11 kwietnia 2015, 18:00 – Gliwice, ul Okrzei
Piast Gliwice - Śląsk Wrocław 2:0 (0:0)

Bramki:
1:0 – 71` Łukasz Hanzel (asysta Kamil Wilczek)
2:0 – 84`Juanito) (asysta Łukasz Hanzel)

Pierwsze zwyciestwo pod wodza Radoslava Latala odniosla druzyna Piasta. Gliwiczanie pokonali przed wlasna publicznoscia duzo wyzej notowany Slask i to 2:0. Obie bramki dla gospodarzy zdobyl super rezerwowy – Lukasz Hanzel, choc przy drugim golu pomógl mu troche Juanito, który zmienil lot pilki.

Pierwsze 20. minut tego meczu w zasadzie bylo bez historii. Oba zespoly graly tak, jak to mialo miejsce w ostatnich meczach z ich udzialem, czyli niemrawo i bez pomyslu na stworzenie sobie okazji do zdobycia bramki. Dopiero w 26 min kibice zobaczyli akcje, która mogla zakonczyc sie golem. Po zagraniu Dudu, nieznacznie pomylil sie Marco Paixao. 5. minut pózniej Osyra zgubil pilke, przejal ja Droppa i uderzyl z szesnastego metra tuz nad poprzeczka. Goscie zaczeli wypracowywac sobie przewage, podkrecili tez tempo meczu, ale gliwiczanie tez nabrali pewnosci siebie, a co wazne wreszcie druzynie pomógl Rusov, który tym razem juz takich bledów jak ostatnio nie popelnial.

Po zmianie stron pierwsi zaatakowali gliwiczanie i od razu zakotlowalo sie pod bramka Slaska. Bliski szczescia byl Moskwik, którego strzal w ostatnim momencie zablokowali obroncy gosci. W odpowiedzi uderzal Dankowski, Rusov to wybronil. Potem Wilczek bliski byl otwarcia wyniku tego spotkania. W odpowiedzi Pich uderzyl z dystansu, Rusov odbil pilke przed siebie, ale zaden z graczy Slaska nie zamykal tej akcji, a byla tez ze strony gliwiczan dobra asekuracja. W 57. min na murawie pojawil sie Danielewicz i swój wystep zaczal od tego, ze zobaczyl zólta kartke. Ledwie 7. min zawodnik ten zobaczyl drugi zólty kartonik i w konsekwencji musial opuscic plac gry. To byl kluczowy moment tego spotkania. Pilkarze Piasta poczuli, ze oslabiony rywal moze nie wytrzymac do konca meczu. Zaraz potem jak Danielewicz udal sie do szatni, na murawie zameldowal sie Hanzel. Wyciagniety z glebokich rezerw pilkarz, w 76 min po zagraniu Mokwy uderzyl w kierunku bramki, pilka przeszla po rekach Pawelka i wpadla do siatki. oslabieni goscie jeszcze podjeli próbe doprowadzenia do remisu i nawet bliski byl tego Flavio Paixao. Portugalczyk strzelal glowa, ale pilka przeszla tuz nad poprzeczka. W 84. min Podgórski tez z prawej strony zagral do Hanzela, który majac troche miejsca uderzyl w kierunku bramki, pilka odbila sie od nogi Juanito, zmienila lot, co zupelnie zmylilo bramkarza Slaska i zrobilo sie 2:0 dla gliwiczan. jak sie prowadzi róznica dwóch bramek na szesc minut przed koncem meczu, to sztuka byloby go przegrac. Niebiesko-czerwoni nie tylko nie dali sobie odebrac zwyciestwa, ale tez nie pozwolili rywalom nawet na zdybcie honorowej bramki. .

Wygrana ta pozwolila Piastowi zlapac oddech i miejmy nadzieje, ze to juz koniec kryzysu jakie dotknal gliwiczan na poczatku rundy wiosennej.

Piast: 31. Dobrivoj Rusov – 22. Tomasz Mokwa, 28. Kornel Osyra, 33. Hebert, 14. Adrian Klepczyński (66, 20. Łukasz Hanzel) – 17. Tomasz Podgórski, 9. Radosław Murawski, 84. Konstantin Vassiljev (90, 4. Carles Martínez), 11. Paweł Moskwik – 10. Kamil Wilczek, 77. Rubén Jurado (74, 26. Bartosz Szeliga).
Rezerwowi Piasta: Jakub Szmatuła, Paweł Brożek, Patryk Dytko, Wojciech Kędziora
Trener: Radoslav Latal

Śląsk: 33. Mariusz Pawełek – 23. Paweł Zieliński, 3. Piotr Celeban, 6. Tomasz Hołota, 12. Dudu Paraíba – 10. Róbert Pich (72, 21. Juanito), 20. Lukáš Droppa (56, 5. Krzysztof Danielewicz), 4. Tom Hateley, 28. Flávio Paixão, 30. Kamil Dankowski (68, 29. Peter Grajciar) – 19. Marco Paixão
Rezerwowi Śląska: Wrąbel - Pawelec, Lacny, Machaj
Trener: Tadeusz Pawłowski

żółte kartki: Wilczek, Podgórski – Dudu Paraíba, Droppa, Danielewicz.
czerwona kartka: Krzysztof Danielewicz (62. minuta, Śląsk, za drugą żółtą).

sędziował: Tomasz Musiał (Kraków).

widzów: 5007