24 maja 2015, 15:30 – Gliwice (Stadion Miejski)
Piast Gliwice – Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:1 (1:0)

 

Bramki:
1:0 – 44` Hebert (asysta: Richard Zajac),
2:0 – 76` Konstantin Vassiljev (asysta: Adrian Klepczyński)
2:1 – 90` Idrissa Cissé

Tradycji stało się zadość, Piast po raz trzeci w tym sezonie pokonał Podbeskidzie w meczu o ligowe punkty 2:1. Bramki dla niebiesko-czerwonych strzelali Hebert i Konstintin Vassiljev. Dla Podbeskidzia trafił Idrissa Cisse,. To pierwsza dobra wiadomość, a druga jest taka, że dzięki tej wygranej, podopieczni Radoslava Latala, są już bardzo blisko utrzymania w ekstraklasie.

Piast i Podbeskidzie w tym sezonie rywalizowały już ze sobą czterokrotnie. Dwa mecze zakończyły się wygranymi bielszczan, dwa razy górą był Piasta. Te cenniejsze zwycięstwa, bo ligowe – odnieśli jednak gliwiczanie. Niedzielne starcie o tyle było istotne dla obu ekip, że drużyna, która zgarnęłaby komplet punktów, praktycznie zapewniłaby sobie utrzymanie w ekstraklasie. Nie był to więc pojedynek w którym remis byłby dobrym rezultatem. Być może ten fakt trochę miał wpływ na przebieg tego spotkania w pierwszym kwadransie gry. Zawodnicy obu zespołów zaliczyli bowiem więcej strat i niecelnych podań, niż udanych zagrań. W tym okresie kibice zobaczyli raptem, dwie nieudane próby strzałów w wykonaniu Szeligi i Vassiljeva. W 23. min w pole karne wpadł Chmiel, uderzył po ziemi, piłka zmierzał w dolny róg bramki Szmatuły, ale golkiper Piasta zdołała wybić ja na róg. To był takim moment, kiedy Podbeskidzie przycisnęło Piasta. Zaraz potem goście wykonywali w krótkim odstępie czasu trzy rzuty rożne. Nie było jednak po nich większego zagrożenia. W 28. min Szeliga wyprowadził kontratak, zagrał w pole karne do Żivca, piłka odbiła się jednak Słoweńcowi od nogi i wybił ją obrońca gości. W dalszej części gry żaden z zespołów nie potrafił przeprowadzić składnej akcji, zakończonej strzałem po którym bramkarze musieliby się wykazać swoimi umiejętnościami. Dopiero w 41. min Górkiewicz. Wdarł się w pole karne Piasta, ale jego podanie nie dotarło do żadnego z graczy Podbeskidzia. W 44. min gliwiczanie wykonywali rzut wolny. Jak ostatnio często ma to miejsce w zespole Piasta, piłkę ustawił sobie Vassiljev, Estończyk mocno uderzył, Zajac odbił futbolówkę przed siebie, dopadł do niej Hebert i umieścił ją w siatce. Zaraz potem zakończyła się pierwsza połowa.

Przy wyniku 0:1 bielszczanom nie pozostało nic innego jak od początku drugiej połowy spróbować przynajmniej zaatakować z większą odwagą bramkę Piasta, ale to gliwiczanie przeprowadzili dwie akcje, które mogły dać im kolejnego gola. W 54. min Demjan po raz pierwszy w tym meczu oddał celny strzał, pewnie jednak obroniony przez Szmatułę. W 60. min mieliśmy kontrowersję. Przy próbie strzału piłka trafiła w rękę zawodnika Podbeskidzia, ale arbiter nie przerwa gry. Zaraz potem szybką akcję wyprowadził Żivec. Słoweniec na pełnym biegu przerzucił piłkę do Wilczka, napastnik Piasta chciał uderzyć z powietrza, ale sztuka ta mu się nie udała. W 69. min Deja przymierzył z dystansu, piłka otarła się o słupek, ale od wewnętrznej strony i wyszła na aut. W 72. Vassiljev z prawej strony zagrał do Zivca, ten uderzył a w światło bramki, Zajac tym razem popisał się bardzo dobrą interwencją. Wszystko w tej akcji było dobrze wykonane, ale gol jednak nie padł. W odpowiedzi Demjan stanął oko w oko ze Szmatuła, zbyt lekkie uderzenie oddał jednak napastnik Podbeskidzia i Szmatuła nie miał problemów, aby złapać piłkę. W 76. min Klepczyński zapędził się pod pole karne bielszczan, zagrał idealną wręcz piłkę do pozostawionego bez opieki Vassiljeva, który podwyższył rezultat na 2:0. Wydawało się, że jest po meczu, ale już w doliczonym czasie gry Cisse strzelając kontaktowego gola, dał cień nadziei „Góralom” na wywalczenie choćby punktu. W ostatnich sekundach gościom zabrakło kilku centymetrów, by doprowadzić do wyrównania. Piłkę w ostatnich chwili zgarnął z murawy Szmatuła i Piast zainkasował komplet punktów.

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 14. Adrian Klepczyński, 3. Csaba Horváth, 33. Hebert, 11. Paweł Moskwik (74, 22. Tomasz Mokwa) – 26. Bartosz Szeliga, 84. Konstantin Vassiljev, 4. Carles Martínez, 12. Saša Živec (80, 28. Kornel Osyra), 20. Łukasz Hanzel – 10. Kamil Wilczek (90, 77. Rubén Jurado).
W rezerwie: 31. Dobrivoj Rusov, 19. Piotr Brożek, 17. Tomasz Podgórski, 21. Gerard Badia
Trener: Radoslav Latal

Podbeskidzie: 1. Richard Zajac – 21. Tomasz Górkiewicz, 26. Bartłomiej Konieczny, 16. Pavol Staňo, 30. Piotr Tomasik – 14. Damian Chmiel, 27. Adam Deja, 90. Kristián Kolčák (46, 18. Bartosz Śpiączka), 7. Maciej Iwański (67, 9. Dariusz Kołodziej), 10. Marek Sokołowski (84, 99. Idrissa Cissé) – 23. Róbert Demjan.
W rezerwie: 33. Michał Peskovic, 5. Frank Adu, 32. Adam Pazio, 20. Wojciech Trochim
Trener: Dariusz Kubicki

żółte kartki: Martínez – Konieczny, Demjan.

Daniel Stefański (Sędzia Główny - Bydgoszcz).
Marcin Boniek, Jakub Ślusarski (Sędziowie Liniowi)
Kornel Paszkiewicz (Sędzia Techniczny)
Marcin Psiuch (Delegat PZPN)

widzów: 4171.