żółte kartki: Wójcicki – Korun. |