28 lutego 2015, godz. 15:30 – Bydgoszcz Bramki: Zawodnicy Piasta nie potrafią grać na wyjazdach, a jeszcze gorzej idzie im w meczach ze słabymi rywalami. Po bardzo dobrymi wygranym pojedynku z Bełchatowem, gliwiczanie pojechali do Bydgoszczy, by zmierzyć się z zamykającym tabelę Zawiszą. Niebiesko-czerwoni zawiedli jednak swoich fanów, bo przegrali 0:2. Bramki dla Zawiszy strzelali: Cornel Predescu i Micael Silva. Angel Perez postanowił wrócić do sprawdzonego z rundy jesiennej składu obrony i mimo dobrej gry w spotkaniu z Bełchatowem, posadził na ławce Moskwika, a do składu wrócił Brożek. Na prawej obronie natomiast od początku ponownie wystąpił Klepczyński. Pauzującego za żółte kartki Osyrę natomiast zastąpił Horvath. Takie ustawienie miało zatrzymać zdesperowanych zawodników Zawiszy, a Ruben z Wilczkiem mieli dać gliwiczanom kolejne zwycięstwo. W zespole gospodarzy natomiast od początku zagrał były piłkarz Piasta – Jakub Świerczok. Od pierwszej minuty mecz był rozgrywany w szybkim tempie z przewagą gospodarzy. Obie strony grały jednak dobrze i mądrze w defensywie, stąd sytuacji po których mogły paść gole, było jak na lekarstwo. W 14 min po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, Wilczek celnie strzelił głową, ale zmierzająca pod poprzeczkę piłkę w ładnym stylu wybronił Sandomierski. Jak się potem okazało było to jedyne celne uderzenie w tej pierwszej połowie w wykonaniu zawodników obu zespołów. Gospodarze zaatakowali śmielej w 17 min. Wtedy to najpierw Herbert zablokował strzał Świerczoka, zaraz potem Brazylijczyk powstrzymał Wójcickiego. Piłka w końcu spadła na szesnasty metr pod nogi Predescu, który wyłożył ją Mice. Portugalczyk uderzył mocno, ale tuż nad poprzeczką. Na kolejną bramkową akcję trzeba było czekać do 26 min. Wtedy do Świerczok znalazł się w sytuacji sam na sam ze Szmatułą. Doświadczony bramkarz Piasta nie dał się jednak minąć młodemu napastnikowi Zawiszy. Kolejna sytuacja, która poruszyła nielicznych kibiców miała miejsce w 38 min, kiedy to obrońca Piasta zagrał w polu karnym ręką, arbiter uznał jednak, że nie kwalifikowało się to do podyktowania jedenastki. Przewaga miejscowych rosła cały czas, a świadczy o tym posiadanie piłki, 60-40% na korzyść Zawiszy. Gliwiczanie mają jednak w składzie Carlesa Marca. Hiszpan rozgrywał bardzo dobre zawody, rozbijając ataki i uprzykrzając życie środkowym Zawiszy. Za to nie funkcjonowały skrzydła, Badię skutecznie z gry wyłączył Wójcicki. Podgórski też nie był tak przebojowy jak w starciu z Bełchatowem, Po tej pierwszej połowie wynik jednak był korzystny dla gliwiczan. Początek drugiej połowy wyglądał podobnie, jak i pierwsze 45 min. Zawisza atakował, a Piast bronił się i próbował grać z kontrataku. Taki styl gry jednak gliwiczanom wyraźnie nie wychodzi. Angel Perez próbował to zmienić puszczając w 57 min do boju wypoczętego i szybkiego Żivca. Zaraz potem padł gol , ale dla gospodarzy. Po szybkiej akcji Pawłowski zagrał do Alvarinho, ten jak przystało na Brazylijczyka, piętą przedłużył to podanie do Predescu, a Rumun chytrym strzałem obok słupka znalazł sposób na pokonanie Szmatuły. Odpowiedź gości mogła być natychmiastowa. Żyviec wbił się w pole karne i oddał celny strzał, ale dobrze ustawiony Sandomierski nie dał się pokonać. Trener Piasta w tym momencie zastosował ten sam manewr, co w meczu z Bełchatowem. Klepczyńskiego zastąpił Szeliga. Efekt – drugi gol dla Zawiszy. Ziajka najpierw minął Podgórskiego, dośrodkował spod linii końcowej boiska w pole karne, a tam fenomenalnie z powietrza uderzył Micael Silva, podwyższając wynik na 2:0. Biorąc pod uwagę, ze była to 70 minuta meczu, losy tego pojedynku były już praktycznie rozstrzygnięte. W 82 min Mica zabrał piłkę Brożkowi, wyłożył do Alvarinho, ale ten na szczęście dla Piasta skiskował i nie trafił w bramkę. Gospodarze nie rezygnowali jednak z „dobicia” gości i dalej atakowali, a zawodnicy Piasta w tej sytuacji byli po prostu bezradni, przegrywając 0:2. Zawisza: 12. Grzegorz Sandomierski – 10. Jakub Wójcicki, 4. André Micael, 5. Luka Marić, 11. Sebastian Ziajka – 16. Bartłomiej Pawłowski, 27. Iwan Majewskij, 77. Mica, 23. Cornel Predescu (67, 15. Paweł Strąk), 8. Alvarinho (88, 28. Sebastian Kamiński) – 40. Jakub Świerczok (56, 90. Josip Barišić). Piast: 1. Jakub Szmatuła – 14. Adrian Klepczyński (66, 26. Bartosz Szeliga), 3. Csaba Horváth, 33. Hebert, 19. Piotr Brożek – 17. Tomasz Podgórski, 84. Konstantin Vassiljev, 4. Carles Martínez (73, 20. Łukasz Hanzel), 77. Rubén Jurado, 21. Gerard Badía (57, 12. Saša Živec) – 10. Kamil Wilczek. żółte kartki: Wójcicki – Klepczyński, Martínez. Sędziowali: Marcin Borski (Warszawa) Widzów 1295
|